Woda butelkowana to chwyt marketingowy?
Czemu tak chętnie pijemy wodę butelkowaną? Głównym powodem jest wygoda i to, że żyjemy w erze konsumpcjonizmu. Wmówiono nam, że woda ze sklepowej półki jest zdrowsza i bezpieczniejsza niż ta, która płynie w kranie. To czysty marketing i napędzanie sprzedaży. Tak twierdzą autorzy publikacji, która ukazała się w BMJ Global Health. I zachęcają do tego, żeby wybierać kranówkę. Woda butelkowana powinna być przeznaczona dla osób, które mają dostępu do bezpiecznej wody pitnej.
Rezygnacja z wody butelkowanej wyjdzie nam na zdrowie. I to dosłownie. Sięgając po wodę butelkowaną, narażamy się na toksyny zawarte w plastiku. Najgorzej jest, kiedy taka woda wcześniej długo stała na słońcu. Wówczas toksyczne substancje przenikają do naszego organizmu z każdym łykiem.
Szacuje się, że od 10% do 78% próbek wody butelkowanej zawiera zanieczyszczenia, w tym mikroplastik, który może zaburzać gospodarkę hormonalną, oraz inne szkodliwe substancje, w tym ftalany czy bisfenol A (BPA).
Mikroplastik, który przeniknie do naszego organizmu, może wywoływać stany zapalne, zmiany metaboliczne, niepłodność, a nawet sprzyjać chorobie Parkinsona.
Ftalany, których używa się w celu zwiększenia trwałości tworzyw sztucznych, również są bardzo szkodliwe dla naszego zdrowia. Zaburzają one gospodarkę hormonalną. Mogą także prowadzić do niepłodności, wiązać się z niskim IQ u dzieci oraz problemami metabolicznymi.
Z kolei BPA może przyczynić się do takich problemów zdrowotnych, jak nadciśnienie, choroby układu krążenia, cukrzyca i otyłość, a nawet rak piersi.
„Nie znamy wszystkich długotrwałych konsekwencji zdrowotnych, ale z pewnością są one niepokojące” – podkreśla dr Jamie Alan, profesor nadzwyczajny farmakologii i toksykologii na Uniwersytecie Stanowym Michigan.
Dodaje, że w najbliższej dekadzie możemy zacząć dostrzegać skutki zdrowotne u tych, którzy sięgają po wodę butelkowaną.
Rolki
Pijesz wodę z kranu? Wspierasz planetę
Pijąc wodę z kranu, wspierasz więc swoje zdrowie. Ale badacze wskazują jeszcze jeden ważny aspekt: picie kranówki to także wyraz troski o planetę.
„Woda z kranu jest bardziej ekologiczną opcją. Butelki plastikowe stanowią drugie co do częstości zanieczyszczenie oceanów, odpowiadając za 12% wszystkich odpadów z tworzyw sztucznych. Na całym świecie tylko 9% tych butelek jest poddawanych recyklingowi, co oznacza, że większość z nich trafia na wysypiska śmieci lub do spalarni” – uzasadniają autorzy publikacji.
źródło: www.eurekalert.org