Przejdź do treści

Benedetta Barzini: Życie zabiera nas daleko, daleko od naszej młodości. Walka o zachowanie wyglądu jest śmieszna

Benedetta Barzini: Życie zabiera nas daleko, daleko od naszej młodości. Walka o zachowanie wyglądu jest śmieszna Vincenzo Lombardo/Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
„Panuje ogólna panika”. W Hiszpanii coraz więcej kobiet doświadcza tajemniczych ukłuć w klubach
W Iranie zakazano kobietom udziału w reklamach. Powodem oburzenie mężczyzn promocją lodów na patyku
Paulina Młynarska wprost o słowach Bogusława Lindy: „Rzygnąłeś pan gadką z lat 90.”
„Ściska mnie w gardle”, „Boję się powiedzieć, że mnie boli”. O prawo głosu w sprawach własnego ciała wciąż toczy się walka
„Para jednopłciowa w polskim 'Tańcu z gwiazdami’? I spoko”. Martyna F. Zachorska o tym, że żadna to rewolucja

„Trzymam się iluzji, że nikt nigdy nie robił zdjęć mojej twarzy. Mogę udawać, że robili zdjęcia makijażu, sztucznych rzęs, ubrań, najdziwniejszych fryzur. Ja tylko odgrywałam rolę przebierańca” – mówi Benedetta Barzini , supermodelka, muza Andy’ego Warhola i Salvadora Dali.

 

Urodziła się w 1943 roku w Porto Santo Stefano w rodzinie Luigiego Barziniego i dziedziczki fortuny Feltrinellich, Giannalisy. Wychowywała się w środowisku tzw. „starych pieniędzy”, ludzi bogatych od wielu pokoleń. Swoją rodzinę nazywa „zimną włoską dynastią”: „Moja matka naprawdę nie znosiła wszystkiego co włoskie. Woziła mnie i moją siostrę po świecie, walcząc o to, żebyśmy nigdzie nie czuły się jak u siebie w domu” – wspomina.

Życie Barzini jest na stałe związane z Nowym Jorkiem, w którym spędziła część dzieciństwa, a później okres rozkwitu swojej kariery. „To zimne, paskudne miejsce. Po raz pierwszy trafiłam tam w latach 50., mieszkałyśmy w hotelu z guwernantką, chodziłyśmy do francuskojęzycznej szkoły. Nienawidziłam tego hotelu i chciałam mieć normalną rodzinę. Wtedy nie miałam w ogóle kontaktu ze swoją matką. Mieszkała na innym piętrze (…). W niedzielę nasza guwernantka mówiła nam: „idźcie powiedzieć maman dzień dobry”. Mówiłyśmy i wychodziłyśmy” – opowiada.

W 1963 roku, kiedy miała 20 lat, na jednej z ulic Rzymu zaczepiła ją Consuelo Crespi, modelka i redaktorka amerykańskiej edycji „Vogue’a” i zaproponowała współpracę. Był to impuls do odcięcia się od rodziców. Barzini uciekła z sanatorium, gdzie wtedy przebywała, skacząc przez płot z drutem kolczastym. Niecałe dwa tygodnie później trafiła do grona Ford Models, najbardziej prestiżowej agencji na świecie.

Wiele lat później przyznała, że przed rozpoczęciem kariery supermodelki walczyła z anoreksją: „Moja choroba płynęła z prostego faktu: nic, co kochałam, nie trwało wiecznie. Miałam 17 guwernantek i opiekunek, które były cały czas zwalniane (…) Byłam niechcianym dzieckiem. Moja anoreksja była znakiem, że wszystko było ze mną w porządku – nienormalnie jest NIE chorować, jeśli czyjeś życie jest w kawałkach” – ocenia.

W 1965 roku jako pierwsza Włoszka trafiła na okładkę amerykańskiej edycji „Vogue’a”. To przyspieszyło jej karierę w modelingu i aktorstwie. Wtedy też poznała Gerarda Malangę, bliskiego współpracownika i partnera Andy’ego Warhola. Dzięki niemu trafiła do środowiska Fabryki Warhola, była muzą wielu artystów tamtego okresu, m. in. Salvadora Dali, Lee Strasberga, Berta Sterna i Richarda Avedona. Na jej cześć powstawały wiersze, rzeźby, niezliczone zdjęcia oraz filmy, w tym czarno-biały „In Search of the Miraculous” z 1967 roku. Choć odnosiła niekwestionowane sukcesy, teraz odcina się od tego: „Trzymam się iluzji, że nikt nigdy nie robił zdjęć mojej twarzy. Mogę udawać, że robili zdjęcia makijażu, sztucznych rzęs, ubrań, najdziwniejszych fryzur. Ja tylko odgrywałam rolę przebierańca. Prawdziwa ja nigdy nie trafiała na zdjęcia.”

Garnade/Daily Express/Getty Images

W 1972 roku jej brat, Gian Giacomo Feltrinelli, marksistowski pisarz i publicysta zginął, starając się dokonać zamachu terrorystycznego w Mediolanie, co bardzo zradykalizowało Barzini: „Skrzywdziła nas ta sama matka. Wiem, jakie spustoszenie może dokonać zbyt dużo pieniędzy” – mówiła.

Wkrótce poznała swojego pierwszego męża, Roberto Faenzę, który zostawił ją tej samej nocy, kiedy urodziła ich dzieci – bliźnięta Nini i Giacomo. Szybko ponownie wyszła za mąż za Antonio Barrese, z którym też ma dwójkę dzieci. To małżeństwo także się rozpadło.

W kolejnych latach zaangażowała się w coś, co nazywa swoją „prawdziwą miłością” – w działalność polityczną. Dołączyła do Partii Komunistycznej i zaczęła pracę nad budową związków zawodowych kobiet, które zasilały przede wszystkim pracownice fabryk. „Od zawsze byłam częścią lewicy. Pamiętam powojenną biedę Rzymu” – wyjaśnia. Obecnie nie należy do żadnego politycznego ugrupowania.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

Z biegiem czasu zaczęła, jak mówi, „tracić złudzenia związane z urodą i pięknem”: „Bycie modelką to przekręt (…). Po powrocie do Włoch rzuciłam się w wir pracy na rzecz kobiet, nie tylko dlatego, że podzielałam ich poglądy – chciałam walczyć z konceptem, że kobiety odpowiadają za „przyjemność” a mężczyźni za „rozum”. Feminizm jest częścią modernizmu” – mówi.

77-letnia obecnie Barzini wykłada antropologię i historię mody na Uniwersytecie w Mediolanie. Była też wolontariuszką w szpitalu, gdzie kilka razy w tygodniu wspierała przyszłe matki przed porodem. W ostatnich latach zaczęła coraz częściej zaszywać się w swoim apartamencie: „Chciałam i nadal chcę zniknąć” – tłumaczy. Jej zdaniem, niechęć do świata nie jest związana wyłącznie z modelingiem, ale raczej z historią jej choroby: „Kiedy jesteś naprawdę wychudzona, jedyną rzeczą, która działa, jest twój mózg. Ten rygor zostaje w człowieku. Niesamowita, tajemnicza siła, która płynie z dyscypliny i mózgu. Została ze mną także idea “bycia niewidzialnym”. Teraz żyję bardzo samotnie. Jestem aspołeczna. Nie chcę być nigdzie widziana” – mówi.

Jej potrzeba ucieczki od świata stała się inspiracją do stworzenia nietypowego filmu. Dokument „Zniknięcie mojej matki” nakręcił jej syn, Bieniamo Baresse. Zaczął go nagrywać w 2014 roku, kiedy Barzini zaczęła coraz głośniej mówić o potrzebie odcięcia się od świata. „Chciałabym już nigdy więcej nie widzieć ludzi mojej rasy. To biali Europejczycy, którzy uważali się za lepszą rasę i kulturę, są odpowiedzialni za dramat kolonizacji Azji, Afryki, obu Ameryk” – mówiła w wywiadzie dla „Wysokich obcasów”.

Powstał obraz zgorzkniałej, odizolowanej, byłej supergwiazdy, która dużo i głośno mówi o potrzebie prywatności. Wspólnie z synem snują wizję wypłynięcia łódką na środek oceanu. W jednej ze scen Barzini każe synowi “odp…lić się”, kiedy przyłapuje go na kręceniu filmu z ukrycia. Praca Baresse jest też historią o trudnych relacjach jego matki z własnym wyglądem. Jak mówi Barzini: „Życie zabiera nas daleko, daleko od naszej młodości. Ściganie się z czasem i walka o zachowanie wyglądu jest śmieszna. Bycie dojrzałym jest znacznie bardziej interesujące”.

Kilka tygodni po premierze filmu Włochy zaczęły odczuwać skutki pierwszej fali pandemii COVID-19, film nabrał zupełnie nowego znaczenia, a głos Barzini na temat feminizmu zabrzmiał z nową siłą: Chłopców, których rodzimy, wychowujemy według norm kultury, która zmienia ich w naszych panów. Ćwiczymy ich do tej roli od dziecka. (…) Rewolucja na ulicach na nic się nie zda, jeśli każda z nas nie przeprowadzi prywatnej rewolucji. Nic się nie zmieni, jeśli nadal będziemy dziewczynkom dawać do zabawy lalki i wózki, by bawiły się w mamusie, a chłopcom – pistolety i ciężarówki. Oprócz krzyczenia na ulicy: ‘To wasza wina!’, musimy zmienić siebie, umieć powiedzieć sobie: ‘To również moja wina’. Barzini wsparła ostatnie protesty Polek, pojawiając się pod konsulatem polskim w Mediolanie.

Jesienią ub. roku gościła w Polsce, była jurorką Fashion Designer Award, konkursu dla młodych projektantów mody. Udzieliła wtedy kilku wywiadów polskim mediom: „To trudne zadanie spojrzeć na siebie w lustrze i zaakceptować siebie taką, jaka jesteś, a nie próbować zmienić się tak, by ten widok był przyjemny dla mężczyzn. Sama regulowałam kiedyś brwi, bo przecież kobieta nie może mieć włosów między oczami. Kiedy wyrywasz brwi, zmieniasz swój wygląd. Po co to robisz? Bo społeczeństwo mówi ci, że powinnaś. I kobiety są posłuszne, bo boją się być inne. Boją się, że jeśli nie będą pasować do obrazka, to nikt ich nie polubi” – mówiła w rozmowie z Pauliną Reiter.

Pytana o samopoczucie w czasie pandemii, była odpowiedziała w jednym z wywiadów, że „czuje się jak gówno”: „To jak żyć poza światem, ale nadal bardzo w samym jego centrum. To takie niepewne czasy. Utknęłam”.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

52-letnia Minnie Driver o stygmatyzowaniu starzenia się. „Im jesteśmy starsze, tym gorętsze”

„Chcę wspierać kobiety i w jednym, i w drugim nieszczęściu”- mówi Kasia Morawska, zwolenniczka legalnej aborcji i dawczyni komórek jajowych

„Menopauza jest elementem życia kobiety. I koniec”. O tym, jak się starzeć bez godności, mówią Ewa Winnicka i Magdalena Grzebałkowska

„Gdyby mężczyźni robili aborcję, dostawaliby jeszcze kwiaty na koniec”. Aborcyjny Dream Team opublikował mocny spot

Zofia Zborowska-Wrona

Zofia Zborowska-Wrona o kobietach: „Jest mi szkoda siebie, jest mi szkoda każdej z nas, która nadal nieświadomie tkwi po pachy w tym szambie ściemy”

Kobiety

Kobiety na TikToku jednoczą się w sprawie zakazu aborcji w Stanach Zjednoczonych i Polsce. „Jeśli potrzebujesz aborcji, przyjedź do mnie”

„W 93,5 proc. byłam osobą nieżyjącą. W jednej chwili straciłam wszystko. Ale po stracie też jest życie” – mówi Aleksandra Cymerman, która pomaga osobom dotkniętym traumą

Protestujące kobiety w USA

Protesty w Stanach Zjednoczonych po utraceniu prawa do legalnej aborcji. Kobiety wzywają do strajku seksualnego

HELLO PIONIERKI: Jak Michalina Wisłocka uczyła Polki seksualności i autoerotyzmu na wiele lat przed znalezieniem punktu „G”

„Czasem tęsknię za moim życiem 'sprzed dzieci'”- Marta Żmuda-Trzebiatowska szczerze o macierzyństwie

Hello Pionierka: Jak Halina Jędrzejewska-Dudzik wróciła po wojnie z Londynu, by zostać lekarką i pomagać kolegom z AK

Hello Pionierka: Jak Barbara Duhl zostawiła karierę naukową, żeby pracować dla innych jako pediatra i opozycjonistka

Zbiera hajs dla matek do przehulania na SPA, paznokcie i koncert. Ludzie wpłacili jej już ponad 80 tysięcy złotych

Niechciana ciąża to bzdura / istock

„W dzisiejszych czasach trzeba być wyjątkowo głupią, żeby zajść w niechcianą ciążę”? Bzdura!

Rejestr ciąż wchodzi w życie - co to oznacza? / istock

Rejestr ciąż wchodzi w życie. „Narzędzie represji w stosunku do wszystkich kobiet w ciąży” – komentuje dr Kamil Stępniak

Hello Pionierka: Jak Marta Płaska została mentorką polskiej instrumentalizacji, szkoląc pielęgniarki operacyjne i aplikując chorym „słowne relanium”

Jadwiga Korzeniewska: „Nie widzę siebie w roli matki i nie mam poczucia, że przez to czegoś mi brakuje”

Hello Pionierki: Jak Maria Grzegorzewska, ucząc nauczycieli miłości i akceptacji, zbudowała polską pedagogikę specjalną

„Wzięłam tyle hormonów, że powinnam nimi sikać” – Dorota Wellman o trudnej drodze do macierzyństwa

Paulina Holtz: „Daję moim córkom szansę, aby same ogarnęły swoje życie”

Malina Błańska: „Z okazji Dnia Matki w Polsce powinniśmy kobietom palić znicze”. Jak mówienie o trudach bycia mamą zbliża nas do szczęśliwego macierzyństwa

„Jak strasznie dużo wymagamy od naszych (i cudzych) ciał, które noszą, rodzą, karmią, nie dosypiają…”. Anna Czartoryska-Niemczycka zwróciła się do mam z ważnym apelem

HELLO PIONIERKI: Jak Irena Białówna, pionierka białostockiej pediatrii, stała się bohaterką hiphopowej piosenki

Lyndsey Ashton / fot. Instagram @lyndsey_ashton22

22-letnia kobieta wygląda jak dziecko. Od ludzi mijanych na ulicy słyszy: „Czy ten dzieciak jest w ciąży?!”

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

5 rozmów, które warto abyś przeprowadziła ze swoim partnerem lub partnerką

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa – łatwe i skuteczne

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Co twoje mieszkanie zdradza o tobie i o twoim zdrowiu?

Twój kręgosłup potrzebuje rozluźnienia? Oto kilka pomocnych ćwiczeń, skorzystaj

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

×