Przejdź do treści

Małgorzata Rozenek-Majdan: Za każdym razem rozpoczynając procedurę in vitro, widzę to dziecko i projektuję nasze wspólne życie na nowo

Małgorzata Rozenek-Majdan
Małgorzata Rozenek-Majdan/PAWEL WRZECION/MWMEDIA
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
W minionym roku wykorzystano blisko 33 tys. zarodków. MZ podało dane odnośnie in vitro w Polsce
Jak się zakochują mężczyźni, a jak kobiety? O tym, jak działa i na czym polega chemia miłości, opowiada prof. dr n. med. Robert Jach
Kobiety zakochują się inaczej niż mężczyźni. Odpowiada za to chemia miłości – wyjaśnia prof. dr n. med. Robert Jach
Maja Staśko: żyjemy w świecie, w którym „nie zgwałciłbym cię” ma być obelgą, a nie podstawową zasadą każdego człowieka, który nie jest gwałcicielem
Zabawki
„Stereotypowe oczekiwania dotyczące płci ograniczają potencjał dzieci” – alarmuje Magda Korczyńska, autorka bloga „Jak wychowywać dziewczynki”
Kobieta
Co musisz wiedzieć o zwolnieniu lekarskim od psychiatry? Wyjaśnia lek. Joanna Adamiak

„Kiedy jest się młodą osobą, ma się wyidealizowane poczucie, że poczęcie własnego dziecka będzie piękne i romantyczne. Odarcie z niewinności i naiwności jest bolesne, tak jak świadomość, że nagle musisz przejść przez procedurę, która ani nie jest łatwa, ani tania” – tak o swojej trudnej drodze do szczęśliwego macierzyństwa mówi Małgorzata Rozenek-Majdan, autorka książki „In vitro. Rozmowy intymne”.  Gwiazda kilkakrotnie przeszła procedury in vitro i tak jak tysiące kobiet mających problem z zajściem w ciążę, zna radość sukcesu i smutek porażki.

Marta Dragan: Gdybyś miała podać jeden najważniejszy cel twojej książki, to jaki by on był?

Małgorzata Rozenek-Majdan: Przede wszystkim edukacja. Chciałam, by rozmowa o in vitro była prowadzona bez obarczania jej problemami natury etycznej. To, co najbardziej szokujące i bolesne, to fakt, że w trakcie rozmów na ten temat pojawia się wiele nieprawdziwych informacji. Trzeba to odczarować, pokazać jak naprawdę wygląda ta procedura i pomóc parom, które w ten sposób starają się o dziecko i borykają się z wieloma problemami.

Jakie utrudnienia na drodze do szczęśliwego macierzyństwa mogą spotkać? Co w obecnej ustawie o in vitro jest niewłaściwe?

Najgorszy jest brak refundacji tej procedury przez Narodowy Fundusz Zdrowia i ograniczenie ilości zapłodnionych komórek jajowych. To dusi w zarodku skuteczność tej metody i naraża na szwank zdrowie kobiet, a wynika moim zdaniem z braku wiedzy o tym, jak ta procedura wygląda.

Skupiając się tylko na samej metodzie, pomijając fazę diagnostyki i przygotowania ciała kobiety, polega ona na bardzo silnej, nie boję się nawet użyć określenia, agresywnej stymulacji hormonalnej, przygotowującej kobietę do wyprodukowania jak największej ilości dojrzałych komórek jajowych, które później są zapładniane plemnikiem. Jeżeli ograniczy się liczbę komórek i podda zapłodnieniu tylko dwie, a próba nie wyjdzie, narażamy kobietę na kolejne pobrania komórek i zapładniania ich, co jest nie tylko bolesne i stresujące, ale i kosztowne. Trudno odpowiedzieć w każdym przypadku, dlaczego in vitro się nie udało, ale można zrobić wiele, aby procedura była bardziej przyjazna.

Ważne jest, żeby nie wymyślać sztucznych barier takich jak ilość komórek jajowych czy zakaz ich mrożenia. Przeciwnicy zamrażania komórek zdają się nie brać pod uwagę badań, które jasno mówią, że podanie do ciała kobiety embrionów zarodków natychmiast po stymulacji, nawet w 30 proc. może być zagrożeniem życia kobiety. Musimy więc zamrozić te zarodki, żeby uspokoić organizm kobiety po stymulacji hormonalnej, wyciszyć go do stanu, w którym podanie zarodków mogłoby go znowu „rozhuśtać”, np. ciążą. Wystarczy spojrzeć, za którym razem udało się in vitro u wielu par – konieczne jest powtarzanie procedury, a mrożenie zarodków zwiększa szansę na powodzenie.

Zakaz kriokonserwacji utrudnia skuteczność tej metody. Bardzo często powtarzają się też absurdy o wyborze płci, koloru oczu. To kolejne dowody, że brakuje wiedzy o tym, jak ta procedura naprawdę wygląda.

Przygotowanie do in vitro – jak ono wygląda i jak długo może trwać?

Jeśli ma się szczęście i trafi, tak jak ja, na lekarzy, którzy bardzo szybko stawiają diagnozę, wszystko może przebiegać w sensownym tempie. Moment, kiedy kobieta trafia do kliniki leczenia niepłodności, to dopiero początek diagnozowania. Często przyczyną niepłodności są problemy hormonalne, które wymagają uspokojenia czy wyprowadzenia na prostą. Mamy np. wysoki poziom prolaktyny, który powoduje, że nawet przez rok nie jesteśmy w stanie go uspokoić.

Bywa także tak, że pewne schorzenia w ogóle uniemożliwiają diagnostykę. Wówczas trzeba najpierw wyleczyć pewne dolegliwości, żeby sprawdzić czy możesz zajść w ciążę, a jeżeli tak, to jaką metodą. Później, w zależności od protokołu, który może być długi albo krótki, kobieta jest przygotowywana w różny sposób. Albo w naturalny sposób wygasza się działalność jej własnych hormonów, albo podaje zwiększone ilości estrogenu. Wszystko zależy od tego, z jakim problemem przychodzi kobieta i w jakim jest wieku.

Małgorzata Rozenek-Majdan i Marta Dragan na konferencji prasowej "In vitro. Rozmowy intymne"

Małgorzata Rozenek-Majdan i Marta Dragan na konferencji prasowej „In vitro. Rozmowy intymne” / Archiwum Hello Zdrowie

Doskonale wiesz, co przeżywają pary, które przez kilka lat z różnym skutkiem starają się o dziecko. Co było dla ciebie najtrudniejsze?

Pierwszym trudnym momentem była diagnoza. Kiedy jest się młodą osobą, ma się wyidealizowane poczucie, że poczęcie własnego dziecka będzie piękne i romantyczne. Odarcie z niewinności i naiwności jest bolesne, tak jak świadomość, że nagle musisz przejść przez procedurę, która ani nie jest łatwa, ani tania, jest też czasochłonna i bardzo obciążająca. Jestem typem kobiety, która bardzo wyraźnie reaguje na zmiany hormonalne i natychmiast to po mnie widać.

In vitro wymagało też ode mnie wyrzeczeń zawodowych. Przecież miałam nadzieję, że będę w ciąży, więc nie przyjmowałam zobowiązań na najbliższe miesiące. Później okazywało się, że w tej ciąży nie jestem, więc nie dość, że miałam poczucie straty wynikającej z tego, że kolejna próba się nie powiodła, to jeszcze poczucie straty zawodowej, bo zrezygnowałam z ciekawych projektów.

Wejście w procedurę in vitro to wiele innych ograniczeń, chociażby to, że nie możesz oddalać się od miejsca zamieszkania. Co drugi dzień musisz wracać do kliniki o konkretnej godzinie, np. dokładnie między 12.00 a 14.00, co nie jest do pogodzenia z pracą zawodową. Każda wizyta musi być poprzedzona badaniem krwi, które możesz wykonać godzinę wcześniej. To „wyrzuca” kobietę z pracy na co najmniej cztery godziny. Ja akurat mogłam sobie na to pozwolić, ale jest wiele kobiet, które pracują w określonych godzinach, w korporacjach i na pewno mają z tym ogromny problem.

Małgorzata Rozenek-Majdan
Małgorzata Rozenek-Majdan
Procedura in vitro wymaga pozytywnego myślenia. Jeżeli jest wiara w powodzenie, szanse są większe

Przed tobą ważny moment w życiu. Znów starasz się z mężem o dziecko. Jakie obawy dziś ci towarzyszą, a jakie towarzyszyły przy pierwszej i drugiej ciąży?

Najbardziej bałam się, że nie wyjdzie. Ten strach był dokładnie taki sam wtedy, jak i teraz. Inaczej patrzę na problem płodności teraz, mając prawie 41 lat, a inaczej patrzyłam jako osoba 28-letnia, jak w przypadku mojego starszego syna czy 32-letnia, kiedy rozpoczęłam procedurę z drugim synem. Przede wszystkim myślisz o tym, czy dziecko urodzi się zdrowe. Każda kobieta, która decyduje się na późne macierzyństwo, musi  pamiętać o tym, że odsetek dzieci z wadami i  nieprawidłowo rozwijających się ciąż jest dużo większy, niż w przypadku dziewczyn przed trzydziestką czy około trzydziestki.

Jednym z trudniejszych momentów jest także to, że w pewnym momencie musisz powiedzieć stop. Znam przypadki kobiet, które rodzą w bardzo późnym wieku, ale ja sama, mając dwójkę dzieci, wiem doskonale, ile wymaga to zaangażowania fizycznego i emocjonalnego i biorę to pod uwagę.

Ale jeszcze nie mówisz sobie stop…

Jeszcze nie.

Jak odreagowujesz niepowodzenia?

Z trudem. To jest podwójny problem. Przede wszystkim ogromna, zawiedziona nadzieja. Procedura wymaga pozytywnego myślenia, jeżeli jest wiara w powodzenie, szanse są większe. Za każdym razem rozpoczynając procedurę in vitro widzę to dziecko i projektuję nasze wspólne życie na nowo. Staram się oczywiście o tym nie myśleć, żeby nie zapeszyć, ale z drugiej strony wiem, że wizualizowanie dziecka, jest potrzebne po to, żeby to się wydarzyło.

Znowu jest kwestia terapii hormonalnej, potem punkcja, po kilku dniach transfer embrionu. To bardzo trudny moment, bo po punkcji już nic więcej nie możesz zrobić,  los twojego przyszłego dziecka przekładasz na barki lekarzy. To oni dbają o embrion i musisz wierzyć, że cały czas robią wszystko, żeby się rozwijał. Raz zdarzyło mi się tak, że do transferu w ogóle nie doszło, dwie godziny wcześniej dostaliśmy informację, że nie ma sensu, żeby się odbywał. To jest bardzo trudna sytuacja i to nie tylko dla kobiety, ale i dla mężczyzny, bo z etapu pełnego zaangażowania, ogromnych emocji, trzeba nagle wyhamować.

To nie jest tylko psychiczne wyhamowanie. Natychmiast odstawiasz leki, co nie pozostaje bez wpływu na samopoczucie. Trzeba poradzić sobie nie tylko z poczuciem straty, ale również z nierównowagą biochemiczną. Niezbędne jest wsparcie rodziny, bliskich. Dlatego trzeba mówić o in vitro jak o czymś zupełnie normalnym, żebyśmy nie musieli mierzyć się z ostracyzmem otoczenia czy z poczuciem wstydu, kiedy nasz organizm mierzy się z tak trudnymi emocjami.

Nie masz poczucia, że mówiąc o tym odzierasz siebie samą z intymności?

Oczywiście wolałabym o tym nie mówić, zachować to dla siebie. Wbrew pozorom nie jestem przesadnie ekshibicjonistyczna i pokazuję to, co dzieje się w moim życiu w świadomy sposób. Nie jest tak, że pokazuję wszystko. Czasem jednak nie możesz milczeć. Mam poczucie, że to komuś pomaga. Dostaję sporo wiadomości od kobiet, zwłaszcza tych z mniejszych miejscowości, którym jest znacznie trudniej. Bywa, że taka kobieta mieszka nawet 200 km od kliniki. Nie dość, że musi ponosić koszty procedury, to jeszcze koszty dojazdu, koniecznych noclegów. Do tego wyalienowanie z codziennego życia. Dlatego mam poczucie, że nie mówię tego dla siebie, ale w imieniu tych kobiet.

Małgorzata Rozenek-Majdan
Małgorzata Rozenek-Majdan
Raz zdarzyło mi się tak, że do transferu w ogóle nie doszło. To jest bardzo trudna sytuacja zarówno dla kobiety jak i dla mężczyzny, bo z etapu pełnego zaangażowania trzeba nagle wyhamować

Jak zmienia się ciało kobiety w czasie procedury in vitro?

Trzeba nastawić się na bardzo różne reakcje. Każdą kurację przechodzę w bardzo zauważalny sposób. Potrafię położyć się spać ważąc ileś tam, a rano ważyć o kilogram więcej. To nie jest kwestia tkanki tłuszczowej, ale zatrzymywania wody w organizmie, obrzęków. Zmieniają się rysy twarzy, pogarsza się kondycja włosów, paznokci. Bardzo pogarsza się sen. Rzadko się o tym mówi a to dość powszechny problem, jak zdążyłam zauważyć rozmawiając z innymi kobietami. Jest wiele objawów natury psychologicznej. Ja jestem dosyć stabilna, nie mam objawów stanów depresyjnych, mam dużo energii, więc nie zauważam aż tak bardzo tego spadku, ale dla wielu kobiet to potrafi być źródłem smutku, rozdrażnienia, braku cierpliwości. Ważne jest, żeby kobiety pozwoliły sobie na te zmiany, nie myślały o tym, wybierały taki sposób radzenia, jaki jest dla nich najlepszy.

Jak procedura in vitro wpływa na związek? Znamy wiele przypadków, kiedy staranie o ciążę przerodziło się w obsesję.

Długotrwałość leczenia dominuje życie rodziny. Przez rok, czy nawet dwa trzeba podporządkować procedurze wiele wyborów – od sposobu jedzenia, spędzania wolnego czasu, wakacji. Oczywiście dużo mówi się na temat spontaniczności pożycia, ale tak naprawdę dotyczy to samych początków leczenia. Znając diagnozę, niejednokrotnie wiemy, że seks uprawia się wyłącznie dla przyjemności.

Miałam ogromne szczęście, bo Jacek, mój były maż, który jest ojcem moich synów, i Radek mój obecny mąż, który, mam nadzieję, będzie ojcem moich przyszłych dzieci, ogromnie mnie wspierają. Zdarza mi się, i to zdecydowanie za często, spotykać kobiety, które kompletnie nie otrzymują wsparcia od swoich partnerów. Co więcej, panowie wykazują taką ucieczkową reakcję – niby są, ale trochę się wstydzą, trochę to ich nie dotyczy, uważają, że to problem ich partnerek. Tymczasem badania statystyczne dowodzą, że ponad 30 proc. przyczyny, nie winy – i to bardzo chcę podkreślić – leży po stronie mężczyzny, ok. 15 proc. to przyczyny, które leżą po obu stronach, a reszta to przyczyny idiopatyczne, nieustalone.

Czy wątpiłaś w swoją kobiecość, kiedy dowiedziałaś się, że to ty masz problemy z płodnością a nie twój partner?

Nigdy nie wątpiłam. Wiem, że ludzie lubią rozgraniczać moje życie na to przed pracą w telewizji i po, ale ja tego nie zauważam, dla mnie cały czas jestem psychicznie tą samą osobą. Widzę tutaj ogromną zasługę w moich rodzicach i moim byłym mężu. Niektórzy mają problem z przewodem pokarmowym, inni łamią rękę, ja miałam problemy z płodnością. Nigdy nie poczułam się w żaden sposób dotknięta jako kobieta. Wiem jednak, że bardzo wiele kobiet tak to przeżywa, ale sądzę, że zależy to od środowiska w jakim żyją. Bo jeżeli twoja mama rzuci do ciebie: „co z ciebie za kobieta, skoro nie możesz urodzić dziecka”, albo mężczyzna mówi „ciesz się, że z tobą zostałem, bo mogłem znaleźć kobietę, która urodzi mi dziecko”, to jest taki ból, którego nawet nie chcę sobie wyobrażać.

Małgorzata Rozenek-Majdan
Małgorzata Rozenek-Majdan
Brak refundacji procedury in vitro przez NFZ i ograniczenie ilości zapłodnionych komórek jajowych dusi w zarodku skuteczność tej metody i naraża na szwank zdrowie kobiet
Ilustracja - mama karmi piersią dziecko w wannie

Jakie rady dałabyś kobietom przygotowującym się do in vitro?

Przede wszystkim namawiam, żeby kobiety nie zwlekały i korzystały z pomocy ekspertów zajmujących się rozrodem. Czas jest bardzo ważny. Kliniki leczenia niepłodności są idealnym miejscem, do którego należy się udać, jeżeli nie dochodzi do naturalnego zapłodnienia. WHO zaleca, żeby to zrobić po 12 miesiącach. Moje doświadczenie i doświadczenie osób, które spotykam w klinikach pokazuje, żeby zrobić to po 8 miesiącach, chociażby po to, żeby się przekonać, że nic nie stoi na drodze i możemy dalej próbować.

Badania pokazują, że ponad 50  proc. kobiet, które przychodzą do kliniki leczenia niepłodności wie lub podejrzewa, że mogą mieć problemy, bo zwykle już od 15-16 roku życia mają do czynienia z ginekologiem. Mężczyzna bardzo często po raz pierwszy bada swoje nasienie, kiedy od dłuższego czasu nie udaje się począć dziecka. Apeluję, by nie zwlekać, tylko jak najszybciej korzystać z pomocy medycznej.

Kolejna rada, wiem, że dla wielu osób bardzo trudna, to żeby nie czytać forów internetowych. Lepiej zaufać lekarzom, którzy wiedzą, co robią. Wybierajmy ośrodki, które mają renomę, są zrzeszone także w światowych stowarzyszeniach leczenia niepłodności. To ważne, ponieważ muszą one raportować wyniki swojej skuteczności. Mamy takie ośrodki w Polsce. Nasz kraj – mimo niesprzyjającego klimatu politycznego – ma w tej dziedzinie bardzo duże sukcesy wypracowane przez lekarzy. Kolejna rada jest taka, by tak bardzo się tym nie przejmować, nie demonizować problemu. Każdy z nas ma jakiś problem z którym musi się mierzyć w swoim życiu.

"In vitro. Rozmowy intymne"

„In vitro. Rozmowy intymne” – książka Małgorzaty Rozenek-Majdan, Wydawnictwo Prószyński i S-ka / Archiwum Hello Zdrowie


Małgorzata Rozenek-Majdan – polska prezenterka i osobowość telewizyjna. Absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2012 roku na stałe związana w telewizją TVN. Autorka kilku poradników. Od lat współpracuje z Centrum Zdrowia Dziecka i Szlachetną Paczką. W 2019 roku nagrodzona statuetką Gwiazda Dobroczynności. Od wielu lat zabiera głos w społecznej debacie o in vitro.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Mikołaj Foks

Mikołaj Foks: dziewczynki nie muszą spełnić wszystkich oczekiwań innych ludzi [WIDEO]

Dr Paulina Pustułka / WPS

Dr Paula Pustułka: Społeczną przyczyną bezdzietności jest to, że Polki po prostu nie znajdują odpowiednich partnerów, z którymi te dzieci chciałyby mieć

Mikołaj Foks

Jak wychować pewne siebie dziewczynki? Radzi Mikołaj Foks [WIDEO]

Patrycja Olszańska, dawczyni komórek jajowych

Patrycja Olszańska: „Mój partner śmieje się, że przyjdzie dzień, kiedy zapukają do moich drzwi te wszystkie dzieci poczęte z mojej komórki jajowej”

„Dzięki prezesowi Kaczyńskiemu mam dwie córki z in vitro, a on nawet o tym nie wie”

FIFA chce wprowadzić urlop macierzyński dla zawodowych piłkarek. To prawdziwa rewolucja w żeńskim futbolu

FIFA chce wprowadzić urlop macierzyński dla zawodowych piłkarek. To prawdziwa rewolucja w żeńskim futbolu!

Urlop ojcowski i urlop tacierzyński w 2020 roku

Ile kosztuje dziecko? Miesięczne koszty utrzymania

Ile kosztuje dziecko? Koszty utrzymania dziecka, wydatki

Małgorzata Rozenek-Majdan po porodzie, z synem Henrykiem

„Jestem grubaską”. Małgorzata Rozenek-Majdan pokazała, jak naprawdę wygląda jej ciało po urodzeniu syna

Urlop macierzyński / istock

Ministerstwo chce skrócić o dwa miesiące opiekę nad dzieckiem po porodzie. To jeden ze skutków pandemii koronawirusa

Alienacja rodzicielska – czym jest? Jaki ma wpływ na psychikę dziecka?

czarnoskóra kobieta i biała kobieta

Różnice rasowe w niepłodności kobiet i dostępu do jej leczenia to fakt. Porażające dane

Jak mi lekarka powiedziała o obumarciu płodu, to miałam ochotę jej coś zrobić.

Ciąża obumarła – objawy, forum. Co dalej? Rady psychologa

Izabela Dembińska / fot. Monika Ostrowska

Izabela Dembińska: Dziecko jest najlepszym nauczycielem, to ono będzie uczyć nas odpuszczania. Nie musisz być perfekcyjna!

Amy Schumer w czerwonej sukience pozuje na ściance

Amy Schumer już po kolejnym etapie zapłodnienia in vitro. „Dziękuję za wasze wsparcie, jest ogromnie pokrzepiające”

Hair Love / screen YouTube.com

Animacja krótkometrażowa „Hair Love”, czyli historia z chorobą nowotworową w tle, zdobyła Oskara. Opowieść wzrusza do łez

Karmienie piersią / istock

Powrót do pracy nie musi oznaczać końca karmienia piersią

Katarzyna Glinka o treningach w ciąży

Katarzyna Glinka o treningach w ciąży: jestem wdzięczna naturze, że mogę teraz ćwiczyć

„Kobiety są o wiele bliżej”

„Partnerstwo w relacji z córką jest dla matki wielkim wyzwaniem. Podobnie jak i dla córki” – mówi socjolożka dr Elżbieta Korolczuk

In vitro – ostatnia szansa dla niepełnosprawnych

„W społeczeństwie funkcjonuje wiele mitów na temat osób niepełnosprawnych, że nie myślą o seksie, nie marzą o rodzinie lub są całkowicie nieporadni życiowo” – mówi ginekolog i seksuolog Monika Łukasiewicz

Mołek, Rozenek, Młynarska i Jabłczyńska znikają z Instagrama. Znane Polki biorą "Dzień na U"

Mołek, Rozenek, Młynarska i Jabłczyńska znikają z Instagrama. Znane Polki biorą „Dzień na U”, ty też weź!

Mąż na sali porodowej zmotywował swoją żonę w niezwykły sposób. Film z jego relacją zobaczyło już 2,6 mln osób

„Nawet tak nieidealne ciała mogą wbić się w fajną bieliznę…” Popularna blogerka pokazała, jak wygląda jej brzuch po ciążach

„Jeśli matka sama wstydzi się swojego ciała i swojej seksualności, to trudno oczekiwać by córka nabierała innego nastawienia względem własnego ciała” – mówi Paulina Podrez, psycholog seksuolog

Najpopularniejsze

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Dlaczego związki, które miały trwać całe życie, tak często się rozpadają?

Joga hormonalna – sposób na równowagę

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta

5 błędów, które popełniasz przed 10 rano

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

kobieta w pracy

Czujesz, że tracisz moc? Oto 10 sposobów na zapewnienie sobie energii w ciągu dnia