Przejdź do treści

„Pokazaliśmy, że potrafimy radzić sobie w trudnych sytuacjach i wspierać się nawzajem” – mówi Filip Żulewski, pomysłodawca facebookowej grupy „Widzialna ręka”

Pokazaliśmy, że potrafimy radzić sobie w trudnych sytuacjach i wspierać się nawzajem – mówi Filip Żulewski, pomysłodawca facebookowej grupy Widzialna ręka
"Widzialna ręka". Zdj: Unsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kane Tanaka / gerontology.wikia.org
118-letnia Kane Tanaka jest nastarszą mieszkanką globu. Chce wziąć udział w sztafecie z ogniem olimpijskim
Anita Włodarczyk - polska "Barbie Shero 2021"
Anita Włodarczyk ma własną Barbie. Pierwsza na świecie lalka młociarka
Kobieta z aparatem
Drobiazgi uszczęśliwiają. Mają większy wpływ na jakość życia, niż nam się wydaje
Sukces wpędza cię w zakłopotanie? Nie umiesz się nim chwalić? Skorzystaj z rad psychologa
Minimalizm a dzieci. Czy da się kupować mniej?

– Wyobraziłem sobie, że moglibyśmy zbudować sieć, przestrzeń do pomocy wzajemnej, wsparcia i wymiany informacji, żeby w nich nie zginąć i razem odsiewać te prawdziwe od fake-newsów – mówi Filip Żulewski, pomysłodawca i założyciel facebookowej grupy „Widzialna ręka”, która w czasie pandemii COVID-19 zrzeszała ludzi udzielających sobie pomocy.

Nina Harbuz: Kiedy się urodziłeś?

Filip Żulewski: W latach 70-tych.

Może pamiętasz jeszcze z Teleranka program „Niewidzialna ręka”, którego założeniem było nakłanianie młodych ludzi do bezinteresownego pomagania innym. Ten program to była twoja inspiracja?

Nie załapałem się na świadome oglądanie „Niewidzialnej ręki”, bo byłem za mały. Dopiero po latach, zainteresowałem się historią programów telewizyjnych i kinem, dzięki czemu poznałem też ideę „Niewidzialnej ręki” i faktycznie, to mnie zainspirowało. W Polsce, w minionych dekadach, zorganizowano już wiele akcji pomocowych na ogromną skalę. Poczynając od czasów II wojny światowej, przez okres Solidarności, po współczesność. Polacy, w trudnych momentach, potrafili się jednoczyć i współpracować.

Filip Żulewski
Miło nam, gdy otrzymujemy wsparcie, ale też dobrze czujemy się, gdy my możemy być przy kimś, coś komuś dać, choćby porozmawiać. Wydaje mi się, że sytuacja kryzysu, w której pojawia się lęk i niepewność wzmacnia tę potrzebę dawania

Pamiętasz ten moment, impuls, który popchnął cię do założenia „Widzialnej ręki”?

Takim ostatecznym impulsem była informacja, że zamykane są szkoły, przedszkola, żłobki i instytucje kultury. Zdałem sobie wtedy sprawę, że dzieje się coś naprawdę poważnego i poczułem strach. Zobaczyłem, że nie jestem w tym osamotniony, że inni też  zaczynają czuć się niepewnie, tracą grunt pod nogami. Było dla mnie naturalnym, że chciałem sobie i bliskim zapewnić jakiś rodzaj wsparcia. Pomyślałem, że mogła by to być grupa znajomych, z których część nie pochodzi z Warszawy, a mieszka tu na co dzień. Wyobraziłem sobie, że moglibyśmy zbudować sieć, przestrzeń do pomocy wzajemnej, wsparcia i wymiany informacji, żeby w nich nie zginąć i razem odsiewać te prawdziwe od fake-newsów.

Jaka będzie normalność po koronawirusie?

Spodziewałeś się, że grupa będzie liczyć ponad 100 tys. uczestników i uczestniczek?

Absolutnie nie. Na początku była to grupa wyłącznie dla znajomych, którzy mieli się ze sobą kontaktować, żeby razem rozwiązywać problemy związane z lockdownem i kwarantanną. Było w niej zaledwie 40 osób, głównie z Mokotowa. Ale bardzo szybko, pierwsi uczestnicy i uczestniczki grupy zaczęli zapraszać swoich znajomych i dodawać ogłoszenia. Ktoś zaproponował wyjście z psem, zrobienie zakupów, ugotowanie obiadu. Już następnego dnia grupa liczyła 500 osób i nie tylko z jednej dzielnicy Warszawy, ale z całej Polski.

Logo „Widzialnej ręki”. Autor: Kevin Mruf.

Byłeś zaskoczony?

Trochę tak, ale pierwsze duże zaskoczenie przyszło w piątek, kiedy dowiedziałem się, że „Teleexpress” powiedział w programie o istnieniu grupy. A założyłem ją zaledwie dwa dni wcześniej, w środę. Wtedy poczułem, że stoi przede mną wielkie wyzwanie. I miałem dwa wyjścia – albo zostawić tę grupę bez moderacji, ryzykując, że najprawdopodobniej za kilka dni zacznie przypominać śmietnik informacyjny, albo zakasać rękawy i pokierować nią. Wybrałem tę drugą opcję, bo zobaczyłem w grupie potencjał. Odezwałem się wtedy do kilku osób z prośbą o pomoc w zarządzaniu „Widzialną ręką”, bo czułem, że sam tego nie udźwignę. Kolejne zaskoczenie, wręcz szok, przyszedł w niedzielę, kiedy informacje o „Widzialnej ręce” pojawiły się na stronie rządowej, podającej aktualne informacje na temat epidemii w kraju.

Masz dość życia w cieniu pandemii? Naucz się ją akceptować! Psycholożka radzi, jak to zrobić

Przyrost ludzi był lawinowy. W ciągu dwóch tygodni do grupy dołączyło 110 tys. osób. Jak myślisz, na jaką potrzebę odpowiedziała ta strona?

Myślę, że miałem taką samą potrzebę, jak wiele innych osób żyjących w tym kraju. Z jednej strony, chciałem zwyczajnie z kimś porozmawiać albo uzyskać konkretną pomoc. Z drugiej, nie byłem w stanie bezczynnie siedzieć w domu. Wolałem pomóc komuś potrzebującemu. Może to są naczynia połączone? Miło nam, gdy otrzymujemy wsparcie, ale też dobrze czujemy się, gdy my możemy być przy kimś, coś komuś dać, choćby porozmawiać. Wydaje mi się, że sytuacja kryzysu, w której pojawia się lęk i niepewność wzmacnia tę potrzebę dawania.

 

Filip Żulewski
Mężczyźni raczej nie proszą o pomoc. Co nie znaczy, że jej nie potrzebują, ale tak się przyjęło myśleć, społecznie i kulturowo. Mężczyźni są tymi, którzy są na froncie, mało rozmawiają o emocjach, a przecież też je mają

Osoby w grupie najczęściej oferowały pomoc w zrobieniu zakupów, wyprowadzenie psa na spacer. Z czasem popularnością zaczęły cieszyćsię lekcje języków obcych czy jogi on-line. Tak, jakby nasze potrzeby z czasem się zmieniały.

Tego typu grupa jest barometrem nastrojów społecznych i problemów, które są aktualne. W tym momencie nie jest to tak widoczne, bo postów jest znacznie mniej, ale początkowo było ich 100-150 dziennie. Uwypuklały aktualne potrzeby i komunikowały je znacznie wcześniej niż prasa. Chociażby sprawy związane z pomocą medykom, szyciem maseczek, pomocą psychologiczną czy zawodową. Gdy pojawił się problem ze szkołami, to od razu było to widać na grupie. Kiedy na 100 postów danego dnia pojawiało się 50 dotyczących bardzo konkretnych rzeczy, to był znak, że zaistniała nowa istotna potrzeba.

Mówisz o dynamice zmieniających się potrzeb. Zastanawiam się, czy podobnie obserwowałeś na grupie zmieniające się z tygodnia na tydzień nastroje?

Były chyba dwie, może trzy, dominujące, które się pojawiły. Na początku ludzie się bali i pisali o strachu, o tej niepewności. Zaprzyjaźniona pani psycholog przygotowała nawet dla administratorów „Widzialnej ręki” podcast, jak sobie poradzić w sytuacji, gdy ktoś nas poinformuje o chęci popełnienia samobójstwa i jak nie brać odpowiedzialności za takie zgłoszenie na siebie. Takie sytuacje mogę policzyć na palcach jednej ręki, ale zdarzyły się. Ludzie pisali nam o tym, że chcą sobie odebrać życie i wtedy kierowaliśmy sprawę na policję, do pracowników Niebieskiej Linii albo do administratorów Facebooka. Tak trudne chwile zdarzały się głównie w dwóch pierwszych tygodniach lockdownu.

Filip Żulewski:
Dla mnie fakt, że powstała ta grupa i setki innych, podobnych grup, jak Maski dla Medyków, Obiad dla Medyka, Pies w Koronie, Senior w Koronie, Obiady dla Seniora i setki innych, pokazuje, że ludzie chcą sobie pomagać i działać solidarnie

Na szczęście słychać też było głos nadziei i ulgi, że ta grupa w ogóle powstała. Dla niektórych osób już samo czytanie postów było wspierające. Ludzie sobie kibicowali, podnosili się na duchu. Niektóre posty zarażały optymizmem, czuć było euforię. Jedna dziewczyna znalazła nawet wydawcę książki. Z czasem jednak, gdy zelżały obostrzenia, pozwolono na ściągnięcie maseczek, niektórzy wrócili do pracy, zmieniła się dynamika grupy. Są lokalne „Widzialne ręki”, które nawet zakończyły swoją działalność, zrobiły podsumowania, co moim zdaniem jest przedwczesne, bo przecież wciąż są regiony mocno dotknięte koronawirusem. Nadal jesteśmy narażeni, to nie jest tak, że wirusa już nie ma. Sytuacja jest taka, jak wcześniej, a nawet gorsza, bo chorych jest znacznie więcej niż kiedy zaczynała się pandemia. Jedyne, co zniknęło, to restrykcyjne obostrzenia. Polska jest w czołówce europejskiej, jeśli chodzi o przyrost zachorowań.

Co ta grupa mówi o nas, jako społeczeństwie?

Zacznę może od tego, że na ponad 110 tys. osób, które dołączyły do „Widzialnej ręki” 75 proc. stanowią kobiety.

Mamy renesans takich wartości jak zdrowie, wolność, praca, przyjaciele, rodzina – czas koronawirusa ocenia socjolog

I jak to rozumiesz?

Rozumiem to tak, że mężczyźni raczej nie proszą o pomoc. Co nie znaczy, że jej nie potrzebują, ale tak się przyjęło myśleć, społecznie i kulturowo. Mężczyźni są tymi, którzy są na froncie, mało rozmawiają o emocjach, a przecież też je mają. Gros inicjatyw wyszło od kobiet, jak choćby szycie maseczek. Faceci je rozwozili. Dla mnie fakt, że powstała ta grupa i setki innych, podobnych grup, jak Maski dla Medyków, Obiad dla Medyka, Pies w Koronie, Senior w Koronie, Obiady dla Seniora i setki innych, pokazuje, że ludzie chcą sobie pomagać i działać solidarnie. Dla mnie to rodzaj sprawdzianu z demokracji i partycypacji obywatelskiej. Moim zdaniem, społeczeństwo jest na to przygotowane i chętnie w ten sposób działa. Pokazaliśmy, że potrafimy radzić sobie w trudnych sytuacjach i wspierać się nawzajem. Jako polskie społeczeństwo nie zapomnieliśmy o tym, mimo że ostanie dekady silnie przekierowywały myślenie na rzecz jednostki.

A co dla ciebie osobiście znaczyła ta grupa i to, co się na niej działo?

Nie zastanawiałem się za bardzo nad tym, ale ona mi chyba bardzo pomogła i to na wielu płaszczyznach. Też się bałem, przeżywałem swoje lęki. Były dni, kiedy wręcz łapał mnie strach przed śmiercią, chorobą, bałem się, co się stanie z moimi bliskimi. A gdy miałem tak poukładane dni, że pochłaniało mnie administrowanie grupą, to w miarę swobodnie przechodziłem przez ten stan. To była dla mnie lekcja.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Martyna Wojciechowska: zamknięcie placówek ze względu na pandemię COVID-19 spowodowało, że miliony dzieci nie chodzą do szkoły, a hasło „online” jest dla nich abstrakcją

Martyna Wojciechowska: zamknięcie placówek ze względu na pandemię COVID-19 spowodowało, że miliony dzieci nie chodzą do szkoły

Mężczyzna siedzi przy komputerze z dziećmi

WHO: liczenie na to, że pandemia skończy się w 2021 roku jest nierealistyczne

Benjamin Netanjahu

Premier Izraela Benjamin Netanjahu w zabawnym spocie walczy z fake newsami na temat szczepionek przeciw COVID-19

Aranda de Duero

Hiszpańskie miasto obwieszcza, że jest pierwszym, które pokonało pandemię COVID-19

szcześliwa dziewczyna w pandemii

Ludzie szczęśliwi chętniej stosują się do obostrzeń – wynika z analizy zachowań społecznych w pandemii

zakopane

Tłumy w Zakopanem po poluzowaniu obostrzeń. „Trzeba będzie zrobić krok do tyłu” – ostrzega wiceminister zdrowia

Elton John promuje szczepienia przeciw COVID

Elton John i Michael Caine zachęcają do szczepień przeciwko koronawirusowi. Nagrali zabawny spot dla brytyjskiej służby zdrowia

Zakonnica Lucille Randon

Najstarsza zakonnica w Europie przeszła COVID-19. Ma prawie 117 lat

„Mamy kruchą stabilizację”. Tylko część obostrzeń została poluzowana. Co się zmieni i od kiedy?

„Mamy kruchą stabilizację”. Jedynie część obostrzeń została warunkowo poluzowana. Co się zmieni i od kiedy?

Co czwarty Polak przytył w czasie pandemii. Jakie grupy najczęściej? Pokazują to wyniki najnowszego badania

Co czwarty Polak przytył w czasie pandemii. Jakie grupy najczęściej? Sprawdzamy w wynikach najnowszego badania

"Wakacje ze szczepionkami". Ruszyła turystyka szczepionkowa

Ruszyła turystyka szczepionkowa. Luksusowy hotel, słońce i dwie dawki szczepionki w pakiecie

UHCW University Hospitals Coventry and Warwickshire

Niezwykły ślub na szpitalnym oddziale covidowym. Młoda para ma łącznie 166 lat!

„Centra handlowe to nie to samo, co branża fitness”. Rzecznik MZ o otwarciu restauracji, siłowni i klubów fitness

podróże, pandemia koronawirusa

Paszporty dla zaszczepionych na COVID-19 ułatwią podróżowanie? Są wspólne wytyczne dla krajów UE

Spadek liczby ludności w Polsce. W 2020 roku mieliśmy najwięcej zgonów od 1946 roku

Kate Middleton

Kate Middleton: rodzicielstwo podczas lockdownu jest wyczerpujące

Kobieta w maseczce ochronnej

Francja i Austria zakazują noszenia maseczek materiałowych w miejscach publicznych!

Wojciech Kulesza/ SWPS

Wojciech Kulesza: „efekt Jandy” brzmi chwytliwie, ale żadne badania tego nie wychwycą

Ludzie na koncercie

Lek. Bartosz Fiałek wzburzony weekendowymi imprezami: ludzie, których ignorancja przekracza „dach świata”

Kobiety z deskami surfingowymi na plaży

Pierwsze biuro turystyczne, które podjęło taką decyzję. Obsłuży tylko zaszczepionych na COVID-19

Dominika Cibulkova

Tenisistka zaszczepiła się poza kolejnością. By „odpracować” swój błąd, zgłosiła się do pomocy jako wolontariuszka

szczepienie przeciw koronawirusowi

Coraz więcej Polaków chce się zaszczepić przeciwko COVID-19 – wskazuje najnowszy sondaż

Kobieta ze szczepionką

Szczepienia dla wybranych. Co wiemy o sprawie zaszczepionych poza kolejnością ludzi kultury?

Kolejny przełom w walce z koronawirusem. Już ponad milion osób wyzdrowiało z COVID-19!

Kolejny przełom w walce z koronawirusem w Polsce. Już ponad milion osób wyzdrowiało z COVID-19!

Najpopularniejsze

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Dlaczego związki, które miały trwać całe życie, tak często się rozpadają?

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Joga hormonalna – sposób na równowagę

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta

5 błędów, które popełniasz przed 10 rano

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

kobieta w pracy

Czujesz, że tracisz moc? Oto 10 sposobów na zapewnienie sobie energii w ciągu dnia

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność