Przejdź do treści

Kindfulness – dlaczego warto być życzliwym?

Kindfulness – dlaczego warto być życzliwym?
Kindfulness – dlaczego warto być życzliwym? Unsplash.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Victoria Beckham o współczesnych kanonach piękna: „Nie chodzi o bycie w określonym rozmiarze. Chodzi o to, by wiedzieć, kim się jest i być szczęśliwym w swojej skórze”
Wstrząsająca relacja polskiego lekarza z Ukrainy: „Weszli na OIOM, związali lekarza, który tam był, kazali mu klęczeć, a w usta włożyli mu granat”
Transpłciowy mężczyzna w ciąży w reklamie Calvina Kleina. Marka usuwa nienawistne komentarze
„W imieniu Rzeczpospolitej Polskiej mojej córce dano w twarz” – pisze Piotr Jacoń, dziennikarz i ojciec transpłciowej Wiktorii
74-letnia Maye Musk na okładce w stroju kąpielowym. „Mam nadzieję, że kobiety lepiej poczują się we własnej skórze”

Bohaterowie „Jeżycjady” wysyłali ludziom Eksperymentalny Sygnał Dobra, czyli uśmiech, który miał zmieniać szarą, peerelowską rzeczywistość. Ty możesz pójść jeszcze dalej, praktykując kindfulness. To filozofia życia, która za cel stawia sobie bycie życzliwym dla siebie i innych. Tu i teraz.

Hasło pochodzi z połączenia dwóch słów. Popularnego „mindfulness” czyli procesu uważnego i nieosądzającego kierowania uwagi na to, co tu i teraz, oraz „kindness”, czyli życzliwości, uprzejmości, dobroci. I tak kindfulness to bycie świadomym tego, co się właśnie wydarza, a jednocześnie bycie dobrym, życzliwym, wyrozumiałym wobec siebie i innych, niezależnie od tego, co nas spotyka.

Termin „kindfulness” został po raz pierwszy użyty przez buddyjskiego mnicha Ajahna Brahma w kontekście medytacji. Do znanego już modelu mindfulness, czyli bycia obecnym i uważnym w danym momencie, Ajahn Brahm dołożył element życzliwości wobec własnego umysłu. Co konkretnie miał na myśli? Nic innego jak to, że gdy nasz umysł podczas medytacji zaczyna błądzić (co częste zwłaszcza u osób stawiających pierwsze kroki w takiej praktyce), nie próbujemy go na siłę kontrolować, tylko przyjaźnie i życzliwie pozwalamy mu na wszystko, na co ma ochotę. Nawet jeśli nie jest to nirwana, tylko lista zadań do wykonania danego dnia. To życzliwość, „kindness”, nie kontrola, zagwarantuje nam sukces.

Dzięki przyjaznemu podejściu nasz umysł zyska większy zapał do medytowania, a nam łatwiej będzie wytrwać w niewygodnej siedzącej pozycji przez dłuższy czas. W końcu, za którymś razem, naturalnie i jakby od niechcenia, uda nam się wejść w wyższe stany świadomości. Jak się można domyślić, taka strategia sprawdza się nie tylko na poduszce do medytacji, ale w ogóle w życiu.

Być dobrym dla siebie…

Kindfulness to zaprzyjaźnienie się z samym sobą. Traktowanie z wyrozumiałością błędów, a nie roztrząsanie w nieskończoność porażek (w końcu należą już do przeszłości, a my mamy żyć tu i teraz). Podchodzenie z lekkością do wad, ale z próbą przekształcenia ich w potencjały. Wiadomo, nasz wewnętrzny krytyk nie śpi i tylko czyha, by nam dokuczyć. Co na to kindfulness? Radzi, by po pierwsze, nie wpadać w błędne koło i nie krytykować wewnętrznego krytyka za bycie wewnętrznym krytykiem. Po drugie, nauczyć się wychwytywać momenty, w których dochodzi on do głosu, i momentalnie przekształcać swój wewnętrzny monolog na bardziej życzliwy i przyjazny. Przy odrobinie wprawy jest to możliwe!

Kindfulness to także bycie uważnym na swoje potrzeby. Na to, co nas uskrzydla, ale też na to, co nas krzywdzi.

– Często już od dzieciństwa jesteśmy uczeni, by wiele znosić. Gdy dzieje się coś złego, mamy zaciskać zęby i nie rozczulać się nad sobą. Nie tędy droga. Potem w dorosłym życiu przestajemy słyszeć własne potrzeby i pozwalamy ludziom przekraczać nasze granice. Stajemy się coraz bardziej sfrustrowani, a nie do końca wiemy dlaczego – tłumaczy Magdalena Durska, architektka zmian.

Praktyka kindfulness będzie w takiej sytuacji służyła przypominaniu sobie, co nam służy i dzięki czemu odzyskujemy zapał do życia. Kindfulness to także sposób, w jaki traktujemy swoje ciało: czy zdrowo się odżywiamy, pamiętamy o odpoczynku i odpowiedniej ilości snu. Bonus – im bardziej o siebie dbamy, tym życzliwsi stajemy się w kontaktach z innymi.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

…i dla innych

Relacje z drugim człowiekiem to drugi, równie ważny filar filozofii kindfulness. W codziennym zabieganiu i towarzyszącym mu stresie łatwo zapomnieć, że małe, uprzejme gesty wobec innych naprawdę mogą zmieniać świat. To, jak traktujemy ludzi, niezależnie od ich statusu, świadczy o klasie człowieka. Uprzejmość i życzliwość potrafią otworzyć każde drzwi. Budują bliskość, rodzą zaufanie. Sprawiają, że łatwiej otrzymujemy pomoc i wsparcie. Wiadomo, nie zawsze się to udaje.

Każdy z nas bywa czasem postawiony pod ścianą. Wścibska sąsiadka łamie nasze prawo do prywatności, doprowadzając nas do szału, a wredny szef sprawia, że nie śpimy po nocach i wyżywamy się potem na najbliższych. Owszem, agresja rodzi agresję, ale, w myśl zasad kindfulness, można próbować ją okiełznać. Jeśli czyjeś zachowanie nam nie odpowiada, zamiast je oceniać, warto zastanowić się nad jego przyczynami. Być może okaże się wtedy, że wścibska sąsiadka jest tak naprawdę przeraźliwie samotna, a wredny szef dźwiga na barkach odpowiedzialność ponad swoje siły i predyspozycje. I może nawet w końcu, na którymś etapie, uda nam się na nich spojrzeć z życzliwością i zechcieć im pomóc. Właśnie do tego zachęca nas kindfulness.

Kindfulness jest zdrowy!

Brzmi nieprawdopodobnie? Tak naprawdę kindfulness to umiejętność, którą, przy odrobinie wysiłku, posiąść może każdy z nas. Zwłaszcza że życzliwość jest wpisana w ludzką naturę i dopiero na etapie socjalizacji zdajemy się ją tracić. Według badań Michaela Tomasello z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej Maxa Plancka już dwuletnie dzieci próbują pomagać dorosłym doświadczającym jakichś trudności, np. podnosząc przedmiot, który ci drudzy upuścili. Co więcej, dziecięcy altruizm jest niczym niezmącony, a za ich zapałem do pomagania wcale nie idzie oczekiwanie nagrody. Dopiero kultura i wychowanie robią swoje – z upływem lat coraz częściej przekładamy osobistą wygodę nad bezinteresowną pomoc bliźniemu. A to niekoniecznie nam służy.

Hasło kindfulness nie jest bowiem modą czy pustym sloganem. Pełne życzliwości podejście do życia ma wpływ na nasz dobrostan psychiczny i fizyczny, co potwierdzają badania naukowe, m.in. dr. Jamesa R. Doty’ego, założyciela Centre for Compassion and Altruism Research and Education na Uniwersytecie Stanforda. Jak się okazuje, dobre, wspierające relacje z innymi ludźmi aktywują przywspółczulny układ nerwowy.

zestresowana kobieta

W przeciwieństwie do układu współczulnego, odpowiedzialnego za reakcję „walcz lub uciekaj” aktywującą się podczas stresu (która jest jednym z głównych winowajców, gdy chodzi o choroby serca, autoimmunologiczne czy nerwice), układ przywspółczulny odpowiada za odpoczynek i trawienie. Gdy dochodzi do głosu, stajemy się bardziej kreatywni, produktywni i w racjonalny sposób potrafimy sobie poradzić z większością problemów. Fizjologicznie wszystkie organy naszego ciała działają zaś perfekcyjnie. Ciśnienie krwi spada, tętno się uspokaja. Dlatego, zamiast wiecznie z kimś o coś walczyć, lepiej świadomie pielęgnować pełne życzliwości relacje z innymi. Jak twierdzi dr James R. Doty, efekty zdrowotne takiego podejścia pojawiają się już po kilku tygodniach i utrzymują się ponad rok. Do tego stopnia, że dla naszego zdrowia może to być bardziej zbawienne niż prawidłowa masa ciała, regularne ćwiczenia czy rzucenie palenia!

Jak praktykować kindfulness na co dzień?

Oprócz wspomnianej już medytacji przyda się, zwłaszcza tym z nas, dla których szklanka jest zawsze do połowy pusta, zmiana perspektywy patrzenia na świat. W kindfulness gładko wpisuje się praktyka wdzięczności za to, co dostajemy od życia, choćby był to po prostu kubek kawy po przebudzeniu. Jeśli kawę robimy sobie sami, a ekspres po raz kolejny odmawia współpracy, zamiast się wściekać na złośliwość przedmiotów martwych, warto spojrzeć na niego ‒ a jakże! ‒ z życzliwością. A nuż, przekornie, znowu zadziała? Podczas wędrówki do pracy, zamiast smętnie patrzeć pod nogi, warto wyostrzyć percepcję na to, co mijamy po drodze.

Każdego dnia mamy szansę dostrzec rzeczy ciekawe, intrygujące, a może wręcz piękne. W pracy komunikujmy się szczerze i uprzejmie. Jeśli jesteśmy zdenerwowani przed ważnym spotkaniem, dajmy sobie chwilę uwagi. Sprawdźmy, jak czuje się nasze ciało, czy mięśnie są napięte, a żołądek ściśnięty. Weźmy kilka głębokich oddechów i pomyślmy sobie parę ciepłych, wspierających zdań. Powinno pomóc! Po pracy dajmy sobie czas na zasłużony odpoczynek. Samemu albo z ludźmi, z którymi czujemy się dobrze, których możemy wspierać i którzy nas wspierają. Jak twierdzą wyznawcy kindfulness, wprowadzenie życzliwości na co dzień potrafi zmienić życie na… dobre.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Dziewczyna stojąca na ulicy

„Zejście po schodach też może stać się dla ciebie ścieżką kontemplacji”. Kasia Bem o spacerze medytacyjnym

Jeśli twój bliski choruje, wydrukuj i zapamiętaj! Rady Moniki Kotlarek dla rodzin i przyjaciół osób z zaburzeniami psychicznymi

Barbara Filipczyńska /fot. archiwum prywatne

„Kiedy dusza ustala kierunek działania, a umysł je realizuje, zaczynamy żyć tak, jak chcemy”. Czym jest Soul Coaching® mówi Barbara Filipczyńska

„Nie idziemy do lasu zwiedzać, tylko wziąć w nim udział”. O wielkiej mocy lasoterapii mówi psychiatra i ekoterapeutka Katarzyna Simonienko

„3 minuty śmiechu odpowiadają 15 minutom joggingu. Kiedy się śmiejemy, pracuje 240 naszych mięśni” – mówi Henryka Radziejowska-Semków, specjalistka nauki o śmiechu

6 nawyków szczęśliwych ludzi. Na liście nie znajdziesz spełniania swoich zachcianek!

Kobieta stoi na środku polnej drogi

Lubisz spacerować? Medytujesz? 6 argumentów za tym, aby połączyć te czynności

„Od nas zależy, czy media społecznościowe będą nas wzmacniać, czy niszczyć”. Jak zrobić porządki na Instagramie, mówi psycholożka Zuzanna Butryn

Aleksytymia - czym jest? / pexels

Masz trudność z nazywaniem i identyfikowaniem emocji? Jak 10 proc. populacji, możesz być aleksytymikiem

Paulina Danielak / archiwum prywatne

Paulina Danielak: Kobiety często nie mają dostępu do złości. Pojawia się płacz, bo nikt nie uczył ich wcześniej, jak wyrażać złość

dr Ewa Jarcewska-Gerc /fot. archiwum prywatne

„Poczucie winy, które towarzyszy prokrastynacji, może albo nas pogrążyć w dalszym odkładaniu, albo w końcu zmotywować do zmiany” – mówi Ewa Jarczewska-Gerc

„Moje wspomnienia są dlatego tak pozytywnie ukrwione, bo tam była miłość”. Bogdan Frymorgen o życiu z ojcem i jego chorobą afektywną dwubiegunową

„Matczyna rana przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Ale można ją uzdrowić” – mówi Aneta Gajda-Boryczko, terapeutka

Zadbaj o siebie. Sześć sposobów, które uleczą twoje ciało i duszę

kobieta w kapeluszu

Szukanie zewnętrznej aprobaty stało się tak naturalne, że często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, iż to robimy. Ale płacimy za to ogromną cenę

Karolina Tuchalska-Siermińska

„Mówienie, że będzie dobrze, zazwyczaj przynosi odwrotny efekt od zamierzonego. To unieważnianie trudnej sytuacji” – o bezradności mówi psycholożka Karolina Tuchalska-Siermińska

Medytacja jest dla ludzi! Jak zacząć? Wyjaśniamy rodzaje i techniki

Przez wojnę w Ukrainie ciężko ci się skupić? Psychoedukatorka wyjaśnia, jak powrócić do stanu "tu i teraz"

Przez wojnę w Ukrainie ciężko ci się skupić? Psychoedukatorka wyjaśnia, jak powrócić do stanu „tu i teraz”

Uzasadnienie emocjonalne - czym jest? / pexels

Po jednym złym dniu w pracy czujesz, że jesteś do niczego? Tak właśnie działa uzasadnienie emocjonalne

Kiedy spokój budzi niepokój. „Osoba z traumą więzi przyciąga partnerów, którzy nie dostrzegają jej potrzeb” – mówi psychotraumatolog Katarzyna Tutko

Ewa Wojdyllo - Osiatynska

„Serce warto zarezerwować do odczuwania. Główna centrala zawiadowcza dotycząca jakości życia znajduje się w głowie” – mówi psycholog Ewa Woydyłło

Lęk - jak z nim walczyć? / pexels

„Jeśli czujemy się fizycznie wyczerpani, najprawdopodobniej nasz poziom energii społecznej także będzie niższy”. O lęku społecznym pisze Risa Williams

Nie-ładni, nie-mądrzy, nie-młodzi, nie-potrzebni i nie-zdrowi. "Tych osób nie da się wyeliminować, one żyją, istnieją" – mówi Marta Orzełowska, prezeska Fundacji Bonifraterskiej /fot. Getty Images

Nie-ładni, nie-mądrzy, nie-młodzi, nie-potrzebni i nie-zdrowi. „Tych osób nie da się wyeliminować, one żyją, istnieją” – mówi Marta Orzełowska, prezeska Fundacji Bonifraterskiej

Smutek może zapewnić przetrwanie. „W odniesieniu genetycznym sprawia, że inni mają odruch pomocy” – mówi Katarzyna Stefaniak, psychoterapeutka

Najpopularniejsze

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Burpees to jedno z najlepszych ćwiczeń w świecie fitness. Podejmij wyzwanie!

Burpees to jedno z najlepszych ćwiczeń w świecie fitness. Podejmij wyzwanie!

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta

Jesteś wkurzona, a żal ci ładnych talerzy? Kasia Bem radzi, jak skutecznie rozładować złość

×