Przejdź do treści

„Dzieci nie potrafią się skupić, kiedy stoi nad nimi krytykujący je rodzic”. Jak złość i kłótnie rodziców wpływają na dzieci? Tłumaczy mediatorka Patrycja Juszkat

Patrycja Juszkat
"Dzieci nie potrafią się skupić, kiedy stoi nad nimi krytykujący je rodzic". Jak złość i kłótnie rodziców wpływają na dzieci? Tłumaczy mediatorka Patrycja Juszkat/ Archiwum Prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Czy trzeba będzie podpisywać zgodę na seks? Nowa definicja gwałtu budzi kontrowersje
Dlaczego warto sikać pod prysznicem? Powodów jest mnóstwo!
Wiecznie jesteś głodna? Sprawdź, jak łatwo sobie z tym poradzić
Olga Kamińska
Co decyduje o tym, z kim się wiążemy? Tłumaczy neuropsycholożka dr Olga Kamińska [WIDEO]
Substancja, która znajduje się w opakowaniach plastikowych, może być szkodliwa dla rozwoju dziecka – tak wynika z badania szwedzkich naukowców
Substancja, która znajduje się w opakowaniach plastikowych, może być szkodliwa dla rozwoju dziecka – tak wynika z badania szwedzkich naukowców

Dziecko z tobą nie współpracuje, więc krzyczysz. Powtarzasz piąty raz, a ono wciąż „nie słucha”. Nie wytrzymujesz i wpadasz w złość, często przy tym krytykujesz. Co się wtedy dzieje w organizmie dziecka? –  Serce dziecka zaczyna szybciej bić, zwiększa się ciśnienie krwi, oddech staje się przyspieszony i płytki, krew napływa do mięśni szkieletowych, przygotowując je do działania. Układ trawienny spowalnia, dziecko może odczuwać ściśnięty żołądek, ból brzucha. Również działanie układu odpornościowego schodzi na kolejny plan. Teraz ważna jest obrona przed zagrożeniem. Kora przedczołowa odpowiedzialna za logiczne, racjonalne myślenie „wyłącza się” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Patrycja Juszkat, mediatorka specjalizująca się w sprawach rodzinnych.

Ewa Wojciechowska: W jaki sposób dzieci reagują na krzyk rodziców?

Patrycja Juszkat: Jako rodzice najczęściej krzyczymy kiedy jest w nas dużo stresu, napięcia, a także wtedy kiedy czujemy bezsilność. Dobrym przykładem jest poranna codzienność. Mamy świadomość, że za kilka minut powinniśmy wyjść z domu, tymczasem dziecko nie chce się ubrać i mocno podkreśla to swoim zachowaniem.

Dzieci, które często doświadczają krzyku rodziców, mogą odczuwać silny strach. Za uczucie strachu odpowiedzialne jest ciało migdałowate. To tutaj, za pośrednictwem wzgórza kierowane są informacje z narządów zmysłów. Ciało migdałowate wykrywa zagrożenie (krzyk rodzica) i w odpowiedzi błyskawicznie pobudza układ współczulny (dzieje się to w czasie ok. 1/10 sekundy). Układ współczulny z kolei przygotowuje ciało dziecka do jednej z trzech możliwych reakcji: walki, ucieczki lub znieruchomienia. Serce dziecka zaczyna szybciej bić, zwiększa się ciśnienie krwi, oddech staje się przyspieszony i płytki, krew napływa do mięśni szkieletowych, przygotowując je do działania. Układ trawienny spowalnia, dziecko może odczuwać ściśnięty żołądek, ból brzucha. Również działanie układu odpornościowego schodzi na kolejny plan. Teraz ważna jest obrona przed zagrożeniem. Kora przedczołowa odpowiedzialna za logiczne, racjonalne myślenie „wyłącza się”.

Co dalej dzieje się z dzieckiem?

Organizm tnie „koszty energetyczne”, ponieważ potrzebuje siły, aby zmierzyć się z zagrożeniem. To właśnie dlatego dzieci nie potrafią skupić się, ani rozwiązywać zadań domowych, kiedy stoi nad nimi krzyczący, krytykujący je rodzic. Ich ciało znajduje się w trybie przetrwania. Dopóki ciało migdałowate nie wyłączy „alarmu”, dzieci nie będą miały zasobów, aby zareagować spokojnie i racjonalnie.

Takie same reakcje zachodzą w naszym dorosłym organizmie.

Jakie konsekwencje niosą częste wybuchy złości przy dzieciach lub wobec nich? Widać to później w ich dorosłym życiu?

Słowa, które wypowiadamy do naszych dzieci, stają się z czasem ich głosem wewnętrznym. Wielu dorosłych ludzi, którzy mogą pochwalić się całkiem dobrym życiem, w momentach zwątpienia myśli, że do niczego się nie nadaje. Myśli „nie jestem wystarczająco dobry”, „nigdy mi się to nie uda”, „zawsze wszystko psuję” są często głosem ich rodziców.

W swoim gabinecie bardzo często spotykam osoby, którym niskie poczucie własnej wartości znacząco utrudnia życie. Dzieci, których rodzice nie radzą sobie z własnymi emocjami, mają trudność z rozumieniem i regulacją własnych emocji. Ciężko im odnaleźć w sobie spokój i zadbać o siebie, co widać często w szkolnych korytarzach.

Uczymy dzieci tabliczki mnożenia, ale nie pokazujemy, jak radzić sobie z frustracją, złością, stratą. Z czasem część dzieci może stać się wycofana, inne mogą zachowywać się agresywnie. I tutaj niektóre będą zachowywać się agresywnie względem innych, pozostałe natomiast będą kierować agresję do środka. Warto pamiętać, że dzieci, które zachowują się agresywnie, najpewniej nie czują się wartościowymi osobami i/lub doświadczają sporo lęku. Ich ciało migdałowate włącza się zdecydowanie zbyt często.

Mediatorka Patrycja Juszkat
Dzieci nie uczą się poprzez napominanie, kazania czy tłumaczenia. One obserwują nas i nasze reakcje. W ten sposób w każdej sekundzie przyswajają sobie pewną wiedzę o świecie. Od nas zależy, jaki obraz świata zbudują w swoim wyobrażeniu

Psychika dziecka mocno cierpi przez takie częste kłótnie rodziców?

Dzieci, które często są świadkami intensywnych kłótni, odczuwają silny strach. Mogą również czuć się winne, zwłaszcza kiedy spór dotyczy ich samych. To z kolei powoduje, że zaczynają myśleć o sobie negatywnie „Gdyby mnie nie było, rodzice byliby szczęśliwi”, „To moja wina”. Dzieci bardzo często odbierają zachowanie rodziców osobiście. Tutaj rodzi się kolejny problem.

To znaczy?

Dorośli ludzie, którzy stają się rodzicami, często zapominają, że są dla siebie partnerami. W konflikcie rodzic-dziecko stają „w obronie dziecka”, kiedy druga strona w ich oczach reaguje niewłaściwie. To powoduje często, że partner, któremu jest „pod górkę”, czuje się krytykowany, brakuje mu także wsparcia drugiego dorosłego. Doświadczenie zawodowe pokazuje mi, że jest to częsty przepis na kłótnię w naszych domach.

Wina leży w nas, czy w „złym” zachowaniu dziecka?

Wiele zachowań dzieci, które nazywamy „niewłaściwym”, jest po prostu zachowaniem wynikającym z ich wieku. Dwuletnie dziecko może ugryźć w przypływie złości i jest to całkiem normalne. Jego układ nerwowy nie jest dojrzały, nie potrafi nazwać swoich emocji, ani ująć powodu swojej frustracji w słowa.

Zadaniem rodzica jest pomoc w zrozumieniu tego, co czuje dziecko, zadbanie o własne granice oraz pokazanie bardziej konstruktywnych sposobów radzenia sobie ze złością. Na przykład „nie podoba mi się, że gryziesz swojego brata, ale rozumiem dlaczego się zdenerwowałeś. Pokażę ci, co możesz zrobić, kiedy następnym razem zepsuje ci konstrukcję z klocków”. Dzięki temu, że nie potępiamy dziecka, nie czuje się ono „zepsute” i nie reaguje jeszcze większą agresją. Dodatkowo w takim ujęciu zyskuje cenną wiedzę o sobie, swoich emocjach i sposobach radzenia sobie w podobnych sytuacjach.

Co zatem kryje się za tym powszechnie nazywanym „złym” zachowaniem dzieci?

Bliski jest mi pogląd, że dzieci, które nie czują się dobrze, pokazują nam to swoim zachowaniem, nastrojem, niezdolnością do słuchania czy trudnością w interakcjach z innymi dziećmi. „Niegrzeczne” dzieci, to najczęściej dzieci, które doświadczają nadmiernego stresu, gdzie stres odnosi się do wszystkich bodźców, które wymagają zużywania energii, aby utrzymać pewnego rodzaju równowagę.

Dr Stuart Shanker twierdzi, iż problem jest znacznie głębszy. W miarę jak stres wyczerpuje rezerwy energii, organizm wykorzystuje do funkcjonowania adrenalinę i kortyzol. To wyjaśnia, dlaczego dzieci stają się nadmiernie pobudzone, co jest dla nich równie bolesne jak dla nas. Jako dorośli, możemy przeformułować trudne dla nas zachowanie dziecka, aby skutecznie pomóc mu w regulacji emocji i powróceniu do stanu równowagi.

Mediatorka Patrycja Juszkat
Dzieci, których rodzice nie radzą sobie z własnymi emocjami, mają trudność z rozumieniem i regulacją własnych emocji. Ciężko im odnaleźć w sobie spokój i zadbać o siebie, co widać często w szkolnych korytarzach. Uczymy dzieci tabliczki mnożenia, ale nie pokazujemy, jak radzić sobie z frustracją, złością, stratą

Od dawna wiemy, że klaps to nie jest dobry sposób na niesforne dziecko. Rodzice uciekają się wciąż do tego sposobu?

Rodzice, którzy biją swoje dzieci, najczęściej sami padli ofiarą takiego traktowania w swoim domu rodzinnym. Z badań przeprowadzonych na zlecenie Rzecznika Praw Dziecka wynika, że 58% Polaków aprobuje uderzanie dziecka, a 26% uznaje bicie dzieci za skuteczną metodę wychowawczą.

Jak taki klaps, szturchnięcie czy inna „niewinna” przemoc, działa na dziecko?

Okres dziecięcy to czas, kiedy młody człowiek kształtuje swój system wartości i wizję świata. Dla małego dziecka rodzic jest całym światem. To od niego zależy jego przetrwanie. Jeżeli zamiast troski i życzliwego wsparcia doświadczy upokorzenia i przemocy, nabierze przekonania, że to w nim tkwi problem, że to ono jest „złe” i bezwartościowe. Jeżeli by tak nie było, dlaczego rodzice mieliby posuwać się do tak drastycznych środków? Bicie i upokarzanie może sprawić, że dzieci zaczną zachowywać się agresywnie, kierując wściekłość i agresję przeciwko innym lub sobie.

W takim razie powiedz, jak zachować spokój przy „niesfornym” dziecku i zapanować nad własnym gniewem? Nie jest to często łatwe zadanie.

Regulacja własnych emocji jest dla wielu rodziców ogromnym wyzwaniem. Tak było również w moim przypadku. Moje doświadczenie, a także setek rodziców, z którymi miałam przyjemność pracować, pokazuje mi, jak ważne jest rozwijanie samoświadomości. Uświadamianie sobie własnych emocji, myśli, przekonań oraz powiązanych z nimi reakcji fizjologicznych. Aby reagować z empatią, warto pielęgnować w sobie wewnętrzny spokój. Ćwiczyć uważność, zatrzymywać się. Dbać o swoje potrzeby a także granice.

Jakość naszego życia zależy także od pytań, jakie sobie zadajemy: „Co jest dla mnie w tym ważne?”, „ Co sprawia, że to konkretne zachowanie dziecka jest dla mnie trudne, boli, uwiera?”, „Jak  interpretuję to, że dziecko zatyka uszy i nie chce mnie słuchać?”, „Co wtedy myślę o sobie, o dziecku?” Pytania są bardzo ważne, ponieważ pozwalają nam lepiej poznać nas samych oraz skłaniają do refleksji. A to pierwszy krok do zmiany.

Mediatorka Patrycja Juszkat
Słowa, które wypowiadamy do naszych dzieci, stają się z czasem ich głosem wewnętrznym. Wielu dorosłych ludzi, którzy mogą pochwalić się całkiem dobrym życiem, w momentach zwątpienia myśli, że do niczego się nie nadaje. Myśli „nie jestem wystarczająco dobry”, „nigdy mi się to nie uda”, „zawsze wszystko psuję” są często głosem ich rodziców

Co polecasz swoim pacjentom? Jakie zachowanie wobec „niesfornego” dziecka będzie bardziej efektywne?

Przede wszystkim powinniśmy zachować spokój. W przypadku płaczącego niemowlaka łatwo nam zareagować z troską i łagodnością i zadbać o jego potrzeby bez potępiania go. W przypadku kilkuletniego dziecka pojawiają się już nasze oczekiwania, interpretacje, porównania do innych dzieci lub strach przed oceną. W pracy często słyszę pytanie: „Co inni sobie o mnie pomyślą, kiedy moje dziecko wpadnie w złość w miejscu publicznym?”. I jest to dość silny strach. Boimy się, jak wypadniemy w oczach rodziny, przyjaciół. Obawiamy się, że ktoś może pomyśleć, że sobie nie radzimy. To często sprawia, że pojawia się dodatkowe napięcie i reagujemy emocjonalnie.

Kolejnym krokiem jest zadbanie o dziecko. Zastanowienie się, czy nie jest przeciążone nadmiernym stresem. Bardzo cenne jest zawsze spojrzenie na zachowanie dziecka z szerszej perspektywy, nie zatrzymywanie się tylko na tym, co widzimy. Szczere zainteresowanie się tym, co przeżywa dziecko. Jaka atmosfera panuje w jego szkole/ przedszkolu?  Jak traktują go nauczyciele? Jak wyglądają jego relacje z innymi dziećmi? Jakie są wasze relacje z dziećmi? Czego w nich brakuje? Czy dochodzi między wami do częstych spięć i co je powoduje? Jak wygląda sytuacja w rodzinie? Jaka atmosfera panuje w domu? Jak czujecie się w relacji z partnerem/ partnerką? Czy w ostatnim czasie miało miejsce jakieś trudne wydarzenie: rozwód, problemy finansowe, zdrowotne, przeprowadzka, zmiana szkoły?

Bezstresowe wychowanie jest lepszym rozwiązaniem, czy jednak powinno się trochę trzymać rękę na pulsie?

Bliskie jest mi spojrzenie Jespera Juula, który porównuje rodzica do przewodnika. Dziecko przychodzi na świat jako pełnowartościowy człowiek, brakuje mu jednak doświadczenia i mądrości życiowej. Jako rodzice możemy życzliwie wspierać nasze dzieci, żyjąc autentycznie i w zgodzie z naszymi wartościami. Dzieci nie uczą się poprzez napominanie, kazania czy tłumaczenia. One obserwują nas i nasze reakcje. W ten sposób w każdej sekundzie przyswajają sobie pewną wiedzę o świecie. Od nas zależy, jaki obraz świata zbudują w swoim wyobrażeniu.

 

Patrycja Juszkat – trener relacji, mediator specjalizujący się w sprawach rodzinnych, członek Stowarzyszenia Mediatorów Sądowych, założycielka Pracowni Dobrych Relacji, autorka programu „Kocham bez Krzyku” oraz „Dobrych Myśli”. Pracuje z osobami mieszkającymi w różnych zakątkach świata, w języku polskim oraz włoskim, podczas indywidualnych sesji telefonicznych oraz online. 

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Jak okiełznać dziecięcą złość? Oto siedem kroków do sukcesu

Matka z córką

Jak wyglądają skutki wychowywania dziewczynek w duchu „grzeczności”? Wyjaśnia Magda Korczyńska

kobieta nad wodą

Nie radząc sobie z gniewem, szkodzisz zdrowiu. Do wyjścia z gniewu potrzebnych jest 5 kroków

dwie kobiety na plaży

Emocje – czym są, funkcje emocji, jak sobie z nimi radzić

Genogram – do czego służy, jak zrobić, symbole genogramu

Matka z córką rzucają confetti

Nie namawiaj córki do bycia bardziej śmiałą. „Próba zmieniania temperamentu na siłę może być szkodliwa”

trzy kobiety podczas świąt

Jak nie pokłócić się w czasie świąt? Psycholog ma na to 4 skuteczne sposoby

Jak się twórczo złościć? Wykorzystaj negatywne emocje, by wprowadzić zmiany w życiu!

„Głównym problemem w relacjach psio-ludzkich jest to, że mówimy w innych językach”. Zofia Zaniewska-Wojtków i Piotr Wojtków, behawioryści psów, tłumaczą nam mowę czworonogów

Anna Cyklińska, psycholożka: Złość to jedna z tych emocji, na które kultura i społeczeństwo nie dają przyzwolenia

Magdalena i Grzegorz Łapanowscy

„Potrzebna jest zmiana myślenia. Nadużywamy dóbr, produkujemy za dużo i zużywamy dużo więcej energii, niż trzeba”. Magdalena Łapanowska i jej przepisy na less waste

Urlop ojcowski i urlop tacierzyński w 2020 roku

Ile kosztuje dziecko? Miesięczne koszty utrzymania

Ile kosztuje dziecko? Koszty utrzymania dziecka, wydatki

„Empatia jest jak mięsień, który można wyćwiczyć”- mówi psycholożka Agnieszka Kochanowicz

„Konflikt synowej i teściowej należy rozumieć jako pole kobiecych potrzeb i lęków” – mówi psycholog Urszula Struzikowska – Marynicz. Jak żyć z teściową unikając zbędnych napięć?

Jak zrozumieć ból i nasze reakcje na niego

Jak zrozumieć ból i krzyk, czyli serial „After Life”. Podpowiadamy, co oglądać w czasie kwarantanny

Jak mi lekarka powiedziała o obumarciu płodu, to miałam ochotę jej coś zrobić.

Ciąża obumarła – objawy, forum. Co dalej? Rady psychologa

Agnieszka Czapczyńska: Kobiece ciało po gwałcie robi się jak pole minowe. Nigdy nie wiadomo, kiedy wybuchną emocje

Agnieszka Czapczyńska: Kobiece ciało po gwałcie robi się jak pole minowe. Nigdy nie wiadomo, kiedy wybuchną emocje

kobieta za szybą

Apel Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego: lęk może przenosić się z osoby na osobę analogicznie jak wirus

„Dzieci w pewnym momencie muszą dać swoim rodzicom spokój” – mówi o relacjach międzypokoleniowych psycholog Ewa Polak

lustrzane neurony

Lustrzany mózg, czyli zachowania zaraźliwe

Martyna Wojciechowska o depresji

Martyna Wojciechowska tłumaczy się z wpisu o depresji. „Sama byłam wiele razy na dnie”

Pozytywna Dyscyplina

„Jeśli chcemy wychować dziecko na pewnego siebie, decyzyjnego człowieka znającego swoja wartość, nie wymagajmy od niego, żeby było zawsze posłuszne” – mówi Katarzyna Kamionka

matka z dorosłą córką

„Przez całe życie była toksyczną osobą, w każdej roli: pracownika, koleżanki, siostry, córki. I toksyczną mamą” – opowiada 35-letnia Ada o swojej matce

Najpopularniejsze

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Dlaczego związki, które miały trwać całe życie, tak często się rozpadają?

Joga hormonalna – sposób na równowagę

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem