Przejdź do treści

Benedetta Barzini: Życie zabiera nas daleko, daleko od naszej młodości. Walka o zachowanie wyglądu jest śmieszna

Benedetta Barzini: Życie zabiera nas daleko, daleko od naszej młodości. Walka o zachowanie wyglądu jest śmieszna Vincenzo Lombardo/Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Simone Biles rezygnuje z igrzysk w trosce o swoje zdrowie psychiczne
Simone Biles postawiła na pierwszym miejscu zdrowie psychiczne. Sponsorzy olimpijscy i fani popierają jej decyzję
MZS odradza wyjazd do popularnych wakacyjnych kierunków
Popularne kierunki wakacyjne uznane za obszary wysokiego ryzyka epidemicznego. MSZ i ECDC odradzają podróżowanie w te lokalizacje
Kiełki słonecznika – właściwości, wartości odżywcze, hodowla
Wentworth Miller
Wentworth Miller, gwiazdor „Skazanego na śmierć”, wyznał, że ma autyzm. „Ma to kluczowe znaczenie dla tego, kim jestem”
Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!
Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!

„Trzymam się iluzji, że nikt nigdy nie robił zdjęć mojej twarzy. Mogę udawać, że robili zdjęcia makijażu, sztucznych rzęs, ubrań, najdziwniejszych fryzur. Ja tylko odgrywałam rolę przebierańca” – mówi Benedetta Barzini , supermodelka, muza Andy’ego Warhola i Salvadora Dali.

 

Urodziła się w 1943 roku w Porto Santo Stefano w rodzinie Luigiego Barziniego i dziedziczki fortuny Feltrinellich, Giannalisy. Wychowywała się w środowisku tzw. „starych pieniędzy”, ludzi bogatych od wielu pokoleń. Swoją rodzinę nazywa „zimną włoską dynastią”: „Moja matka naprawdę nie znosiła wszystkiego co włoskie. Woziła mnie i moją siostrę po świecie, walcząc o to, żebyśmy nigdzie nie czuły się jak u siebie w domu” – wspomina.

Życie Barzini jest na stałe związane z Nowym Jorkiem, w którym spędziła część dzieciństwa, a później okres rozkwitu swojej kariery. „To zimne, paskudne miejsce. Po raz pierwszy trafiłam tam w latach 50., mieszkałyśmy w hotelu z guwernantką, chodziłyśmy do francuskojęzycznej szkoły. Nienawidziłam tego hotelu i chciałam mieć normalną rodzinę. Wtedy nie miałam w ogóle kontaktu ze swoją matką. Mieszkała na innym piętrze (…). W niedzielę nasza guwernantka mówiła nam: „idźcie powiedzieć maman dzień dobry”. Mówiłyśmy i wychodziłyśmy” – opowiada.

W 1963 roku, kiedy miała 20 lat, na jednej z ulic Rzymu zaczepiła ją Consuelo Crespi, modelka i redaktorka amerykańskiej edycji „Vogue’a” i zaproponowała współpracę. Był to impuls do odcięcia się od rodziców. Barzini uciekła z sanatorium, gdzie wtedy przebywała, skacząc przez płot z drutem kolczastym. Niecałe dwa tygodnie później trafiła do grona Ford Models, najbardziej prestiżowej agencji na świecie.

Wiele lat później przyznała, że przed rozpoczęciem kariery supermodelki walczyła z anoreksją: „Moja choroba płynęła z prostego faktu: nic, co kochałam, nie trwało wiecznie. Miałam 17 guwernantek i opiekunek, które były cały czas zwalniane (…) Byłam niechcianym dzieckiem. Moja anoreksja była znakiem, że wszystko było ze mną w porządku – nienormalnie jest NIE chorować, jeśli czyjeś życie jest w kawałkach” – ocenia.

W 1965 roku jako pierwsza Włoszka trafiła na okładkę amerykańskiej edycji „Vogue’a”. To przyspieszyło jej karierę w modelingu i aktorstwie. Wtedy też poznała Gerarda Malangę, bliskiego współpracownika i partnera Andy’ego Warhola. Dzięki niemu trafiła do środowiska Fabryki Warhola, była muzą wielu artystów tamtego okresu, m. in. Salvadora Dali, Lee Strasberga, Berta Sterna i Richarda Avedona. Na jej cześć powstawały wiersze, rzeźby, niezliczone zdjęcia oraz filmy, w tym czarno-biały „In Search of the Miraculous” z 1967 roku. Choć odnosiła niekwestionowane sukcesy, teraz odcina się od tego: „Trzymam się iluzji, że nikt nigdy nie robił zdjęć mojej twarzy. Mogę udawać, że robili zdjęcia makijażu, sztucznych rzęs, ubrań, najdziwniejszych fryzur. Ja tylko odgrywałam rolę przebierańca. Prawdziwa ja nigdy nie trafiała na zdjęcia.”

Garnade/Daily Express/Getty Images

W 1972 roku jej brat, Gian Giacomo Feltrinelli, marksistowski pisarz i publicysta zginął, starając się dokonać zamachu terrorystycznego w Mediolanie, co bardzo zradykalizowało Barzini: „Skrzywdziła nas ta sama matka. Wiem, jakie spustoszenie może dokonać zbyt dużo pieniędzy” – mówiła.

Wkrótce poznała swojego pierwszego męża, Roberto Faenzę, który zostawił ją tej samej nocy, kiedy urodziła ich dzieci – bliźnięta Nini i Giacomo. Szybko ponownie wyszła za mąż za Antonio Barrese, z którym też ma dwójkę dzieci. To małżeństwo także się rozpadło.

W kolejnych latach zaangażowała się w coś, co nazywa swoją „prawdziwą miłością” – w działalność polityczną. Dołączyła do Partii Komunistycznej i zaczęła pracę nad budową związków zawodowych kobiet, które zasilały przede wszystkim pracownice fabryk. „Od zawsze byłam częścią lewicy. Pamiętam powojenną biedę Rzymu” – wyjaśnia. Obecnie nie należy do żadnego politycznego ugrupowania.

Z biegiem czasu zaczęła, jak mówi, „tracić złudzenia związane z urodą i pięknem”: „Bycie modelką to przekręt (…). Po powrocie do Włoch rzuciłam się w wir pracy na rzecz kobiet, nie tylko dlatego, że podzielałam ich poglądy – chciałam walczyć z konceptem, że kobiety odpowiadają za „przyjemność” a mężczyźni za „rozum”. Feminizm jest częścią modernizmu” – mówi.

77-letnia obecnie Barzini wykłada antropologię i historię mody na Uniwersytecie w Mediolanie. Była też wolontariuszką w szpitalu, gdzie kilka razy w tygodniu wspierała przyszłe matki przed porodem. W ostatnich latach zaczęła coraz częściej zaszywać się w swoim apartamencie: „Chciałam i nadal chcę zniknąć” – tłumaczy. Jej zdaniem, niechęć do świata nie jest związana wyłącznie z modelingiem, ale raczej z historią jej choroby: „Kiedy jesteś naprawdę wychudzona, jedyną rzeczą, która działa, jest twój mózg. Ten rygor zostaje w człowieku. Niesamowita, tajemnicza siła, która płynie z dyscypliny i mózgu. Została ze mną także idea “bycia niewidzialnym”. Teraz żyję bardzo samotnie. Jestem aspołeczna. Nie chcę być nigdzie widziana” – mówi.

Jej potrzeba ucieczki od świata stała się inspiracją do stworzenia nietypowego filmu. Dokument „Zniknięcie mojej matki” nakręcił jej syn, Bieniamo Baresse. Zaczął go nagrywać w 2014 roku, kiedy Barzini zaczęła coraz głośniej mówić o potrzebie odcięcia się od świata. „Chciałabym już nigdy więcej nie widzieć ludzi mojej rasy. To biali Europejczycy, którzy uważali się za lepszą rasę i kulturę, są odpowiedzialni za dramat kolonizacji Azji, Afryki, obu Ameryk” – mówiła w wywiadzie dla „Wysokich obcasów”.

Powstał obraz zgorzkniałej, odizolowanej, byłej supergwiazdy, która dużo i głośno mówi o potrzebie prywatności. Wspólnie z synem snują wizję wypłynięcia łódką na środek oceanu. W jednej ze scen Barzini każe synowi “odp…lić się”, kiedy przyłapuje go na kręceniu filmu z ukrycia. Praca Baresse jest też historią o trudnych relacjach jego matki z własnym wyglądem. Jak mówi Barzini: „Życie zabiera nas daleko, daleko od naszej młodości. Ściganie się z czasem i walka o zachowanie wyglądu jest śmieszna. Bycie dojrzałym jest znacznie bardziej interesujące”.

Kilka tygodni po premierze filmu Włochy zaczęły odczuwać skutki pierwszej fali pandemii COVID-19, film nabrał zupełnie nowego znaczenia, a głos Barzini na temat feminizmu zabrzmiał z nową siłą: Chłopców, których rodzimy, wychowujemy według norm kultury, która zmienia ich w naszych panów. Ćwiczymy ich do tej roli od dziecka. (…) Rewolucja na ulicach na nic się nie zda, jeśli każda z nas nie przeprowadzi prywatnej rewolucji. Nic się nie zmieni, jeśli nadal będziemy dziewczynkom dawać do zabawy lalki i wózki, by bawiły się w mamusie, a chłopcom – pistolety i ciężarówki. Oprócz krzyczenia na ulicy: ‘To wasza wina!’, musimy zmienić siebie, umieć powiedzieć sobie: ‘To również moja wina’. Barzini wsparła ostatnie protesty Polek, pojawiając się pod konsulatem polskim w Mediolanie.

Jesienią ub. roku gościła w Polsce, była jurorką Fashion Designer Award, konkursu dla młodych projektantów mody. Udzieliła wtedy kilku wywiadów polskim mediom: „To trudne zadanie spojrzeć na siebie w lustrze i zaakceptować siebie taką, jaka jesteś, a nie próbować zmienić się tak, by ten widok był przyjemny dla mężczyzn. Sama regulowałam kiedyś brwi, bo przecież kobieta nie może mieć włosów między oczami. Kiedy wyrywasz brwi, zmieniasz swój wygląd. Po co to robisz? Bo społeczeństwo mówi ci, że powinnaś. I kobiety są posłuszne, bo boją się być inne. Boją się, że jeśli nie będą pasować do obrazka, to nikt ich nie polubi” – mówiła w rozmowie z Pauliną Reiter.

Pytana o samopoczucie w czasie pandemii, była odpowiedziała w jednym z wywiadów, że „czuje się jak gówno”: „To jak żyć poza światem, ale nadal bardzo w samym jego centrum. To takie niepewne czasy. Utknęłam”.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Priorytety doradcy Czarnka: „Kluczowe jest właściwe wychowanie kobiet, a mianowicie ugruntowanie dziewcząt do cnót niewieścich”. Kobiety odpowiadają

Kobiety

Czeszki mogą porzucić sufiks „-ova” w nazwiskach. Prezydent podpisał ustawę

Zawodniczki biorące udział w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio nie będą musiały wybierać między sportową rywalizacją a karmieniem piersią

Zawodniczki karmiące piersią będą mogły zabrać dzieci na Igrzyska do Tokio. „Właściwa decyzja dla kobiet w sporcie” – komentują sportsmenki

"Wyglądasz, jakbyś była w ciąży". Maja Bohosiewicz wyjaśnia, dlaczego nikt nigdy nie powinien tak mówić

„Wyglądasz, jakbyś była w ciąży”. Maja Bohosiewicz wyjaśnia, dlaczego nikt nigdy nie powinien tak mówić

Ewa Chodakowska po latach przyznała, że nie chce mieć dzieci. „Bałam się linczu, wykluczenia, hejtu”

Seksuolożka i terapeutka Patrycja Wonatowska

Baby boom, którego nie ma. „Ostatnie półtora roku wniosło nową jakość w życie kobiet. Sprawiło, że przestały udawać” – uważa seksuolożka

Joanna Piątkowska, adwokat

„Odbiorę ci wszystko, nawet chęć do życia”. Adwokat Joanna Piątkowska o przemocy domowej podczas pandemii

Barbara Kwiecień/ fot. Edyta Bartkiewicz

„Zawsze uważałam, że muszę pracować więcej i bardziej, żeby pokazać wszystkim, jaką jestem mądrą dziewczynką” – mówi Barbara Kwiecień, założycielka manufaktury broszek House of April

"Najłatwiej jest powiedzieć, że chirurżki to rozhisteryzowane baby, że na pewno mają okres, że hormony im buzują". Fundacja Kobiety w chirurgii mówi "dość" nierównemu traktowaniu kobiet i mężczyzn w tej branży

„Najłatwiej jest powiedzieć, że chirurżki to rozhisteryzowane baby, że na pewno mają okres, że hormony im buzują” – mówią założycielki Fundacji Kobiety w Chirurgii

Małgorzata Olasińska-Chart w Tanzanii

„W Tanzanii część dzieci zbyt wcześnie urodzonych nie ma szans na przeżycie. Statystycznie co najmniej jedno z tych szczęśliwie urodzonych nie dożyje piątego roku życia” – mówi Małgorzata Olasińska-Chart

Ania Grochowska

„Planuję posiłki na cały miesiąc. Oszczędzam mnóstwo pieniędzy i 20 godzin miesięcznie” – mówi Ania Grochowska, która zajmuje się edukacją finansową kobiet

„Być córką i nie zwariować” Katarzyny Miller i Anny Bimer już w sprzedaży. Hello Zdrowie jednym z patronów medialnych

Sarah Voss

Bunt w spodniach. Gimnastyczka sprzeciwia się seksualizacji w swojej dyscyplinie sportowej

Helen Mirren: Mężczyźni robią to, ponieważ młode dziewczyny są bezbronne. Chodzi o władzę i kontrolę

Nordic walking – to nie jest sport (tylko) dla osób starszych!

Marta Frej/ Archiwum prywatne

Marta Frej: Żyjemy w kraju, który oficjalnie nienawidzi kobiet. I nie jest to sytuacja, gdy chce mi się rozśmieszać ludzi

Trening dla seniora

Trening dla seniora. 5 sprawdzonych ćwiczeń

„Mama na cały etat”. Nowa funkcjonalność na LinkedIn ma pomóc w walce z dyskryminacją na rynku pracy

Glenn Close: Izolacja jest naprawdę niebezpieczna. Musimy pamiętać, jak bardzo jesteśmy połączeni z innymi

Sharon Stone

Sharon Stone wyznała, że jako nastolatka dokonała aborcji. „Zostałam w swoim pokoju i krwawiłam przez wiele dni”

Kobieta

Szczęśliwi czasu nie liczą – jak samopoczucie wpływa na długość życia?

Kane Tanaka / gerontology.wikia.org

118-letnia Kane Tanaka jest nastarszą mieszkanką globu. Chce wziąć udział w sztafecie z ogniem olimpijskim

Sposób na długie życie? Zabić komórki „zombie”

Seks? W każdym wieku!

Seks? W każdym wieku!

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?