Przejdź do treści

HELLO PIONIERKI: Jak Jadwiga Sikorska „po trupie profesora” pokazała, gdzie jest „miejsce dla pań” na uniwersytecie, a potem w aptekarstwie

HELLO PIONIERKI: Jak Jadwiga Sikorska "po trupie profesora" pokazała, gdzie jest „miejsce dla pań” na uniwersytecie, a potem w aptekarstwie
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Siostra Bożenna o mobbingu w pielęgniarstwie: „Pielęgniarki pielęgniarkom urządziły piekło w miejscach pracy”
„Nie mogę uwierzyć, że przegapiłabym wszystkie te doświadczenia życiowe, gdybym nadal ukrywała swoje ciało” – pisze kanadyjska modelka po amputacji nogi
12 proc. z nas używa smartfona pod prysznicem, 9 proc. w czasie seksu. Lek. Michał Domaszewski ostrzega przed uzależnieniem od telefonu
Gorączka Denga czy Gorączka Zachodniego Nilu pojawi się w Polsce? Eksperci alarmują: już niedługo
Ane Piżl z cudowną (i potrzebną!) akcją topfreedom. „Nie zgadzam się na podział klatek piersiowych na legalne i nielegalne”

Zanim trafiła na krakowski uniwersytet, długo musiała przekonywać właściciela warszawskiej apteki, że jej obecność na zapleczu nie przestraszy klientów. „Żaden kawaler się do ciebie nie zbliży, bo będzie cię czuć karbolem i jodoformem!” – straszyły ją kuzynki i ciotki, kiedy postanowiła spróbować niemożliwego – dostać się na farmację. Przedstawiamy Jadwigę Sikorską, jedną z trzech pierwszych studentek na  ziemiach polskich.

 

Obawy warszawskiego aptekarza wydawały się jak najbardziej uzasadnione – pod koniec XIX w. nie wyobrażano sobie, by kobieta miała dość wiedzy i rozumu, by znać się na lekach. Aptekarz nie pozwolił więc wolontariuszkom, by przygotowywały medykamenty, bo uważał, że klienci nie będą ich kupować. Mimo to Jadwiga i jej koleżanka Stanisława Dowgiałło przez trzy lata pracowały na zapleczu apteki po kilkanaście godzin na dobę bez wynagrodzenia, żeby tylko zdobyć wymagane zaświadczenie o odbytych praktykach. Swoją drogą,  aptekarz nie mógł sobie wymyślić lepszej reklamy – bardzo szybko do jego placówki zaczęły ściągać tłumy klientów z całej Warszawy, którzy chcieli zobaczyć kobiety przy menzurkach.

Pomimo przeciwności Jadwiga śpiewająco zdała egzaminy i złożyła podanie o przyjęcie na Wydziały Farmacji na Uniwersytecie Warszawskim i Jagiellońskim. Na tym pierwszym z miejsca została odrzucona. Na UJ otrzymała pozwolenie pod warunkiem zdobycia pisemnych zgód od wszystkich prowadzących zajęcia. „Po moim trupie będą panie chodziły na zoologię” – powiedział starającym się o przyjęcie kobietom profesor Antoni Wierzejski. Jedna z przyszłych studentek farmacji odcięła mu się, że „pewnie w takim razie umrze w wakacje, bo na zoologię chodzić będą”. Choć graniczyło to z cudem, Jadwiga Sikorska, Stanisława Dowgiałło i Janina Kosmowska zdobyły wszystkie zgody, mogły więc rozpocząć edukację, ale na prawach hospitanta, czyli wolnego słuchacza, bez możliwości zdawania egzaminów końcowych.

Anna Tomaszewicz-Dobrska/grafika: Joanna Zduniak

W wydanej pod koniec życia autobiografii Jadwiga Sikorska cytuje ówczesnego rektora UJ ks. prof. W. Knapińskiego, który zauważył obecność kobiet w swoim wystąpieniu inaugurującym: „Rok bieżący stanowić będzie pamiętną w dziejach Uniwersytetu epokę. W progi jego bowiem po raz pierwszy wstępuje grono słuchaczek. Cieszę się bardzo, że mogę powitać Was, Panie! Szczerze Wam winszuję, że zdobyłyście sobie cząstkę tego prawa, które już gdzie indziej rówieśnice Wasze posiadły. Wiecie dobrze, że pewna część społeczeństwa nie tai swej obawy przed Waszym krokiem, inni jeżeli wprost nie ganią, to z nieufnością na Was patrzą. Jako pionierki torujące nową w naszym społeczeństwie drogę jesteście obserwowane z podejrzliwością przez niechętnych. (…) Do Was należy tak postępować, żeby honoru swego i akademickiego na szwank nie narazić i żeby niechętnym wykazać, że obawy ich nie były słusznymi”.

Jego przewidywania sprawdziły się co do joty – przed pierwszymi zajęciami studentki zostały przywitane gwizdami i krzykiem. Gdyby nie przypadkowo spotkany w sali wykładowej kolega Jadwigi z Warszawy, który pomógł im zdjąć płaszcze, nie miałyby odwagi zająć trzech miejsc w pierwszym rzędzie oznaczonych tabliczką „Miejsce dla pań”. Studentki obawiały się ośmieszenia i konfrontacji swojej wiedzy z wiedzą kolegów.  „W głębokim poczuciu swej małowartościowości, gnębiona nieśmiałością, poczułam się źle w tym otoczeniu i wydało mi się, że jest to poziom o wiele dla mnie za wysoki” – wspominała swoje uczelniane początki Jadwiga Sikorska.

Nie bez przyczyny Maria Skłodowska-Curie czy Józefa Joteyko studiowały we Francji i w Szwajcarii. Były to jedyne uniwersytety, które od lat 60. XIX w. przyjmowały studentki, a ich studia mogły być zwieńczone dyplomem. Polska debata związana z walką o równouprawnienie była szczególnie skomplikowana w Krakowie, który pomimo liberalnego podejścia austriackich władz pozostawał bardzo konserwatywny. Nawet kręgi kobiece bywały przeciwne edukacji kobiet – Gabriela Zapolska pisała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy, itd. Nie filozofuj! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej. To czar! To twoja władza!”

W swoich wspomnieniach Jadwiga opisywała życie pierwszych krakowskich studentek – nikt nie chciał wynająć im stancji, bo samotna kobieta wynajmująca mieszkanie posądzana była o prostytucję. Mieszkały więc razem u znajomej, utrzymywane przez rodziny, bo uczelnia nie przewidziała dla nich stypendium. Bardzo szybko były  rozpoznawalne w Krakowie – zaczepiano je na ulicy, robiono zdjęcia, a w teatrze podglądano je przez lornetki. Jadwiga Sikorska najwięcej złego na temat swojej decyzji usłyszała od ciotek i kuzynek: „Żaden kawaler się do ciebie nie zbliży, bo będzie cię czuć karbolem i jodoformem!” i „Męża nie dostaniesz, bo mężczyźni nie lubią uczonych kobiet!” –  tłumaczyły jej.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

Jadwiga Beaupré /grafika: Joanna Zduniak

„I na co paniom to wszystko? Powinnyście teraz wejść na wysoką górę, aby wam wichry całą tę naukę z głowy wywiały” – powiedział do nich jeden z profesorów, kiedy celująco zdały egzaminy. Problem był także z uzyskaniem dyplomu. By Jadwiga Sikorska, Stanisława Dowgiałło i Janina Kosmowska mogły przystąpić do egzaminów, musiały prosić o zgodę cesarza w Wiedniu. Trwało to na tyle długo, że Jadwiga zdążyła w tym czasie wyjść za mąż za Zygmunta Klemensiewicza, lekarza i działacza politycznego, a nawet urodzić dwoje dzieci. Kiedy prof. Antoni Wierzejski, ten, który  po swoim trupie  miał przyjąć kobiety na swoich wykładach, kiedy spotkał ją z dziećmi, wyraźnie ucieszył się, że jednak „spełniała swoje przeznaczenie”, a nawet zapytał  „na co jej się zdało to całe aptekarstwo”.

Dopiero po dwóch latach od zakończenia studiów otrzymały pozwolenie na przystąpienie do egzaminu magisterskiego, ale z adnotacją, że nie wolno im wykonywać zawodu na terenie Austro-Węgier. Stanisława Dowgiałłówna wyjechała wtedy do Moskwy, a Kosmowska i Klemensiewiczowa otrzymały tytuły Uniwersytetu Jagiellońskiego dopiero w 1898 r. W tradycyjnej rocie ślubowania dla magistrów farmacji nie zmieniono formuły Pan na Pani, wypowiadały więc jej treść, używając rodzaju męskiego.

W 1903 r. Jadwiga założyła pierwszą w Krakowie drogerię, gdzie zatrudniała swoje koleżanki ze studiów. Drogerie, nazywane składami aptecznymi, miały charakter zbliżony do aptek i mogły być prowadzone tylko przez magistrów farmacji. Oprócz leków, można tam było kupić artykuły higieny kobiecej i środki do pielęgnacji niemowląt. „Skład apteczny magistra farmacji J. Klemensiewiczowej” mieścił się przy ul. Karmelickiej 15. Po wybuchu I wojny światowej Jadwiga kontynuowała pracę w aptece Pod Gwiazdą, a kiedy jej mąż wstąpił do Legionów, by utrzymać pięcioosobową rodzinę, rozpoczęła pracę w jednej z krakowskich fabryk. Później, w majątku w Sygneczowie pod Wieliczką, zajmowała się hodowlą roślin leczniczych. Była także przewodniczącą Ogólnozawodowego Stowarzyszenia Kobiet Pracujących.

Do pracy w zawodzie wróciła w latach dwudziestych, obejmując stanowisko kierowniczki działu taksacji recept Okręgowego Związku Kas Chorych. Działała w Polskim Towarzystwie Psychologicznym, pisała w „Kwartalniku Psychologicznym” i innych krakowskich periodykach. Po śmierci męża w 1948 r. na siedem lat wyjechała do jednej ze swoich córek do Hiszpanii. Zmarła w 1963 r. w wieku 92 lat. Jej córką była Jadwiga Beaupré, znana ginekolożka z Nowej Huty, inicjatorka szkoły rodzenia.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Miażdżące wyniki monitoringu gabinetów ginekologicznych. „W Polsce lekarze zdają się mieć bardzo dużą władzę nad kobietami” – alarmuje Aleksandra Magryta z Fundacji FEDERA

Kobiety w Iranie rozmawiają ze sobą

W Iranie zakazano kobietom udziału w reklamach. Powodem oburzenie mężczyzn promocją lodów na patyku

Bogusław Linda

Paulina Młynarska wprost o słowach Bogusława Lindy: „Rzygnąłeś pan gadką z lat 90.”

Prawo głosu kobiet / unsplash

„Ściska mnie w gardle”, „Boję się powiedzieć, że mnie boli”. O prawo głosu w sprawach własnego ciała wciąż toczy się walka

„Gdyby mężczyźni robili aborcję, dostawaliby jeszcze kwiaty na koniec”. Aborcyjny Dream Team opublikował mocny spot

Zofia Zborowska-Wrona

Zofia Zborowska-Wrona o kobietach: „Jest mi szkoda siebie, jest mi szkoda każdej z nas, która nadal nieświadomie tkwi po pachy w tym szambie ściemy”

Kobiety

Kobiety na TikToku jednoczą się w sprawie zakazu aborcji w Stanach Zjednoczonych i Polsce. „Jeśli potrzebujesz aborcji, przyjedź do mnie”

Protestujące kobiety w USA

Protesty w Stanach Zjednoczonych po utraceniu prawa do legalnej aborcji. Kobiety wzywają do strajku seksualnego

HELLO PIONIERKI: Jak Michalina Wisłocka uczyła Polki seksualności i autoerotyzmu na wiele lat przed znalezieniem punktu „G”

Krawcowa nie jest już 'żoną krawca’, a szefowa 'żoną szefa’”. Martyna F. Zachorska broni sędziny i innych feminatywów

Hello Pionierka: Jak Halina Jędrzejewska-Dudzik wróciła po wojnie z Londynu, by zostać lekarką i pomagać kolegom z AK

Hello Pionierka: Jak Barbara Duhl zostawiła karierę naukową, żeby pracować dla innych jako pediatra i opozycjonistka

Hello Pionierka: Jak Marta Płaska została mentorką polskiej instrumentalizacji, szkoląc pielęgniarki operacyjne i aplikując chorym „słowne relanium”

Hello Pionierki: Jak Maria Grzegorzewska, ucząc nauczycieli miłości i akceptacji, zbudowała polską pedagogikę specjalną

Malina Błańska: „Z okazji Dnia Matki w Polsce powinniśmy kobietom palić znicze”. Jak mówienie o trudach bycia mamą zbliża nas do szczęśliwego macierzyństwa

HELLO PIONIERKI: Jak Irena Białówna, pionierka białostockiej pediatrii, stała się bohaterką hiphopowej piosenki

„Kiedy kobiety będą gotowe do uniesienia spódnicy, to znaczy, że przeszły kolejny poziom emancypacji. Nie mogę się tego doczekać” – mówi Iwona Demko, artystka-waginistka

„Nie uważam, żeby politycy i sędziowie mieli decydować o sprawach kobiet”- Nancy Pelosi ostro o antyaborcyjnym prawie

HELLO PIONIERKI: Jak Lili Goldstein pomagała budować w Zabrzu stolicę polskiej kardiologii

Kobiety w burkach

Afganki znów założą burki. Janina Ochojska: „Talibowie złamali wszystkie obietnice i oczekiwania odnośnie respektowania prawa kobiet w Afganistanie”

HELLO PIONIERKI: Jak Anna Rydlówna organizowała krakowskie pielęgniarstwo, by udowodnić, że nie jest Haneczką

Amerykanki będą miały trudniejszy dostęp do aborcji? Szokujący projekt sędziego ujrzał światło dziennie

„Jeśli są kobiety, które potrzebują pomocy – my zrobimy wszystko, żeby jej udzielić”. O koalicji kobiet Siostrzeństwo Polsko-Ukraińskie mówi Grzegorz Łaguna, rzecznik prasowy Kulczyk Foundation

HELLO PIONIERKI: Jak Jolanta Wadowska-Król naraziła się komunistycznym władzom, ratując tysiące dzieci od ołowicy

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa – łatwe i skuteczne

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

5 rozmów, które warto abyś przeprowadziła ze swoim partnerem lub partnerką

Twój kręgosłup potrzebuje rozluźnienia? Oto kilka pomocnych ćwiczeń, skorzystaj

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Jak dbać o nogi w podróży?

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

×