Przejdź do treści

Śmierć Izabeli z Pszczyny poruszyła całą Polskę. Teraz dwaj lekarze usłyszeli zarzuty

Manifestacja 'Ani jednej więcej"
Śmierć Izabeli z Pszczyny poruszyła całą Polskę. Dwaj lekarze usłyszeli zarzuty/ Fot. Jakub Kaminski/East News, Warszawa, 06.11.2021. Demonstracja - Ani jednej wiecej! Marsz dla Izy. Manifestacja upamietnia 30-latke z Pszczyny, ktora zmarla w 22. tygodniu ciazy, po tym jak lekarze mieli opozniac udzielenie jej pomocy oczekujac na obumarcie plodu.
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

Po niemal roku od śmierci Izabeli z Pszczyny prokuratura postawiła zarzuty lekarzom przyjmującym kobietę do szpitala. Jeden z nich został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci na skutek błędu lekarskiego. 30-latka zmarła z powodu wstrząsu septycznego, ponieważ medycy czekali z aborcją na obumarcie płodu.

Śmierć Izabeli z Pszczyny

Prokuratura Regionalna w Katowicach postawiła we wtorek, 6 września br. zarzuty dwóm lekarzom, którzy prowadzili opiekę medyczną nad Izabelą z Pszczyny. Kobieta trafiła do szpitala pod koniec września ubiegłego roku po odejściu wód płodowych w 22. tygodniu ciąży. Personel medyczny nie zdecydował się jednak na aborcję i czekał na obumarcie płodu.

Przypomnijmy: w październiku 2020 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że prawo do aborcji w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu jest niezgodne z konstytucją. Wielu ekspertów sugeruje, że to właśnie z tego powodu lekarze często obawiają się wykonywania aborcji w podobnych przypadkach – nawet jeśli zagrożone jest życie lub zdrowie kobiety. Medycy nie zdecydowali się na przerwanie ciąży Izabeli, w organizmie 30-latki rozwinęła się sepsa, a pacjentka zmarła, osierocając kilkuletnią córkę. Jej śmierć poruszyła Polaków w kraju i za granicą, którzy wyszli na ulice z hasłem „Ani jednej więcej”.

Joanna Koroniewska: Wiem, co czuje kobieta, która we własnym ciele nosi martwe dziecko i czeka na zabieg. Przeżywałam to cierpienie

Prokuratura postawiła zarzuty lekarzom

Jak przekazała rzeczniczka prokuratury Agnieszka Wichary, jednego z lekarzy oskarżono o nieumyślne spowodowanie śmierci na skutek błędu lekarskiego.

„Są to lekarze, którzy sprawowali opiekę nad ciężarną pokrzywdzoną w szpitalu w Pszczynie we wrześniu ubiegłego roku. Zarzuty dotyczą narażenia jej, poprzez niezachowanie należytej staranności, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, czego skutkiem była jej śmierć” – powiedziała rzeczniczka w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

I dodała, że lekarze opiekujący się ciężarną nie postępowali zgodnie z wiedzą i sztuką medyczną w zakresie diagnostyki oraz terapii. 1 grudnia 2021 roku prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak poinformował także, że kontrola w szpitalu potwierdziła „liczne nieprawidłowości w organizacji, sposobie realizacji i w jakości świadczeń udzielonych pacjentce”. Na placówkę medyczną w Pszczynie nałożono karę w wysokości 650 tysięcy złotych.

Oskarżeni lekarze złożyli już zeznania, jednak ze względu na dobro śledztwa prokuratura nie ujawniła ich treści. W rozmowie z TVN24 radczyni prawna Jolanta Budzowska, pełnomocniczka męża, córki, rodzeństwa oraz matki zmarłej Izabeli, wyjaśniła, że „w tego typu sprawie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci na skutek błędu lekarskiego jest najcięższym zarzutem, jaki może spotkać lekarza”. 

W środę, 7 września br. Prokuratura Regionalna zaplanowała czynności z trzecim lekarzem. Medyk prawdopodobnie również usłyszy zarzuty.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawienia

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy: