Przejdź do treści

Wojciech Kulesza: „efekt Jandy” brzmi chwytliwie, ale żadne badania tego nie wychwycą

Wojciech Kulesza/ SWPS
Wojciech Kulesza/ SWPS
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kobieta wyciera szklankę ścierką
Mama Chemik: bakterie, grzyby i wirusy kolonizują nasze gąbki w zastraszającym tempie, a my często nie jesteśmy tego nawet świadomi
pielęgniarka
Co zobaczysz, gdy wpiszesz słowo ‘pielęgniarka” w wyszukiwarkę grafiki Google? „Szału nie ma. Zaproszenie do burdelu” – kwituje Mateusz Sieradzan
szcześliwa dziewczyna w pandemii
Ludzie szczęśliwi chętniej stosują się do obostrzeń – wynika z analizy zachowań społecznych w pandemii
Dagmara Seliga
Dagmara Seliga: Syndrom oszusta częściej dotyka kobiety. Żyją w ciągłym lęku
„Medic’s Funk” – Chór Śląskiego Uniwersytetu Medycznego
„Medic’s Funk” – Chór Śląskiego Uniwersytetu Medycznego podbija internet parodią przeboju Bruno Marsa i Marka Ronsona

– Nie da się zmierzyć, jaki wpływ na zainteresowanie szczepieniami miała Krystyna Janda. Bardziej skłaniałbym się ku stwierdzeniu, że grudzień nas „przeszorował” – mówi dr hab. Wojciech Kulesza. W rozmowie z Hello Zdrowie psycholog społeczny i profesor SWPS wyjaśnia, dlaczego Polacy – do niedawna bardzo sceptyczni wobec tej idei – zapragnęli zaszczepić się przeciw COVID-19. 

Karolina Rogaska: Udało się już panu zapisać do kolejki na szczepienie?

Wojciech Kulesza: Owszem.

Mam wrażenie, że zapisali się już wszyscy moi znajomi. Wrzucali na ten temat dziesiątki postów na Facebooku. Domyślam się, że ten entuzjazm może być widoczny tylko w mojej bańce, ale nawet jeżeli część społeczeństwa jeszcze nie wypełniło formularza, to bezsprzecznie wzrosły chęci, żeby się w ogóle zaszczepić. Według sondażu IBRIS „za” jest już 60,9 proc. ankietowanych. To wzrost o 14 punktów procentowych w porównaniu do początku grudnia. Mówi się, że zadziałał „efekt Jandy”. Myśli pan, że zaszczepienie się poza kolejnością przez tę aktorkę rzeczywiście miało jakiś wpływ na postawy ludzi?

Wiem, że „efekt Jandy” brzmi chwytliwie, ale żadne badania tego nie wychwycą. Nie da się zmierzyć, jaki wpływ na zainteresowanie szczepieniami miała Krystyna Janda. Bardziej skłaniałbym się ku stwierdzeniu, że grudzień nas „przeszorował”.

Już w październiku zapowiadałem, że w nowym roku nie będzie rodziny w dużym mieście, która nie straciłaby kogoś z najbliższych czy znajomych. Do tego umieralność na COVID-19 na poziomie 400 osób dziennie robi kolosalne wrażenie.

To zamknęło usta wielu osobom, które twierdziły, że koronawirusa nie ma, bo nie znają nikogo, kto zachorował. Zobaczyli na własne oczy to zło. W nauce nazywa się to zjawisko „dystansem psychologicznym”. Jeżeli coś dotyczy kogoś z grupy „moich”, przestaje być abstrakcyjne i dalekie.

I to może działać ze szczepieniami – ludzie są chętni, kiedy widzą, że od tego, czy zaufają firmom farmaceutycznym, może zależeć zdrowie i życie ich bliskich.

W październiku zapowiadałem, że w nowym roku nie będzie rodziny w dużym mieście, która nie straciłaby kogoś z najbliższych czy znajomych. To zamknęło usta wielu osobom, które twierdziły, że koronawirusa nie ma, bo nie znają nikogo, kto zachorował. Zobaczyli na własne oczy to zło

Chociaż nikt nie udowodni skali działania „efektu Jandy”, to jednak w zachodnich krajach angażuje się aktorów, piosenkarzy czy celebrytów do promocji szczepień. Dawanie za przykład znanej osoby ma więc chyba jakiś sens?

Wpływ autorytetu na pewno ma znaczenie. „Teoria bąbli” stworzona przez psychologa Andrzeja Nowaka pokazuje, że zmiana społeczna zachodzi przez lidera. I to niekoniecznie musi być „Janda”. To może być ktoś ceniony w danym „bąblu”, czyli mniejszej społeczności.

Czyli w małej miejscowości to może być na przykład ksiądz?

Tak. Ktoś, kogo dana grupa poważa i będzie się słuchać. Antyszczepionkowcy, ludzie, którzy zwyczajnie odczuwają lęk i ci przekonani do szczepień, żyją w osobnych „bąblach”. Pokazuje to analiza sieci – te grupy się nie komunikują. Wystarczy spojrzeć na naszych znajomych, jeśli my się szczepimy, to oni zapewne też. Nie ma tak, że nagle połowa z nich jest anty. Nasze „bąble” są bardzo homogeniczne.

Żeby jednak zmienić podejście radykalnych przeciwników szczepień, trzeba czegoś więcej niż zaufanego lidera. Szczęśliwie się składa, że właśnie uruchamiamy duży program badawczy Gospostrateg (USWPS, ALK, WUM, CMKP). Będziemy testować mechanizmy, które mogą pomóc w przekonaniu ludzi do szczepień tak w ogóle. Na ten moment nie ma prostych rozwiązań.

Kobieta w ciąży

A z czego wynika tak duży lęk przed szczepieniami?

Przyczyn jest potwornie dużo. Spadło zaufanie do nauki i to nie to, żeby ona sama coś narozrabiała. Doprowadziło do tego rozpowszechnienie internetu, popularność grup społecznych na portalach. Łatwiej rozpowszechniają się szokujące informacje o błędach medycznych czy wpadkach naukowych. I żeby było jasne: dobrze, że te skandale wypływają na światło dziennie. Nauka nie jest spiskiem, my, naukowcy nie poklepujemy się po plecach, nie przepychamy sobie publikacji. Tylko te dramatyczne historie zajmują dużo miejsca w masowej wyobraźni, podczas gdy są tylko incydentami.

Kolejna przyczyna jest dużo bardziej poważna. Można o niej przeczytać m.in. w raporcie kongresu Stanów Zjednoczonych. Okazuje się, że teorie antyszczepionkowe są wspierane przez niedemokratyczne państwa. Ich rządy nie mają nic do szczepień per se. Ich celem jest osłabiać demokrację, a najłatwiej jest to zrobić przez obniżenie poziomu zaufania obywateli do siebie nawzajem i do instytucji. Jak amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) czy polski sanepid.

Działacze ruchów antyszczepionkowych się od tego odżegnują, ale też sądzę, że wiele z nich nie ma pojęcia, że ktoś z obcego rządu przykłada rękę do rozpowszechniania teorii spiskowych. Niestety tym samym ten ruch nie będzie łatwy do zmarginalizowania, a jest to konieczne przy zwalczaniu pandemii.

To ciekawe, że osoby, które wszędzie wietrzą spisek, same dały się tak zmanipulować. 

Nawet naukę uważają ze spisek! Chyba że wyniki badań potwierdzają ich tezę. Tworzą też „alternatywną medycynę”, gdy nie ma czegoś takiego. Nawet jeśli ktoś sięga po „badania” sprzed tysięcy lat, że picie jakichś ziół pomaga, to wciąż jest medycyna.

Jeśli widzimy, że człowiek nie chce szczepionki, bo się jej boi, to wyraźmy zrozumienie dla tego lęku. Wyjaśnijmy, jak może go zredukować. Nie mówmy mu, że jest głupi. Konfliktów społecznych nie gasi się wyśmiewaniem, a porozumieniem

Niestety niektóre komunikaty medialne czy ze strony polityków nie pomagają się w tym odnaleźć. Jest w nich dużo sprzeczności, bywa, że są bardzo zero-jedynkowe – promują całkowite zaufanie do szczepień lub twierdzą, że to zło wcielone.

Dużo chaosu nie pomaga w rozumieniu świata, który i tak jest skomplikowany. Myślę, że w Nowej Zelandii ruch antyszczepionkowy nie jest tak silny, bo tam pani premier od samego początku komunikuje się z obywatelami. U nas brakuje takiej komunikacji ze społeczeństwem.

Bez jasności może nastąpić wyuczona bezradność. Dajmy na to, że choruję na raka – jeśli ktoś mi wytłumaczy, co się będzie działo, kiedy i co mam robić, czego unikać, to czuję się spokojniejszy. Jeżeli tego brakuje, to ogarnia mnie lęk. Poczucie, że na nic nie mam wpływu. Zaczynam więc poszukiwać innych rozwiązań – jak teorie spiskowe, które pomogą mi znaleźć proste odpowiedzi.

W kontekście szczepień możemy też obserwować mechanizmy znane z psychologii postaw. Jeżeli dałem się przekonać, że szczepionka jest groźna, to choćby nie wiem co, będę dopasowywał napływające dane (np. że szczepienia są wskazane) do swojego sposobu myślenia.

Czy można oswajać ten temat za pomocą żartów czy memów? Powstaje ich całe mnóstwo i zastanawiam się, czy służą sprawie, czy raczej szkodzą.

Żarty są w porządku, pozwalają rozładować napięcie. Ale tylko do czasu, dopóki się z kogoś nie wyśmiewamy. Jeżeli mówimy o kimś, że jest idiotą czy kretynem, to raz, że nie będzie mu do śmiechu, a dwa, że zamykamy pole do dyskusji.

Jeśli widzimy, że człowiek nie chce szczepionki, bo się jej boi, to wyraźmy zrozumienie dla tego lęku. Wyjaśnijmy, jak może go zredukować. Nie mówmy mu, że jest głupi. Konfliktów społecznych nie gasi się wyśmiewaniem, a porozumieniem.

Zmiana kolejności szczepień przeciw COVID-19

W rozmowie z kimś takim odwoływać się bardziej do emocji niż faktów?

Tak. I do tego, co łączy. Znaleźć punkty wspólne. Zgodzić się, że szczepionki czasem dają negatywne efekty, że medycyna bywa omylna. Potem można rozmawiać o tym, co dzieli. Jednak nie z poziomu wielce oświeconej osoby, inteligenta, co to łaskawie wytłumaczy naukowe dane. To też jest poniżanie. Trzeba dyskutować jak człowiek z człowiekiem, a nie jak mądry z głupim.

Znam osoby, które generalnie są za szczepieniami, ale mówią, że wolą poczekać i sprawdzić, czy u innych nie pojawiają się jakieś groźne efekty uboczne. Czyli znów zwycięża strach, a przecież w pandemii nie można czekać, liczy się każdy dzień.

Strach jest naturalny. To emocja, która ostrzega przed potencjalnym zagrożeniem. Rozumiem osoby, które mają takie podejście. Warto im wyjaśnić, że owszem, to jest ich decyzja, ale czy wezmą na siebie odpowiedzialność, jeśli kogoś zarażą? Przyjmując szczepionkę, dbamy też o innych. Mój ojciec nie może się zaszczepić i nie przeżyje, jeśli zachoruje na COVID-19. Jego los leży poniekąd w rękach społeczeństwa. Poza tym ryzyko powikłań po szczepieniu przeciwko COVID-19 jest śladowe w porównaniu do gwarancji niezwykle wysokiego ryzyka komplikacji w wyniku zachorowania na COVID-19. Wolę ryzykować tym, na co mam małe szanse (komplikacje po szczepieniu), niż tym, na co mam bardzo duże szanse (choroba COVID-19).

Niezdecydowanych można też zmotywować w jeszcze jeden sposób. Bez szczepień prawdopodobnie nie da się latać po świecie. Nie wyjedzie się na wakacje czy do pracy.

Z kolei ogromnym błędem jest grożenie mandatami dla niezaszczepionych. A takie pomysły się pojawiały. Kary za brak szczepień to woda na młyn tych, którzy są anty. W końcu jeśli coś jest dla mnie dobre, to czemu rząd mnie do tego zmusza? Myję zęby i chodzę na badania okresowe dlatego, że uważam to za potrzebne, a nie bo ktoś mi grozi.

Wspomniał pan o odpowiedzialności społecznej. Jak pan ocenia jej poziom w Polsce?

Jest źle albo i tragicznie. Mamy bardzo niskie zaufanie społeczne, brakuje poczucia wspólnoty i przynależności do jednej grupy. W tak podzielonym społeczeństwie trudno budować kolektywną odpowiedzialność.

Można ją zbudować, ale trzeba do tego oddolnej inicjatywy, lokalnych liderów o których wspominałem w kontekście teorii bąbli. Kiedyś w rekomendacjach eksperckich proponowaliśmy, żeby zaangażować do tego Kościół.

Księża mogliby przestać dawać komunię do ust, tylko do dłoni i wytłumaczyć, że to przez koronawirusa. Czy powiedzieć, że na mszę mogą przyjść tylko zaszczepieni, żeby nie zarazić współbraci i współsióstr w wierze. Zaufanie do nich w małych społecznościach wciąż jest duże.

Trzeba by też oczywiście wymyślić, kto miałby przekonać niewierzących. I pewnie lepiej, żeby nie byli to celebryci. Z całym szacunkiem do nich, ale w kwestiach prywatnego życia i zdrowia jest tak istotna, że tylko bardzo mocny autorytet może wpłynąć na podejmowane w tym zakresie decyzje.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

zakopane

Tłumy w Zakopanem po poluzowaniu obostrzeń. „Trzeba będzie zrobić krok do tyłu” – ostrzega wiceminister zdrowia

Elton John promuje szczepienia przeciw COVID

Elton John i Michael Caine zachęcają do szczepień przeciwko koronawirusowi. Nagrali zabawny spot dla brytyjskiej służby zdrowia

Zakonnica Lucille Randon

Najstarsza zakonnica w Europie przeszła COVID-19. Ma prawie 117 lat

„Mamy kruchą stabilizację”. Tylko część obostrzeń została poluzowana. Co się zmieni i od kiedy?

„Mamy kruchą stabilizację”. Jedynie część obostrzeń została warunkowo poluzowana. Co się zmieni i od kiedy?

Co czwarty Polak przytył w czasie pandemii. Jakie grupy najczęściej? Pokazują to wyniki najnowszego badania

Co czwarty Polak przytył w czasie pandemii. Jakie grupy najczęściej? Sprawdzamy w wynikach najnowszego badania

"Wakacje ze szczepionkami". Ruszyła turystyka szczepionkowa

Ruszyła turystyka szczepionkowa. Luksusowy hotel, słońce i dwie dawki szczepionki w pakiecie

UHCW University Hospitals Coventry and Warwickshire

Niezwykły ślub na szpitalnym oddziale covidowym. Młoda para ma łącznie 166 lat!

„Centra handlowe to nie to samo, co branża fitness”. Rzecznik MZ o otwarciu restauracji, siłowni i klubów fitness

podróże, pandemia koronawirusa

Paszporty dla zaszczepionych na COVID-19 ułatwią podróżowanie? Są wspólne wytyczne dla krajów UE

Spadek liczby ludności w Polsce. W 2020 roku mieliśmy najwięcej zgonów od 1946 roku

Kate Middleton

Kate Middleton: rodzicielstwo podczas lockdownu jest wyczerpujące

Kobieta w maseczce ochronnej

Francja i Austria zakazują noszenia maseczek materiałowych w miejscach publicznych!

Ludzie na koncercie

Lek. Bartosz Fiałek wzburzony weekendowymi imprezami: ludzie, których ignorancja przekracza „dach świata”

Kobiety z deskami surfingowymi na plaży

Pierwsze biuro turystyczne, które podjęło taką decyzję. Obsłuży tylko zaszczepionych na COVID-19

Dominika Cibulkova

Tenisistka zaszczepiła się poza kolejnością. By „odpracować” swój błąd, zgłosiła się do pomocy jako wolontariuszka

Julia Kramek

Minął 13. miesiąc, od kiedy Julia nie opuściła domu. „Nie chcę ryzykować życiem”

szczepienie przeciw koronawirusowi

Coraz więcej Polaków chce się zaszczepić przeciwko COVID-19 – wskazuje najnowszy sondaż

„Nie ma czegoś takiego jak orientacja (seksualna)”. Wypowiedź Kai Godek Biologiczną Bzdurą 2020 roku

Ręka

Twoje ręce mają moc! Od ciebie zależy, jaki zrobisz z nich pożytek. Kampania „Twoje ręce, twój wybór”

Kobieta ze szczepionką

Szczepienia dla wybranych. Co wiemy o sprawie zaszczepionych poza kolejnością ludzi kultury?

Angela Hwang: Myślę, że całkiem nieźle radzę sobie z odcinaniem się od rzeczy, które mnie wykańczają

Kolejny przełom w walce z koronawirusem. Już ponad milion osób wyzdrowiało z COVID-19!

Kolejny przełom w walce z koronawirusem w Polsce. Już ponad milion osób wyzdrowiało z COVID-19!

W niedzielę ruszą szczepienia przeciw COVID-19. Jako pierwsza zaszczepiona zostanie Alicja Jakubowska – Naczelna Pielęgniarka CSK MSWiA

Biologiczna Bzdura Roku 2020 – znamy dziesiątkę nominowanych/ zdj. Jarosław Antoniak,Paweł Wrzecion, Andras Szilagyi/MW Media

Biologiczna Bzdura Roku 2020 – znamy dziesiątkę nominowanych

Najpopularniejsze

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Dlaczego związki, które miały trwać całe życie, tak często się rozpadają?

Joga hormonalna – sposób na równowagę

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny