Przejdź do treści

„Głos dziecka musi być lepiej słyszalny”. Rzeczniczka Praw Dziecka reaguje w sprawie Alexa. I składa pismo do Prokuratury Krajowej

Monika Horna-Cieślak - Hello Zdrowie
Rzeczniczka ma wiele zastrzeżeń wobec sprawy Alexa Fot. Wojciech Olkusnik/East News
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

Prokuratora Rejonowa w Wieliczce odmówiła wszczęcia śledztwa, a Prokuratura Regionalna w Krakowie nie znalazła podstaw do przeprowadzenia postępowania w sprawie Alexa, chłopca w spektrum autyzmu, który publicznie wyjawił, że podczas szkolnej wycieczki padł ofiarą wykorzystywania seksualnego ze strony rówieśnika. Na bierność tych instytucji zareagowała Monika Horna-Cieślak, Rzeczniczka Praw Dziecka. „Dorośli nie mogą przechodzić do porządku dziennego nad niepokojącymi sygnałami wysyłanymi przez młode osoby” – argumentuje.

„To przerzuca odpowiedzialność na dzieci”

Kiedy wiosną tego roku 14-letni Alex wyjawił w trakcie spotkania z premierem Donaldem Tuskiem w Krakowie, że podczas szkolnej wycieczki padł ofiarą wykorzystywania seksualnego ze strony rówieśnika, wielu pospieszyło z obietnicą pomocy. Sprawą miały zająć się odpowiednie instytucje, a ci, którzy nie dopełnili obowiązków, mieli podnieść konsekwencje. Nic takiego jednak się nie stało. Dlaczego? Bo zarówno Prokuratora Rejonowa w Wieliczce, jak i Prokuratura Regionalna w Krakowie, nie wszczęły śledztwa.

Natychmiastowe działania podjęła natomiast Monika Horna-Cieśla, Rzeczniczka Praw Dziecka. Zaraz po wystąpieniu publicznym Alexa zwróciła się m.in. do sądu rodzinnego po akta oraz do prokuratury rejonowej, która wówczas badała sprawę. Natomiast do dyrektorki szkoły, o której mówił Alex, skierowała pismo z prośbą o przekazanie dokumentacji dotyczącej wydarzeń na zielonej szkole. W piśmie tym Rzeczniczka domagała się również szczegółowego wykazu działań podjętych przez pracowników placówki w sprawie wydarzeń, do których doszło na wycieczce. Zwróciła się także do Małopolskiego Kuratorium Oświaty.

Teraz natomiast Monika Horna-Cieśla złożyła pismo do Prokuratury Krajowej z prośbą o dokonanie oceny prawidłowości czynności nadzorczych wykonanych przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie oraz odmowy wszczęcia postępowania przez Prokuraturę Rejonową w Wieliczce.

W swoim piśmie wskazała, że ujawnione zostały istotne wątpliwości co do zasadności dotychczasowej oceny prawnokarnej zachowań pracowników szkoły. Zastrzeżenia budziła także kompletność materiału dowodowego, który miał posłużyć prokuraturze do dokonania oceny stanowiącej podstawę do odmowy wszczęcia postępowania karnego. Wyraziła także zaniepokojenie tym, że organy ścigania koncentrują się na zachowaniu osób małoletnich, a nie na obowiązkach dorosłych. 

Taki sposób dokonania oceny stanu faktycznego jest niezgodny z poszanowaniem praw dzieci, bo przerzuca odpowiedzialności na nie w sytuacji, gdy sprawa dotyczy postaw dorosłych” – podkreśliła.

W przekazanym komunikacie wskazała na niespójność logiczną pomiędzy ustaleniami faktycznymi, a wnioskami jednostek prokuratury.

Podkreśliła także, że pracownicy szkoły, mimo posiadania informacji o sytuacjach mogących wypełniać znamiona czynu zabronionego lub świadczyć o demoralizacji czy zagrożeniu dobra dziecka, nie zawiadomili sądu rodzinnego ani policji. A ponadto nie dochowali obowiązków postępowania określonych w szkolnej procedurze w przypadku sytuacji zagrażających dobro dzieci.

„Zebrane dowody wskazują też, że doszło do zaniedbań obowiązków wynikających m.in. z art. 55 ust. 2 pkt 6 i art. 68 ust. 1 pkt 6 Prawa oświatowego” – napisała

Tabliczka Sąd Rejonowy- Hello Zdrowie

„Żadna informacja, która dociera do dorosłych ze strony dzieci, nie może być bagatelizowana”

Rzeczniczka podkreśliła, że „głos dziecka musi być lepiej słyszalny, a dorośli nie mogą przechodzić do porządku dziennego nad niepokojącymi sygnałami wysyłanymi przez młode osoby”.

Żadna informacja, która dociera do dorosłych ze strony dzieci, nie może być bagatelizowana. W tej konkretnej sprawie od początku podkreślam, że chodzi o wszystkie dzieci, które uczestniczyły w zdarzeniach opisywanych przez Alexa lub były ich świadkami. Moja interwencja dotyczy dobra każdego z tych dzieci” – dodała.

 źródło: brpd.gov.pl

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy: