Przejdź do treści

Jaka będzie normalność po koronawirusie? „Może część z nas za kilka lat będzie pamiętać okres pandemii jako przyjemne «wakacje»” – mówi Stanisław Seidel, psycholog i terapeuta

Jaka będzie normalność po koronawirusie?
Jaka będzie normalność po koronawirusie?
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Dominika Cibulkova
Tenisistka zaszczepiła się poza kolejnością. By „odpracować” swój błąd, zgłosiła się do pomocy jako wolontariuszka
Dlaczego lepiej używać szklanej butelki dla dzieci zamiast plastikowej? Wyjaśnia chemiczka Sylwia Panek
Dlaczego lepiej używać szklanej butelki dla dzieci zamiast plastikowej? Wyjaśnia chemiczka Sylwia Panek
Elektrolity – sprawdź, czego jeszcze o nich nie wiesz
Matka z córką rzucają confetti
Nie namawiaj córki do bycia bardziej śmiałą. „Próba zmieniania temperamentu na siłę może być szkodliwa”
męska grypa
„Męska grypa” to nie wymysł. Winny jest prawdopodobnie testosteron

– Jeśli sytuacja epidemiologiczna nie zmieni się, to podejrzewam, że raczej do niej przywykniemy. Człowiek to ciekawe stworzenie, potrafi zaadaptować się do nowych warunków. To część naszej natury, choć na pierwszy rzut oka kiepskie z nas drapieżniki – mamy tępe kły, kruche pazury, niezbyt dużo siły – mówi Stanisław Seidel, psycholog i terapeuta.

Jolanta Pawnik: Wraz z łagodzeniem obostrzeń związanych z pandemią coraz więcej osób wraca do pracy, część dzieci już wróciła do przedszkoli. Pora zacząć planować  normalne życie… Co to znaczy normalne?

Stanisław Seidel: Każdy z nas samodzielnie zdefiniuje swoją codzienną „normalność”. Dla większości ludzi będzie to zapewne powrót do sposobu funkcjonowania sprzed pandemii. Myślę, że to proces, który paradoksalnie zaczął się wraz z ogłoszeniem pierwszych obostrzeń. Chcieliśmy, by były one dla nas jak najmniej odczuwalne, więc zaczęliśmy podejmować działania, które miały zmniejszyć dyskomfort . Stworzyliśmy substytuty tego, czego zaczęło nam brakować (spotkania on-line, zamawianie jedzenia na wynos, ostatnio powrót kin samochodowych).

Teraz zdaje się, że jesteśmy coraz bliżej życia sprzed pandemii, choć na co dzień uzyskujemy informacje, które mogą powodować dysonans. Otwieramy salony fryzjerskie, by po chwili słyszeć w telewizji, że „województwo śląskie może być zamknięte”. Restauracje wracają do działania, ale jednocześnie mówi się, że jesteśmy przed szczytem zachorowań. To może budzić lęk. Największe trudności pojawiają się (i zapewne będą się pojawiać) wśród osób o bardzo dużej potrzebie kontroli i skłonności do lękowości.

 

Stanisław Seidel, psycholog i terapeuta
Jeśli ktoś cieszy się dziś tym, że spędza więcej czasu z najbliższą rodziną, ma więcej wolnego czasu, wówczas za kilka lat prawdopodobnie będzie pamiętać okres pandemii jako przyjemne "wakacje"

Niepewność skłania do prób przewidywania przyszłości. Wówczas często tworzymy w myślach najgorsze możliwe scenariusze, a te powodują już całkiem realny lęk. To tak jak w horrorach, gdy czekamy, aż w końcu „coś” pojawi się na ekranie. Oczekiwanie jest straszniejsze, niż pojawienie się mordercy (który bywa często dość groteskowy).

Mam wrażenie, jakby wiele osób zastygło w oczekiwaniu na stan „w końcu musi przecież być, tak jak było”. A może raczej trzeba nam godzić się z myślą, że to normalne życie jeszcze przez długi czas będzie musiało przebiegać w cieniu koronawirusa, czyli powinniśmy szukać normalności w nienormalnej sytuacji. Jak to zrobić?

Może normalnością w nienormalnej sytuacji są właśnie te emocje, które nam towarzyszą? U niektórych to będzie lęk przed chorobą, u innych złość na władze, a u jeszcze innych radość, że mają święty spokój, bo nie muszą chodzić do pracy. Emocje z kolei służą motywowaniu do działania. Kiedy pojawia się lęk, możemy próbować uciekać lub walczyć. Tylko jak uciekać przed niewidzialnym wirusem? I tu pojawia się problem. Podejmowane działania mogą okazać się mało skuteczne w radzeniu sobie z napięciem w sytuacji pandemii.

Trudno tutaj o proste rozwiązania, bo i to, co jest dla nas „normalnością”, jest bardzo różne. Dla osób pracujących od lat w ramach tzw. home office różnice mogą być prawie niezauważalne. U kosmetyczek, restauratorów – bardzo znaczące. I znów wracamy do problemów wynikających z niepewności. Część z nas poradzi sobie z nią bardzo dobrze, a inni gorzej. Podobnie jest z bezradnością, zwłaszcza gdy sytuacja jest „nienormalna”. Trudno doszukiwać się w niej głębszego sensu. Na szczęście działania, które w związku z nią podejmiemy, mogą być jak najbardziej sensowne.

Dla wielu z nas normalne życie to planowanie – weekendów, wakacji,  najbliższych świąt, remontów, może ważnych decyzji.  Jak żyć bez planowania? Wielu z nas musi się tego nauczyć.

Odnoszę wrażenie, że koronawirus pokazał nam, że niczego nie musimy. Poza tym nadal będziemy planować, bo ludzki mózg jest do tego stworzony. Będą to jednak inne czynności. Życzę sobie i innym, by z czasu pandemii wyciągnąć jedną ważną lekcję: planowanie może być super, ale nie róbmy z niego celu w życiu, bo pogrążymy się w ciągłej niepewności. Może pora zacząć żyć tym, co realizujemy tu i teraz? Przypomina mi się historia Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Lillehammer z 1994 roku. Gdy Komitet Olimpijski przyznał temu małemu norweskiemu miasteczku organizację igrzysk, zapanowała euforia. Zaczęło się planowanie, przygotowywanie, organizowanie. Igrzyska się odbyły. I koniec. Czym żyć? Co teraz dobrego może nas czekać? Duża część mieszkańców pogrążyła się w depresji.

Stanisław Seidel. Zdj: archiwum prywatne

Chciałbym być tu dobrze zrozumiany – w planowaniu nie ma niczego złego. Może nam dawać radość, nadzieję, ale ważne, żeby brać pod uwagę, że nie zawsze wszystko pójdzie po naszej myśli. Wówczas warto uczyć się akceptacji i nie mylić jej z naiwnym przyjmowaniem wszystkiego lub poddawaniem się. Dopiero, gdy nauczymy się akceptować zdarzenia, na które nie mamy wpływu, będziemy mogli podejmować konstruktywne działania.

Izolacja uświadomiła nam, że wiele z tego, co robiliśmy na co dzień nie ma większego znaczenia – do przyjęcia  jest nieperfekcyjny wygląd,  mamy całkiem fajne dzieci, choć na pełny zegar pewnie męczące, a  wymuszony sytuacją minimalizm tylko wychodzi nam na zdrowie. Czy takie wnioski są na tyle trwałe, by pozostać z nami na dłużej?

Taka perspektywa byłaby wspaniała! Serdecznie tego wszystkim życzę.

Fizjoterapeuta tłumaczy, jak ćwiczyć, nie wychodząc z domu. Wałek, krzesło, dywan i kanapa to wszystko, czego potrzebujesz

Myślę jednak, że u większości ludzi nie będzie to trwałe. Zmiana przekonań, zasad, którymi kierujemy się w życiu, nie przychodzi łatwo ani szybko. Po śmierci Jana Pawła II kibice Cracovii i Wisły Kraków „pojednali się”, a mimo tego niedługo później znów słyszeliśmy o walkach na maczety. Możemy zaadaptować się na chwilę do nowej sytuacji, zmienić swoje pojedyncze zachowania. Niemniej jednak to, jak postrzegamy świat, siebie i innych kształtowało się w nas przez całe życie. Wątpię, by kilka tygodni pandemii to zmieniło. Kiedy (jeśli?) powrócimy do dawnej codzienności, najpewniej będziemy zachowywać się tak samo, jak wcześniej, bo i nasz sposób widzenia rzeczywistości się nie zmieni. Proszę nie traktować tego jednak jako pewnika – jeśli ktoś uświadomił sobie coś ważnego, chciałby pozostać przy nowych nawykach, to warto świadomie je kontynuować. W każdych okolicznościach i w każdym wieku zmiana, choć wymagająca wysiłku, jest możliwa, choć bywa bardzo trudna.

Czy może być tak, że zatęsknimy za czasem izolacji? Przecież przed nami  niełatwa codzienność – rygory komunikacyjne, konieczność ochrony osobistej,  dezynfekcji. W domu byliśmy w miarę bezpieczni, teraz będziemy musieli jednak wyjść naprzeciw niewidzialnym wirusom.

Nie chcę uogólniać, bo to dość złożona sprawa. Pewnie część z nas zatęskni, a część będzie pamiętała ten czas jako przepełniony lękiem i frustracją. Nasze wspomnienia nie są zwykle wiernym zapisem wydarzeń z przeszłości. Są mocno nacechowane emocjonalnie. Możliwe więc, że czas pandemii będziemy pamiętać przez ogólny nastrój, który nam towarzyszy w jej trakcie. Jeśli ktoś cieszy się dziś tym, że spędza więcej czasu z najbliższą rodziną, ma więcej wolnego czasu, wówczas za kilka lat prawdopodobnie będzie pamiętać okres pandemii jako przyjemne „wakacje” (pomimo tego, że obecnie mogą dziać się również nieprzyjemne zdarzenia, np. izolacja od pozostałych członków rodziny). Z kolei ktoś, komu grozi bankructwo lub musiał zamknąć działalność, zapamięta ten okres bardzo źle (nawet jeśli towarzyszyły mu również radosne zdarzenia, np. wypowiedzenie pierwszych słów przez dziecko).

To, że wirus jest niewidzialny, to ogromne pole do interpretacji. Część ludzi, którzy mają większą skłonność do odczuwania lęku, może rozwinąć zaburzenia lękowe, np. lęk o zdrowie (dawniej zwany hipochondrią). W takiej sytuacji zachęcam do podjęcia psychoterapii poznawczo-behawioralnej.

Jak dbać o kręgosłup, pracując w domu?

Jeśli sytuacja epidemiologiczna nie zmieni się, to znaczy restrykcje będą nam towarzyszyły dłużej, to podejrzewam, że raczej do nich przywykniemy. Człowiek to ciekawe stworzenie, potrafi się zaadaptować do nowych warunków. To część naszej natury. Dziś dominujemy na naszej planecie, choć na pierwszy rzut oka kiepskie z nas drapieżniki – mam tępe kły, kruche pazury, niezbyt dużo siły. Rozwinięta kora czołowa mózgu pozwoliła nam jednak przezwyciężyć nasze słabości. Brak kłów i pazurów? Stworzymy narzędzia, które je zastąpią. Homo sapiens, człowiek myślący – to do czegoś zobowiązuje. Oczywiście nie twierdzę, że ewentualne przywyknięcie do restrykcji będzie łatwe – przynajmniej dla części z nas.

Czy to możliwe, by było nam żal tego, co było w sumie restrykcją?

Nie wydaje mi się, byśmy tęsknili za maseczkami, płynami dezynfekcyjnymi czy brakiem możliwości skorzystania z usług fryzjerskich. Jeśli będziemy za czymś tęsknić, to za odpoczynkiem w domu, zbliżeniem się do rodziny, polepszeniem relacji, mniejszą ilością pracy. Zachęcam, by się temu przyjrzeć, bo wiele mówi o tym, jakie wartości są dla nas NAPRAWDĘ ważne. Jeśli potraktujemy je jako drogowskaz, to może warto podążać za nimi również po zakończeniu epidemii?

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

szczepienie przeciw koronawirusowi

Coraz więcej Polaków chce się zaszczepić przeciwko COVID-19 – wskazuje najnowszy sondaż

Kobieta ze szczepionką

Szczepienia dla wybranych. Co wiemy o sprawie zaszczepionych poza kolejnością ludzi kultury?

Kolejny przełom w walce z koronawirusem. Już ponad milion osób wyzdrowiało z COVID-19!

Kolejny przełom w walce z koronawirusem w Polsce. Już ponad milion osób wyzdrowiało z COVID-19!

W niedzielę ruszą szczepienia przeciw COVID-19. Jako pierwsza zaszczepiona zostanie Alicja Jakubowska – Naczelna Pielęgniarka CSK MSWiA

Biologiczna Bzdura Roku 2020 – znamy dziesiątkę nominowanych/ zdj. Jarosław Antoniak,Paweł Wrzecion, Andras Szilagyi/MW Media

Biologiczna Bzdura Roku 2020 – znamy dziesiątkę nominowanych

szczepionka pfizer

„Nie chcesz się szczepić? Płać w razie zachorowania!” – proponuje lek. Bartosz Fiałek

Policjant może zapukać w wigilię do naszych drzwi. Rzecznik KGP podkreśla, że jeśli pojawi się zgłoszenie o łamaniu obostrzeń, policja będzie musiała reagować

Policjant może zapukać w Wigilię do naszych drzwi. Rzecznik KGP podkreśla, że jeśli pojawi się zgłoszenie o łamaniu obostrzeń, policja będzie musiała reagować

Lekarka z fiolkami szczepionek

Medycy tańczą z radości spowodowanej pierwszą dostawą szczepionek na COVID-19

Sophie Turner

Sophie Turner: jeżeli ja mogę rodzić w maseczce, to ty możesz ją nosić w supermarkecie

Minister zdrowia Adam Niedzielski: po raz kolejny wprowadzamy kwarantannę narodową

Premier Mateusz Morawiecki: priorytetem jest zaszczepienie jak największej liczby osób

Katarzyna Tutko: pandemia koronawirusa a trauma

Katarzyna Tutko: Osoby, które doświadczyły pandemii, mogą przekazywać lęk swoim dzieciom. Może być dziedziczony z pokolenia na pokolenie, tak samo jak w przypadku wojny

„W obecnej sytuacji nie jesteśmy w stanie uciec od tego, od czego do tej pory uciekaliśmy. I nagle może się okazać, że jest super! Mamy naprawdę dobrych i mądrych ludzi blisko siebie” – mówi Marysia Organ, dziennikarka i blogerka

Paszporty dla zaszczepionych na COVID-19

Paszporty dla zaszczepionych na COVID-19. Będą niezbędne, by wejść na pokład samolotu?

Japonka

W Japonii więcej osób przez miesiąc popełniło samobójstwo niż zmarło na COVID-19 w 2020 roku. To przestroga dla świata!

Ważna zmiana w obowiązku noszenia masek

Ważna zmiana w obowiązku noszenia masek w pracy. Nie tylko biuro, ale też kuchnia i kantyna

Olbrzymie kolejki i tłumy w sklepach - tak wyglądał dzień otwarcia galerii handlowych. Gdzie reżim sanitarny?

Olbrzymie kolejki i tłumy w sklepach – tak wyglądał dzień otwarcia galerii handlowych. Gdzie reżim sanitarny?

Pielęgniarki i położne przekonują: jest nas wystarczająco dużo, żeby walczyć z pandemią. 30 tys. z nich nie jest zatrudnionych, jednak nie bez powodu

Pielęgniarki i położne przekonują: jest nas wystarczająco dużo, żeby walczyć z pandemią. Jednak 30 tys. z nich nie jest zatrudnionych. Dlaczego?

Lekarka siedzi zmęczona na podłodze

Jak wygląda sytuacja na SOR-ze w czasie pandemii? Lek. Bartosz Fiałek przytacza historie z dyżuru, nie pozostawiając złudzeń

Warszawskiej klubokawiarni zatrudniającej osoby z autyzmem grozi upadek. „Jesteśmy w tragicznej sytuacji. Bardzo prosimy o pomoc”

Warszawskiej klubokawiarni zatrudniającej osoby z autyzmem grozi upadek. „Jesteśmy w tragicznej sytuacji. Bardzo prosimy o pomoc”

Anna Wyszkoni przeszła koronawirusa. „Krew mnie zalewa, gdy czytam idiotyczne teorie odklejonych postaci zbyt elegancko nazywanych ‚koronasceptykami'”

Centro Servizi alla Persona Domenico Sartor

„Pokój przytulasów” w domu spokojnej starości – na przekór koronawirusowi!

kobieta w masce na twarzy

Nie będzie pełnego lockdownu. „Przed nami jeszcze długa wojna” – oznajmił Mateusz Morawiecki

Edyta Górniak

„Pozdrawiam serdecznie ze szpitala – ‚Statysta’ Don Gisu”. Marek Posobkiewicz odpowiada Edycie Górniak

Najpopularniejsze

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

smutna kobieta pakująca prezenty świąteczne

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

10 niezdrowych wieczornych nawyków

Ubrania, które nas trują. Sprawdź, dlaczego mogą być niebezpieczne

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Zimno jest zdrowe! Nie wierzysz? Oto 5 pożytków z niskich temperatur

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

poranne wstawanie

7 rzeczy, które ułatwią poranne wstawanie

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Jak poprawić krążenie w nogach? Ćwiczenia, które warto wykonywać

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm