Przejdź do treści

HELLO PIONIERKI: Jak Jadwiga Sikorska „po trupie profesora” pokazała, gdzie jest „miejsce dla pań” na uniwersytecie, a potem w aptekarstwie

HELLO PIONIERKI: Jak Jadwiga Sikorska "po trupie profesora" pokazała, gdzie jest „miejsce dla pań” na uniwersytecie, a potem w aptekarstwie
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Objawy odstawienia alkoholu. Jakie są korzyści z niepicia alkoholu?
8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce
Billie Eilish: straciłam fanów, bo ludzie boją się dużych piersi
Billie Eilish straciła fanów po tym, jak zmieniła wizerunek. „Ludzie boją się dużych cycków”
Festiwal filmowy tylko dla zaszczepionych
Polski festiwal filmowy tylko dla zaszczepionych. „Pragniemy zapewnić naszym uczestnikom bezpieczną i komfortową atmosferę”
Kobieta siedzi na łóżku z laptopem
Uważaj na fałszywy SMS o nałożonej kwarantannie. Mazowiecki sanepid ostrzega: nie klikajcie w podany link!

Zanim trafiła na krakowski uniwersytet, długo musiała przekonywać właściciela warszawskiej apteki, że jej obecność na zapleczu nie przestraszy klientów. „Żaden kawaler się do ciebie nie zbliży, bo będzie cię czuć karbolem i jodoformem!” – straszyły ją kuzynki i ciotki, kiedy postanowiła spróbować niemożliwego – dostać się na farmację. Przedstawiamy Jadwigę Sikorską, jedną z trzech pierwszych studentek na  ziemiach polskich.

 

Obawy warszawskiego aptekarza wydawały się jak najbardziej uzasadnione – pod koniec XIX w. nie wyobrażano sobie, by kobieta miała dość wiedzy i rozumu, by znać się na lekach. Aptekarz nie pozwolił więc wolontariuszkom, by przygotowywały medykamenty, bo uważał, że klienci nie będą ich kupować. Mimo to Jadwiga i jej koleżanka Stanisława Dowgiałło przez trzy lata pracowały na zapleczu apteki po kilkanaście godzin na dobę bez wynagrodzenia, żeby tylko zdobyć wymagane zaświadczenie o odbytych praktykach. Swoją drogą,  aptekarz nie mógł sobie wymyślić lepszej reklamy – bardzo szybko do jego placówki zaczęły ściągać tłumy klientów z całej Warszawy, którzy chcieli zobaczyć kobiety przy menzurkach.

Pomimo przeciwności Jadwiga śpiewająco zdała egzaminy i złożyła podanie o przyjęcie na Wydziały Farmacji na Uniwersytecie Warszawskim i Jagiellońskim. Na tym pierwszym z miejsca została odrzucona. Na UJ otrzymała pozwolenie pod warunkiem zdobycia pisemnych zgód od wszystkich prowadzących zajęcia. „Po moim trupie będą panie chodziły na zoologię” – powiedział starającym się o przyjęcie kobietom profesor Antoni Wierzejski. Jedna z przyszłych studentek farmacji odcięła mu się, że „pewnie w takim razie umrze w wakacje, bo na zoologię chodzić będą”. Choć graniczyło to z cudem, Jadwiga Sikorska, Stanisława Dowgiałło i Janina Kosmowska zdobyły wszystkie zgody, mogły więc rozpocząć edukację, ale na prawach hospitanta, czyli wolnego słuchacza, bez możliwości zdawania egzaminów końcowych.

Anna Tomaszewicz-Dobrska/grafika: Joanna Zduniak

W wydanej pod koniec życia autobiografii Jadwiga Sikorska cytuje ówczesnego rektora UJ ks. prof. W. Knapińskiego, który zauważył obecność kobiet w swoim wystąpieniu inaugurującym: „Rok bieżący stanowić będzie pamiętną w dziejach Uniwersytetu epokę. W progi jego bowiem po raz pierwszy wstępuje grono słuchaczek. Cieszę się bardzo, że mogę powitać Was, Panie! Szczerze Wam winszuję, że zdobyłyście sobie cząstkę tego prawa, które już gdzie indziej rówieśnice Wasze posiadły. Wiecie dobrze, że pewna część społeczeństwa nie tai swej obawy przed Waszym krokiem, inni jeżeli wprost nie ganią, to z nieufnością na Was patrzą. Jako pionierki torujące nową w naszym społeczeństwie drogę jesteście obserwowane z podejrzliwością przez niechętnych. (…) Do Was należy tak postępować, żeby honoru swego i akademickiego na szwank nie narazić i żeby niechętnym wykazać, że obawy ich nie były słusznymi”.

Jego przewidywania sprawdziły się co do joty – przed pierwszymi zajęciami studentki zostały przywitane gwizdami i krzykiem. Gdyby nie przypadkowo spotkany w sali wykładowej kolega Jadwigi z Warszawy, który pomógł im zdjąć płaszcze, nie miałyby odwagi zająć trzech miejsc w pierwszym rzędzie oznaczonych tabliczką „Miejsce dla pań”. Studentki obawiały się ośmieszenia i konfrontacji swojej wiedzy z wiedzą kolegów.  „W głębokim poczuciu swej małowartościowości, gnębiona nieśmiałością, poczułam się źle w tym otoczeniu i wydało mi się, że jest to poziom o wiele dla mnie za wysoki” – wspominała swoje uczelniane początki Jadwiga Sikorska.

Nie bez przyczyny Maria Skłodowska-Curie czy Józefa Joteyko studiowały we Francji i w Szwajcarii. Były to jedyne uniwersytety, które od lat 60. XIX w. przyjmowały studentki, a ich studia mogły być zwieńczone dyplomem. Polska debata związana z walką o równouprawnienie była szczególnie skomplikowana w Krakowie, który pomimo liberalnego podejścia austriackich władz pozostawał bardzo konserwatywny. Nawet kręgi kobiece bywały przeciwne edukacji kobiet – Gabriela Zapolska pisała: „Nie chcę kobiet lekarzy, prawników, weterynarzy, itd. Nie filozofuj! Nie kraj trupów! Nie zatracaj swej godności niewieściej. To czar! To twoja władza!”

W swoich wspomnieniach Jadwiga opisywała życie pierwszych krakowskich studentek – nikt nie chciał wynająć im stancji, bo samotna kobieta wynajmująca mieszkanie posądzana była o prostytucję. Mieszkały więc razem u znajomej, utrzymywane przez rodziny, bo uczelnia nie przewidziała dla nich stypendium. Bardzo szybko były  rozpoznawalne w Krakowie – zaczepiano je na ulicy, robiono zdjęcia, a w teatrze podglądano je przez lornetki. Jadwiga Sikorska najwięcej złego na temat swojej decyzji usłyszała od ciotek i kuzynek: „Żaden kawaler się do ciebie nie zbliży, bo będzie cię czuć karbolem i jodoformem!” i „Męża nie dostaniesz, bo mężczyźni nie lubią uczonych kobiet!” –  tłumaczyły jej.

Jadwiga Beaupré /grafika: Joanna Zduniak

„I na co paniom to wszystko? Powinnyście teraz wejść na wysoką górę, aby wam wichry całą tę naukę z głowy wywiały” – powiedział do nich jeden z profesorów, kiedy celująco zdały egzaminy. Problem był także z uzyskaniem dyplomu. By Jadwiga Sikorska, Stanisława Dowgiałło i Janina Kosmowska mogły przystąpić do egzaminów, musiały prosić o zgodę cesarza w Wiedniu. Trwało to na tyle długo, że Jadwiga zdążyła w tym czasie wyjść za mąż za Zygmunta Klemensiewicza, lekarza i działacza politycznego, a nawet urodzić dwoje dzieci. Kiedy prof. Antoni Wierzejski, ten, który  po swoim trupie  miał przyjąć kobiety na swoich wykładach, kiedy spotkał ją z dziećmi, wyraźnie ucieszył się, że jednak „spełniała swoje przeznaczenie”, a nawet zapytał  „na co jej się zdało to całe aptekarstwo”.

Dopiero po dwóch latach od zakończenia studiów otrzymały pozwolenie na przystąpienie do egzaminu magisterskiego, ale z adnotacją, że nie wolno im wykonywać zawodu na terenie Austro-Węgier. Stanisława Dowgiałłówna wyjechała wtedy do Moskwy, a Kosmowska i Klemensiewiczowa otrzymały tytuły Uniwersytetu Jagiellońskiego dopiero w 1898 r. W tradycyjnej rocie ślubowania dla magistrów farmacji nie zmieniono formuły Pan na Pani, wypowiadały więc jej treść, używając rodzaju męskiego.

W 1903 r. Jadwiga założyła pierwszą w Krakowie drogerię, gdzie zatrudniała swoje koleżanki ze studiów. Drogerie, nazywane składami aptecznymi, miały charakter zbliżony do aptek i mogły być prowadzone tylko przez magistrów farmacji. Oprócz leków, można tam było kupić artykuły higieny kobiecej i środki do pielęgnacji niemowląt. „Skład apteczny magistra farmacji J. Klemensiewiczowej” mieścił się przy ul. Karmelickiej 15. Po wybuchu I wojny światowej Jadwiga kontynuowała pracę w aptece Pod Gwiazdą, a kiedy jej mąż wstąpił do Legionów, by utrzymać pięcioosobową rodzinę, rozpoczęła pracę w jednej z krakowskich fabryk. Później, w majątku w Sygneczowie pod Wieliczką, zajmowała się hodowlą roślin leczniczych. Była także przewodniczącą Ogólnozawodowego Stowarzyszenia Kobiet Pracujących.

Do pracy w zawodzie wróciła w latach dwudziestych, obejmując stanowisko kierowniczki działu taksacji recept Okręgowego Związku Kas Chorych. Działała w Polskim Towarzystwie Psychologicznym, pisała w „Kwartalniku Psychologicznym” i innych krakowskich periodykach. Po śmierci męża w 1948 r. na siedem lat wyjechała do jednej ze swoich córek do Hiszpanii. Zmarła w 1963 r. w wieku 92 lat. Jej córką była Jadwiga Beaupré, znana ginekolożka z Nowej Huty, inicjatorka szkoły rodzenia.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Aborcja – w Polsce i na świecie. Jak wygląda, ile kosztuje?

HELLO PIONIERKA: Jak Eugenia Waśniewska przebiła szklany sufit, zarabiając 100 lat temu tyle, ile jej koledzy na tych samych stanowiskach

Kobieta

Po raz pierwszy w historii łódzkiej Filmówki na reżyserię dostały się same kobiety

Simone Biles

Simone Biles: Nie chcę, aby kolejna młoda gimnastyczka ani jakakolwiek inna osoba doświadczyła horroru, który przeżyłam

Audrey Diwan

Wielki triumf kobiet na Festiwalu Filmowym w Wenecji! Najważniejsze statuetki w kobiecych rękach

Dziewczynka

„Minęły lata, lubią mnie wszyscy, a ja mam lęki, wrzody i cysty” – pisze Lidia Szpulka w odpowiedzi na kontrowersyjny wiersz w podręcznikach dla pierwszoklasistów

HELLO PIONIERKI: Jak Józefa Kodisowa otwierała drzwi polskim filozofkom i psycholożkom, znosząc „ćmiakanie” kolegów-studentów

"Jeśli nic się nie zmieni, wybuchnie epidemia” – mówi Małgorzata Olasińska-Chart/fot. Getty Images

„120 tys. afgańskich uciekinierów czekających wokół lotniska w Kabulu jest pozbawionych pomocy medycznej. Jeśli nic się nie zmieni, wybuchnie epidemia” – mówi Małgorzata Olasińska-Chart

Teodora Krajewska/grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Teodora Krajewska została pierwszą lekarką i bohaterką narodową Bośni, bo leczyła muzułmanki

Kabul, 20 sierpnia / zdj. Haroon Sabawoon/Anadolu Agency via Getty Images

„Kilka dni temu w Polsce wylało się szambo”. Natalia Gebert o reakcjach Polaków na kryzys w Afganistanie

Angelina Jolie

Angelina Jolie założyła konto na Instagramie, by wspierać prawa człowieka. Udostępniła poruszający list młodej Afganki

Ludwika Włodek w Afganistanie/

Ludwika Włodek: Cykl kroków w tył i w przód starszym Afgankom jest znany, ale dziewczynom, które urodziły się w innych realiach, może być bardzo ciężko

Kobiety w Afganistanie protestują przeciwko talibom. "Nie uciszajcie nas"

Kobiety w Afganistanie protestują przeciwko talibom. „Nie uciszajcie nas. Wesprzyjcie nas”

Jak nie mówić o uchodźcach i uchodźczyniach? Wyjaśnia Mateusz Adamczyk, wykładowca z UW

Sytuacja kobiet w Kabulu

Dramatyczna sytuacja kobiet w Afganistanie. „Muszę spalić wszystko, co udało mi się osiągnąć przez 24 lata mojego życia”

Alicja Dorabialska/grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Alicja Dorabialska tłumaczyła komunistom, że Marks i Engels nic nie wnieśli do chemii fizycznej

Indonezyjska armia rezygnuje z "testu na dziewictwo"

Indonezyjska armia rezygnuje z „testu na dziewictwo”. Kandydatki do wojska nie będą już poddawane poniżającej praktyce

Monika Jałoszyńska apeluje, by normalizować przyznawanie się do niewiedzy

„Wiesz co? Mówienie 'nie wiem' jest okej”. Martyna Jałoszyńska o normalizacji przyznawania się do niewiedzy

Współtwórczyni szczepionki przeciw COVID-19 wyróżniona. Sarah Gilbert stała się wzorem lalki Barbie

Współtwórczyni szczepionki przeciw COVID-19 wyróżniona. Sarah Gilbert stała się wzorem lalki Barbie

dr Alicja Puścian/fot. P. Gamdzyk

„Brak kobiet w nauce przekłada się bardzo drastycznie i bardzo bezpośrednio na życie przeciętnej rodziny Kowalskich” – mówi dr Alicja Puścian, neurobiolożka

Zofia Szlekierówna /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Zofia Szlenkierówna podniosła polskie pielęgniarstwo do rangi najpiękniejszej ze sztuk pięknych

Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!

Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!

Ewa Woydyłło-Osiatynska

„Cnotami niewieścimi jest piekło wybrukowane. Ja jednak o Polki się nie martwię” – mówi Ewa Woydyłło-Osiatyńska

„Mądra feministka wie, że seks nie uprzedmiatawia”. Maja Staśko wspólnie z psychiatrką komentują wywiad Dody o seksworkingu

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

5 ćwiczeń, które zredukują stres

Ćwiczenia na odstresowanie. Zobacz 5 ćwiczeń od trenerki fitness

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Po pracy nie masz już na nic siły? Oto 6 sposobów na odzyskanie energii wieczorem

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?