Przejdź do treści

„Mam nadzieję, że poprzez to doświadczenie będziemy doceniać parki, lasy, łąki, znajomych, rodzinę, przyjaciół, smak piwa w ogródku ulubionej knajpki, swoje ciało i stan zdrowia” – mówi Joanna Zawadzka, nauczycielka mindfulness

Joanna Zawadzka. Fot. Jacek Korczak
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim

Czy chcę dawać sobie chwilę na oddech, delektować się smakiem pysznej kawy, soku, świeżego pieczywa czy karmić swój lęk i szukać dowodów na to, jak jest źle? Joanna Zawadzka, nauczycielka mindfulness w nurcie MBLC, mówi o uważności w czasie koronowirusa.

Marta Chowaniec: W ciągu jednej minuty trzeba odpowiadać na maila w pracy, sprawdzić czy dziecko siedzi przed ekranem monitora na lekcjach, zorganizować obiad, dogadać się z mężem, bo on i ja w pracy czyli w domu, i jeszcze ciągły niepokój o zdrowie swoje i bliskich oraz strach przez utrata pracy jako widmo kryzysu gospodarczego i ograniczony kontakt z przyjaciółmi, zamknięte sklepy. Tak wygląda rzeczywistość większości rodzin w czasie kwarantanny. Czy mindfulness może nam pomóc?

Joanna Zawadzka: Słuchając tego miałam wrażenie, że każda wypowiadana rzecz jest niczym pocisk wypuszczany z karabinu maszynowego (śmiech). I rzeczywiści część osób może tak się czuć w tej nowej, chwilowej rzeczywistości. Tak! To stan przejściowy, choć już pewnie nic nie będzie takie samo po tych doświadczeniach. Mnie ta sytuacja zastała w trakcie prowadzonego przeze mnie stacjonarnego Kursu Uważności więc miałam szansę obserwować jak moi kursanci radzą sobie z nową sytuacją. Wielu z nich podkreślało, że bardzo im spotkania ze mną pomagają wracać do siebie, do oddechu i świadomości obecnej chwili a nie wszechobecnej paniki. Podkreślali też, jak dużo akceptacji dla innych i ich reakcji mają w sobie.

Joanna Zawadzka
Stworzył się czas i przestrzeń na to, by zacieśniać więzi. Staram się omijać osoby szerzące strach i lęk i opierać się na faktach i informacjach specjalistów w danej dziedzinie

Mindfulness a dokładniej umiejętności zdobywane podczas kursu – dostrzeganie sytuacji, myśli, emocji, a nie utożsamianie się z nimi i poddawanie się im, jeśli tego nie chcemy – mogą nam znacząco pomóc. Np. możemy zapanować nad tym, co „zjada” przynajmniej część naszej energii. Warto sobie darować tworzenie setek wariantów reakcji drugiej osoby na nasze słowa, bycie dalekim od ideału w obecnej sytuacji i robienie sobie wyrzutów z tego powodu. Mindfulness uczy nas bycia w danej chwili w sobie i przy sobie. Przenosi punkt ciężkości naszej uwagi ze świata zewnętrznego na nasz odbiór poprzez sygnały z ciała. Pozwala nam zauważać, co i w jaki sposób dzieje się z nami w konkretnym momencie. Daje nam tę mikrosekundę zrozumienia obecnej chwili/sytuacji i wybór działania: czy pójdziemy z automatu w znany nam schemat i automatyzm,  czy w działanie ze swojej pełnej świadomości. Nauka tej umiejętności bywa wymagająca i czasochłonna. Nasz umysł przez lata uczył się swojego sposobu funkcjonowania w sposób najlepszy dla dotychczasowych doświadczeń. Zmęczenie układu nerwowego, spowodowane zmniejszoną aktywnością i barkiem kontaktu z przestrzeniami zielonymi sprawia, że chętniej wchodzimy w automatyzm. „Przeprogramowanie” zależy również od naszej wewnętrznej gotowości oraz szczerej chęci do zmiany. Obecne czasy są niczym lupa powiększająca naszego życia i relacji- zarówno tego, co wymaga uwagi i naprawy, jak i to co sprawia, że czujemy się szczęśliwi. Odporność psychiczna, zarządzanie systemem motywacyjnym i umiejętność ukojenia organizmu są niezwykle cennymi umiejętnościami. Czas koronowirusa uczy nas również, że nie ilość a jakość się liczy, co jest całkiem dużym zwrotem w naszym konsumpcyjnym społeczeństwie, a zwłaszcza jakość czasu spędzanego wspólnie. Najcenniejsze rzeczy często są za darmo.

Joanna Zawadzka. Fot. Jacek Korczak

Mindfulness to uważna obecność, z takim tłumaczeniem się spotkałam.

Najczęstszym polskim zamiennikiem słowa mindfulness jest uważność. Dla mnie osobiście sekret tej techniki tkwi w części mindful tego słowa, czyli świadomy. Uważność jest niepełna bez świadomości siebie. Mindfulness to świadomość tego, co i w jaki sposób się dzieje w konkretnym momencie. W programie nurtu MBLC powoli wchodzimy w naukę medytacji. W ciągu czterech tygodni znamy jej cały schemat: potrafisz wejść w uspokojenie umysłu za pomocą oddechu, osadzić się w tu i teraz wspierając się ciałem, i doświadczać otaczającą cię przestrzeń przez bodźce dobiegające do ciebie – wzrok słuch, smak zapach, wrażenia z wnętrza ciała, emocje, myśli, które są nieustannie wytwarzane przez nasz umysł, poznajesz wsparcie w nie angażowaniu się w to wszystko a jedynie w obserwowanie tego, co jest gotowe się ujawnić – podporę uważności, która pomaga nie odlatywać w świat myśli, uczuć i emocji a obserwować to, co przychodzi jak informację o nas w obecnej sytuacji. I tu zaczyna się zabawa (śmiech). Każdy z nas jest przesiąknięty tysiącem myśli i przekonań. Od dziecka kształtowały je w nas: rodzice, nauczyciele, koledzy, rodzeństwo, ciocie, wujkowie, gazety i Bóg jeden wie co. Potem studia i pierwsza praca, szefowie, kultura korporacyjna/organizacyjna wnikało w nas niczym w papierek lakmusowy. Echo często wybrzmiewa w nas nieustannie. Czasem przez zabieranie nas w meandry myśli i marzeń na jawie, budowania alternatywnych scenariuszy zdarzeń, martwienia się na zapas lub rozpamiętywanie przeszłości; czasem emocjami pojawiającymi się teoretycznie w nieadekwatny sposób do sytuacji, objawami somatycznymi takimi jak ból głowy, mięśni czy duszności.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł

Zatem – co jest ważne w uważności?

W uważności nie chodzi o ucieczkę lecz o świadome nastawienie do tego, co się zdarza. Obecnie w radiu, telewizji, gazetach słyszymy bez przerwy nawoływanie o ostrożność ale niestety w sposób wywołujący u wielu osób lęk a wręcz panikę nie tylko o to co teraz ale i o to co za chwilę. Wg mindfulness mamy tylko to, co tu i teraz – siebie, ciało, bliskich i wyzwanie dzisiejszego dnia „we własnym ogródku”. W pracy masz harmonogram zadań do realizacji na dziś, na ten tydzień, miesiąc. Możemy je na spokojnie realizować lub poddawać się panice wokół. Martwić się o potencjalne zwolnienie z pracy i prowokować swój organizm to wytwarzania coraz większej ilości hormonów stresu, co wpływa negatywnie na sen, samopoczucie, brak apetytu lub apetyt na tłuste i niezdrowe rzeczy. Doprowadzać się do mniejszej cierpliwości, większej reaktywności, irytować bliskimi, nakręcać kłótnie.

Jakie proponujesz rozwiązanie?

Skupić się na tym, co widzę i decydować czy chcę karmić swoje anioły czy demony. Czy chcę dawać sobie chwilę na oddech, delektować się smakiem pysznej kawy, soku, świeżego pieczywa czy karmić swój lęk i szukać dowodów na to, jak jest źle? Dla wielu osób koncentrowanie się na tym, co złe oraz potencjalnych zagrożeniach „czarnowidztwo” jest chlebem powszechnym – wpojonym nawykiem. Uważność pozwala podjąć decyzję czy wchodzimy w nasze przyzwyczajenie lub nałóg cierpienia czy chcemy zmienić sposób funkcjonowania. Uważność/obecność w sobie daje nam mikrosekundę na decyzję, chcesz zrobić to co zawsze czy się opamiętać? Wraz z  regularnością praktyki własnej i rosnącej zgody na siebie potrafimy zatrzymać się i postawić samym sobie granice przed wejściem w dawną grę np. bycia ofiarą i bezsilności.

Masz dość życia w cieniu pandemii? Naucz się ją akceptować! Psycholożka radzi, jak to zrobić

Natłok myśli, strach i lękiem są dodatkowo podsycane przez media informacyjne.

Wyłączyć telewizor i radio (śmiech), a na serio zachować zdrowy rozsądek. Zawsze podkreślam, że mindfulness nie zastąpi psychoterapii. Może okazać się, że pandemia wzmocniła nasze emocje, z którymi nie umieliśmy sobie poradzić już przed tą sytuacją. Warto się zastanowić, przed czym konkretnie czujemy strach. Z dużą intensywnością szczególnie na początku zaostrzenia zasad bezpieczeństwa prowadziłam rozmowy z moimi klientami o ich przeżyciach, a wśród znajomych i bliskich opanowywałam ataki paniki. Zadawałam zazwyczaj jedno proste pytanie, ile znasz osób ze swojego grona, które są zarażone i zazwyczaj otrzymywałam odpowiedź: „nikogo”, i to był ten moment powrotu do logicznego myślenia z paniki. Wbrew pozorom znam też rodziny, dla których to wspaniały czas odradzania się więzi.

Joanna Zawadzka
Poleciłabym koncentrowanie się na tym, co wspiera organizm i samopoczucie. Szybko wyliczam: przebywanie w naturze, wylegiwanie się na ziemi/trawie w parku, pooddychanie zapachem kwiatów, zjedzenie zdrowej sałatki, głębokie oddychanie

A Tobie czytelniczko poleciłabym koncentrowanie się na tym, co wspiera organizm i samopoczucie. Szybko wyliczam: przebywanie w naturze, wylegiwanie się na ziemi/trawie w parku, pooddychanie zapachem kwiatów, zjedzenie zdrowej sałatki, głębokie oddychanie. W każdej praktyce zwracamy uwagę na wydłużanie i wyrównywanie wdechu z wydechem, co niesie spokój ciału, a ono przecież może być cudownym nauczycielem dla umysłu. Z każdym wydechem wypuszczamy z siebie to, co nie jest nam potrzebne. Oddech to jedna z naszych podstawowych funkcji życiowych a zarazem okazuje się, że jedna z najtrudniejszych. Podczas tej praktyki często można odkryć wiele ciekawych wzorców lękowych kryjących się w podświadomości.

W jaki sposób budować poczucie bezpieczeństwa na co dzień w tej chwili?

Dobre pytanie i ile osób, tyle odpowiedzi.

8 sposobów, jak wytrzymać z partnerem w czasie kwarantanny

Czego się boisz i jaki sposób możesz zadbać o siebie?

Jeśli braku pieniędzy, to mogę sprawdzić ile mam oszczędności i na jak długo mi wystarczą, gdzie i co mogę przyciąć w wydatkach, od kogo mogę pożyczyć, w jaki sposób mogę zarobić dodatkowe pieniądze, jak mogę wykorzystać ten czas, by poszerzyć swoje kompetencje twarde i miękkie. Żeby zabezpieczyć się przed chorobą, szukam, co potrzebuję zrobić, by wzmocnić moje ciało, umysł i ducha. Lubię mieć wokół siebie również wartościowych ludzi. Od początku całej historii rozmawiam i piszę więcej z rodziną i znajomymi niż do tej pory. Stworzył się czas i przestrzeń na to, by zacieśniać więzi. Staram się omijać osoby szerzące strach i lęk i opierać się na faktach i informacjach specjalistów w danej dziedzinie. Oglądam pozytywne filmy, zdaję sobie sprawę, że przejście choroby/epidemii, kryzysy finansowe to naturalne cykle na ziemi. Skupiam się na sobie oraz tym, na co mogę przeznaczyć ten czas.

Teoria mówi, że mindfulness to stan, kiedy nasz umysł jest całkowicie pochłonięty jedną sprawą, rzecz, a nie tysiącem myśli naraz. Mind jest wtedy full. Ale czy jest to możliwe, kiedy wokół panuje taki szum informacyjny, żeby nie powiedzieć dezinformacyjny? Jak nie oszaleć od newsów, którymi nasz umysł jest teraz pochłonięty, karmiony?

Skupienie się na realizacji jednej rzeczy nie znaczy, że odcinamy się od wszelkich innych informacji i bodźców. Jestem świadoma wszystkiego, co dzieje się wokół mnie. W naszym umyśle jest zawsze tysiące myśli, a ich obecność w MBLC nazywamy nurtem podświadomości-rzeką płynącą ze swoim naturalnym tempem, do której nie musimy przecież co chwilę wchodzić. W skrócie – liczy się bycie blisko: siebie, wrażeń z ciała i emocji i reagowanie na to, czego reakcji wymaga. Martwienie się sytuacją, która wydarzy się lub nie za dwa lata odbiera nam część mocy sprawczej. Postawmy na swój zdrowy rozsądek. Jeśli słuchanie, oglądanie wiadomości szkodzi, to proszę zaglądaj tam raz dziennie, kilka razy w tygodniu lub rzadziej. Jeśli sąsiedzi są pesymistami i źle się czujesz po rozmowie z nimi, to unikaj ich, aż się nie wzmocnisz.

8 sposobów na poprawienie odporności w czasie epidemii

W kwestii przywołanego pesymizmu – co będzie za tydzień, co będzie po wirusie?

Jak moja przyjaciółka zawsze mawia „co będzie, co będzie, no życie będzie”.

Mam nadzieję, że poprzez to doświadczenie będziemy bardziej doceniać parki, lasy, łąki, znajomych, rodzinę, przyjaciół, smak piwa w ogródku ulubionej knajpki, swoje ciało i stan zdrowia. To my decydujemy, na czym się skupiamy i co w sobie karminy. Życie jest niezwykłą przygodą. Warto kierować się własną wolą. Możemy funkcjonować niczym trybiki w maszynie reagując na informacje lękiem i dając się sterować lub być częścią niezwykłej przygody doświadczania, poznawania siebie i innych. Warto biec, być tu i teraz, żyć każdą chwilą doceniać przyjaciół, siebie, smak, zapach, swojego partnera, chłopaka, dzieci. I chyba jeszcze mocniej ten czas nam pokazuje, by otworzyć się na swój potencjał i cieszenie się życiem. Żadna chwila nie zdarza się dwa razy – to stwierdzenie jest może trochę „wyświechtane”, ale pewnie powtórzy to wiele razy każda osoba, która straciła zdrowie, a potem je odzyskała.

Joanna Zawadzka – trenerka rozwoju osobistego, nauczycielka Mindfulness w nurcie MBLC, masażystka Lomi Lomi Akamana, Bodyworkerka. Holistyczne podejście do człowieka i praca zarówno z jego ciałem, jak i umysłem jest dla niej jedyną słuszną drogą. Uczestniczka warsztatów i szkoleń metody Lowena, Movment Medicin, warsztatów w nurcie terapeutycznym Gestalt, Tantry, szkoleń i odosobnień Mindfulness, warsztatów oddechowych oraz coachingowych. Absolwentka AWF w Warszawie oraz Uniwersytetu Humanistycznospołecznego (SWPS) w Warszawie.

Https://m.facebook.com/Touch4You-1815976751798991/ https://www.facebook.com/JZ-Coaching-171238850239047/

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Warto czasem przełączyć się na autopilota”. Jak medytacja, uważność i techniki oddechowe mogą poprawić nasze życie seksualne, mówi seks coach Justyna Płonka

„Wierzono, że trzeba schować nożyk, bo grzyby się przed nim chowają”. O historii, tajemnicy i konsekwencjach narodowego grzybobrania

„Trzeba stać się wodą, połączyć się z nią, scalić, żeby poczuć balans na SUP-ie”. O praktyce jogi na tafli wody mówi instruktorka SUP jogi, Olga Paprocka

„Weekend w lesie wzmacnia układ odpornościowy na cały miesiąc. Przychodzisz i jesteś, a las cię wspiera” – mówi Maria Hawranek

Seksualny mindfulness. Zapanuj nad gonitwą myśli w sypialni

Kobieta siedzi na pomoście

Warsztaty milczenia. Kasia Bem tłumaczy, jak działa potęga ciszy

W naszej pamięci genetycznej mieszanie wody z ziarnami jest mocno utrwalone. O niezwykłej mocy „bake therapy” /fot. iStock

W naszej pamięci genetycznej mieszanie wody z ziarnami jest mocno utrwalone. O niezwykłej mocy „bake therapy”

Dlaczego warto nauczyć się wdzięczności? / istock

„Niektórym wdzięczność przychodzi zdecydowanie trudniej”. Dlaczego warto nauczyć się wdzięczności, mówi psycholożka Milena Wojnarowska

Szczepionka już we wrześniu, ale nie dla każdego. Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia

„Prowadzenie dziennika może zmienić nasze życie. Dla wielu bywa skuteczną autoterapią” – uważa psycholog Anna Frączkowska. Czym jest journaling i jaką ma moc?

Ponad 90 proc. Polaków jest odpornych na koronawirusa? Niedzielski: Wynik daje nam pewien komfort bezpieczeństwa

Rytuały na lepsze samopoczucie, czyli 7 pomysłów, jak o siebie zadbać

Nowe zasady dotyczące odwiedzania pacjentów w szpitalu. Sprawdź, co się zmieniło

Nowe zasady dotyczące odwiedzania pacjentów w szpitalu. Sprawdź, co się zmieniło

Myszka Mickey

Uściski wracają do Disneylandu! Po dwóch latach pandemii COVID-19

Ponad 5 mln dzieci straciło opiekunów przez pandemię. "Pandemia ciągle zbiera swoje żniwo, więc te liczby będą rosły"

Ponad 5 mln dzieci straciło opiekunów przez COVID-19. „Pandemia ciągle zbiera swoje żniwo, więc te liczby będą rosły”

Ludzie w maseczkach ochronnych

Rząd znosi większość obostrzeń. Minister zdrowia: „Trend spadkowy jest bardzo silny”

Ludzie w pracy stoją i rozmawiają

15 tys. zł kary odszkodowania za zakażenie w pracy i testy raz w tygodniu. Nowy projekt covidowy

Oczyszczanie szałwią białą

Oczyszczanie szałwią białą – właściwości lecznicze kadzidła

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

„Mordercy, zaraziliście moją córkę!”. Medycy z pierwszej linii frontu o zachowaniach antyszczepionkowców /fot. Getty Images

„Mordercy, zaraziliście moją córkę!”. Medycy z pierwszej linii frontu o zachowaniach antyszczepionkowców

Kindfulness – dlaczego warto być życzliwym?

Kindfulness – dlaczego warto być życzliwym?

Kobiety

Niewliczanie osób zaszczepionych na COVID-19 do limitu – jak teoria wygląda w praktyce? Wyjaśnia prawniczka Patrycja Pieszczek-Bober

Kobieta w odzieży ochronnej

3 grudnia dniem covidowej żałoby narodowej. Projekt obywatelski upamiętnia ofiary pandemii

Szczepionki

„Szkoda, gdy słyszysz, że człowiek się nie zaszczepił, bo brat-dekarz mu odradzał” – pisze Pan Pielęgniarka

×