Przejdź do treści

Anna Kozłowska: Nie obchodziło mnie to całe gadanie, że „niepełnosprawnej nie wypada decydować się na macierzyństwo”

Anna Kozłowska/archiwum prywatne
Anna Kozłowska/archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Red Lipstick Monster pokazała swoje zdjęcie w kostiumie kąpielowym – bez retuszu i filtra. „W końcu ktoś pokazuje prawdziwość kobiet”
Cztery zarzuty o napaść na tle seksualnym. Czy to koniec Kevina Spaceya?
40 tys. zł odszkodowania za naruszenie praw pacjenta. Przy nazwisku mężczyzny widniał napis „pacjent HIV”, który każdy mógł zobaczyć
Marianna Gierszewska wystąpiła w kampanii reklamowej bielizny z widoczną stomią. „Na długi czas zupełnie odcięłam się od swojego ciała”
„Wzięłam tyle hormonów, że powinnam nimi sikać” – Dorota Wellman o trudnej drodze do macierzyństwa

Anna słyszała, że osoby z niepełnosprawnością „nie powinny się brać za macierzyństwo”. Mimo to została matką. Nie pozwoliła, by ktoś inny decydował o jej życiu i ciele. I chce by tak zostało, jeżeli kiedyś wybrałaby aborcję, zamiast kolejnego dziecka. – Nie jestem w stanie pojąć, co siedzi w głowach tych, którzy odbierają kobietom prawo wyboru – mówi.

Kiedy 32 lata temu mama Anny Kozłowskiej zaszła w ciążę, nie miała szansy skorzystać z badań prenatalnych. Diagnostyka w tym zakresie dopiero raczkowała. Dlatego słowa lekarza, które usłyszała po urodzeniu córki, tak bardzo ją zszokowały. Medyk zdiagnozował rozszczep kręgosłupa, przepuklinę oponowo-rdzeniową i wodogłowie. – Śmieję się, że dostała ode mnie niezły pakiet w prezencie – mówi dziś Anna.

I dodaje: – Żartuję, ale wiem, że mamie było wtedy bardzo ciężko. Gdyby nie wsparcie rodziny, to nie dałaby rady. A umówmy się, że i tak nie byłam najbardziej wymagającym niemowlakiem z niepełnosprawnością. Kiedy myślę o tych wszystkich osobach, które będą zmuszone, żeby urodzić dziecko, które zaraz umrze… Albo takie, które już zawsze będzie całkowicie od nich zależne. Nie jestem w stanie pojąć, co siedzi w głowach tych, którzy odbierają prawo wyboru.

Lekarka stwierdziła, że powinnam zrobić aborcję, bo ona sobie nie wyobraża, żebym miała donosić dziecko. Widać było, że nie ma doświadczenia z osobami z niepełnosprawnością. Nie wiedziała, jak mnie ułożyć, jak zbadać

Anna jest przeciwna obecnej rządowej polityce. Zgodnie z opublikowanym w dzienniku ustaw wyrokiem Trybunał Konstytucyjnego zabieg usunięcia ciąży stał się w Polsce praktycznie niewykonalny. Do tego rząd usunął leczenie niepłodności z celów budżetowych na najbliższe lata.

Swoją niezgodę na te decyzje Anna wyraża m.in. w postach na Facebooku. Po każdym takim wpisie, piszą do niej dalsi znajomi: „Przecież ciebie też by mogła matka usunąć, bo chora jesteś. Tego byś chciała?”. Odpowiada im, że tak – wolałaby, żeby jej mama miała szansę świadomie zadecydować o swoim ciele. – Fanatyczna religijność tak na nich działa. Do tego wypowiadają się na temat, o którym nie mają pojęcia. Staram się nimi nie przejmować – dodaje.

W Siedlcach, gdzie mieszka, pojawia się na wszystkich protestach. Ze smutkiem przyznaje, że o ile na początku chodziło na nie sporo mieszkańców, to obecnie pojawia się na nich kilkadziesiąt, a czasem i kilkanaście osób. – Na protestach byłam jedyną osobą na wózku. To rozczarowujące – mówi.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

Basia Kędzior

Syn Anny będzie w tym roku obchodził jedenaste urodziny. Odkąd pamięta, marzyła, żeby zostać matką. W końcu, jeszcze na studiach, poznała swojego partnera, wzięli ślub i na teście ciążowym zobaczyła upragnione dwie kreski. Po czym zderzyła się ze ścianą ludzkiej niekompetencji i braku empatii. Chciano jej odebrać prawo do bycia matką.

Od razu poszłam do ginekolożki. Miałam nadzieję, że mnie poprowadzi, wskaże, co dalej. Zdawałam sobie sprawę z tego, że to nie będzie łatwa ciąża. Lekarka stwierdziła, że powinnam zrobić aborcję, bo ona sobie nie wyobraża, żebym miała donosić dziecko. Widać było, że nie ma doświadczenia z osobami z niepełnosprawnością. Nie wiedziała, jak mnie ułożyć, jak zbadać. Takich lekarzy było kilku na mojej drodze, aż trafiłam do Warszawy. Najpierw na Karową i, na szczęście dla mnie, tam również brakło kompetentnych medyków. Zostałam skierowana do Szpitala Bielańskiego pod skrzydła profesora Romualda Dębskiego. Nie bez powodu mówię „skrzydła”, bo doktor to był anioł, nie człowiek – opowiada Anna.

Nie obchodziło mnie, to całe gadanie, że „niepełnosprawnej nie wypada decydować się na macierzyństwo”. I dobrze, bo teraz mam ukochanego, bardzo mądrego syna

Dębski to znany ginekolog, który podejmował się prowadzenia tzw. trudnych ciąż i przyjmowania skomplikowanych porodów. To do niego zgłaszały się pacjentki, przy których inni lekarze bezradnie rozkładali ręce. To on zgadzał się robić aborcję, kiedy pozostali odmawiali. Profesor zmarł w grudniu 2018 roku.

Dzięki zaangażowaniu doktora poród przebiegł bez większych komplikacji. – Co prawda Adaś jest wcześniakiem, trzeba było zrobić cesarskie cięcie na miesiąc przed terminem, ale nie dlatego, że coś było, tylko ze względu na mnie. Tak było bezpieczniej – mówi kobieta.

Czy bała się, że ciąża będzie zagrożeniem dla jej życia? – Przyznam, że było mi to obojętne. Chciałam dziecko i nie interesowało mnie ryzyko. Wiem, że to brzmi okrutnie, ale nie myślałam o bliskich. Nie obchodziło mnie, to całe gadanie, że „niepełnosprawnej nie wypada decydować się na macierzyństwo”. I dobrze, bo teraz mam ukochanego, bardzo mądrego syna.

Jest pani bardzo pewna siebie, zdeterminowana. Skąd w pani tyle siły? – pytam.

Nikt się ze mną nigdy nie obchodził jak z jajkiem. Na szczęście, bo wiem, że tak się często traktuje niepełnosprawnych. Myślę, że właśnie to normalne podejście mnie ukształtowało. Od początku uczyłam się samodzielności. Rzadko przychodzi mi do głowy, że nie dam rady czegoś zrobić. Bo niby czemu?

Anna wpaja takie podejście swojemu synowi – uczy go, że zawsze się coś wymyśli. Czego by dla niego chciała, kiedy ten dorośnie? – Żeby miał stabilną pracę. I jeszcze, żeby byli obok niego kochający ludzie. Wydaje mi się, że nie trzeba nic więcej do dobrego życia – podsumowuje.

Na kolejne dziecko już by się nie zdecydowała. Ze względu na Adasia. Wie, że kolejna ciąża, mogłaby się skończyć jej śmiercią albo załamaniem zdrowotnym, z którego by się już nie podniosła. Możliwość wykonania aborcji, chroni przed taką ewentualnością. Dlatego Anna będzie dalej walczyć – o siebie i innych.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Transpłciowy mężczyzna w ciąży w reklamie Calvina Kleina. Marka usuwa nienawistne komentarze

„Nie uważam, żeby politycy i sędziowie mieli decydować o sprawach kobiet”- Nancy Pelosi ostro o antyaborcyjnym prawie

Britney Spears wyznała, że straciła wyczekiwaną ciążę. „To druzgocący czas dla każdego rodzica"

Britney Spears wyznała, że straciła wyczekiwaną ciążę. „To druzgocący czas dla każdego rodzica”

Piłka rehabilitacyjna – kiedy warto na niej ćwiczyć i jak ją dobrać?

Szwedzka influencerka zrelacjonowała w mediach społecznościowych zabieg aborcji farmakologicznej. „Moje ciało, mój wybór”

Barbie

Pierwsza w historii Barbie z aparatem słuchowym. „Jesteśmy zobowiązani odzwierciedlić różnorodność, jaką dzieci widzą w świecie”

Amerykanki będą miały trudniejszy dostęp do aborcji? Szokujący projekt sędziego ujrzał światło dziennie

W Gdańsku na świat przyszły bliźnięta syjamskie. Niestety, lekarzom nie udało się uratować chłopców

Izabela Janachowska

Izabela Janachowska o utracie ciąży: „Uznałam to za swoją osobistą porażkę”

Wojna zmieniła ich życie na zawsze. Ołena Zełenska publikuje wstrząsające zdjęcia rannych

„Stawianie mnie w takiej sytuacji jest nieludzkie. Czuję się upokorzony” – Wojtek Sawicki z „Life On Wheelz” gorzko o przeszkodach w znalezieniu asystenta

Joanna Koroniewska /fot. MW Media

„Żeby rodzina była kompletna, wymagało to od nas wielkiej walki”. Joanna Koroniewska przejmująco o poronieniach

27-latka zmarła, bo lekarka nie podjęła się diagnozy. Zapadł wyrok w bulwersującej sprawie

„Miałam szczęście, że byłam wtedy w domu”. Aktorka Katarzyna Ankudowicz opublikowała poruszający wpis dotyczący poronienia

Wysłała kobiecie w ciąży tabletki poronne. Grożą jej 3 lata więzienia

Wysłała kobiecie w ciąży tabletki poronne. Grożą jej 3 lata więzienia

Agata Tomaszewska i Wojciech Sawicki obalają mity związane z niepełnosprawnością

„W postach o akceptacji ciała nie chodzi o to, aby chwalić czyjeś wnętrze” – stanowczo podkreśla Agata z Life On Wheelz

Demonstracja stop aborcji / gettyimages

Kolejny projekt Kai Godek trafi do Sejmu? „Obrońcy życia” chcą zakazu… mówienia o aborcji

„Musimy być delikatni, bo dla nich dotyk drugiego człowieka jest często czymś nowym”. Asystentka seksualna osób z niepełnosprawnością mówi o swojej pracy

Grupa Stonewall: "Fundacja Godek będzie straszyć osoby uciekające przed wojną skutkami aborcji"

Grupa Stonewall: „Fundacja Kai Godek będzie straszyć osoby uciekające przed wojną skutkami aborcji”

Bliźnięta w szpitalnym schronie w Ukrainie

Zepchnięci do szpitalnych podziemi. W takich warunkach przychodzą na świat dzieci w Ukrainie

Kobieta mówi przez megafon

Kolumbia legalizuje aborcję do 24. tygodnia ciąży. „Dzisiaj kobiety w tym kraju wygrały”

"Zamierza pani mieć dzieci?" - czy pracodawca na rozmowie o pracę ma prawo zadać nam takie pytanie? Wyjaśniają prawniczki

„Zamierza pani mieć dzieci?”. Czy pracodawca na rozmowie o pracę ma prawo zadać nam takie pytanie? Wyjaśniają prawniczki

Maja Hyży

Rihanna za pokazanie ciążowego brzucha otrzymała komplementy, Maja Hyży – krytykę. Co kraj to obyczaj?

Sylwia Gajewska-Stankiewicz, chora na artrogrypozę /fot. archwium prywatne

„Wielu nie mieści się w głowie, że osoba na wózku może uprawiać miłość. A ja nie jestem niepełnosprawnością, jestem kobietą” – mówi Sylwia Gajewska-Stankiewicz, chora na artrogrypozę

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Burpees to jedno z najlepszych ćwiczeń w świecie fitness. Podejmij wyzwanie!

Burpees to jedno z najlepszych ćwiczeń w świecie fitness. Podejmij wyzwanie!

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

×