Przejdź do treści

Dziennikarka Anna Lalka wyznała, że padła ofiarą gwałtu. „Byłam przekonana, że zrobiłam coś złego”

Dziennikarka Anna Lalka wyznała, że padła ofiarą gwałtu. "Byłam przekonana, że zrobiłam coś złego"
Dziennikarka Anna Lalka wyznała, że padła ofiarą gwałtu. "Byłam przekonana, że zrobiłam coś złego" / Pexels.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

„Jestem ofiara gwałtu. Brak dostępu do bezpiecznej aborcji prawie mnie zabił” – pisze dziennikarka Anna Lalka na swoim profilu na Instagramie. I dodaje: „’Utrata dziewictwa’ powinna być czymś wyjątkowym. Moja była obrzydliwa”.

„Moim pierwszym razem był stosunek, którego nie pamiętam”

„Miałam 15 lat, kiedy obudziłam się we własnym łóżku obok mężczyzny, który powiedział mi: nie mów nikomu. Na tamtym etapie tego nie rozumiałam. I tak nie chciałam nikomu mówić – wstyd mi było przyznać nawet najbliższej przyjaciółce, rodzinie, a nawet samej sobie, że moim pierwszym razem był stosunek, którego nie pamiętam. Byłam przekonana, że zrobiłam coś złego. W końcu „utrata dziewictwa” powinna być czymś wyjątkowym. Moja była obrzydliwa” – wspomina Anna na Instagramie.

Choć w tamtym momencie dziennikarka milczała, teraz na swoim profilu na Instagramie postanowiła opowiedzieć o tym, co ją spotkało kilka lat temu. Z jednego ważnego powodu: chce pokazać, jak ważna jest edukacja seksualna. I być może uchronić w ten sposób inne kobiety przed gwałtem. Kobieta podkreśla, że jej w wieku dziecięcym i nastoletnim nikt nie powiedział, czym właściwie jest przemoc, ciężko więc było jej się odnaleźć w sytuacji, w której się znalazła.

„Kilka razy napisał mi o tamtej nocy, przekonując mnie, że mi się podobało. Pamiętał szczegóły. Po jednej takiej wiadomości się zrzygałam. Sztucznie utrzymywał kontakt przez jakiś czas, pewnie starając się wybadać, czy nie zmieniłam zdania. Czuł się ze sobą źle, a ja powtarzałam mu, że nic się nie stało” – pisze dziennikarka.

Sophie Ellis-Bextor padła ofiarą gwałtu

„Nie powiedziałam nikomu”

Anna Lalka podkreśla, że po gwałcie nie mogła patrzeć „na swoje 15-letnie ciało”. „Często płakałam, a raczej wyłam, szczególnie gdy patrzyłam w lustro. Nie byłam w stanie myśleć o niczym innym” – opowiada dziennikarka na swoim profilu na Instagramie. Jednak cała sytuacja stała się w jej oczach jeszcze bardziej tragiczna, kiedy zorientowała się, że zatrzymała jej się menstruacja.

Nie miałam pojęcia, co zrobić. Musicie zrozumieć, że o sytuacji nie powiedziałam wtedy nikomu. Bałam się. Przecież mi zabronił (…). Na tamten moment nie zrobiłam nawet testu ciążowego. Wiedziałam, że jeśli zobaczę na nim dwie kreski, będę chciała odebrać sobie życie. Aborcja nie była opcją – nawet o niej nie pomyślałam. Nikt mi o niej nigdy nie powiedział. Przecież w Polsce dotyczyła tylko ciąż zagrożonych lub gwałtów. A mnie nie zaatakował nikt w ciemnej uliczce. Przecież nie krzyczałam” – pisze dziennikarka.

Lalka podkreśla, że jej historia powinna otworzyć oczy wszystkim, którzy nie wierzą w siłę edukacji seksualnej – szczególnie tej na temat zgody.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

Jesteś ofiarą gwałtu? Czy ktoś Cię skrzywdził lub regularnie krzywdzi psychicznie lub fizycznie? Pamiętaj, nie jesteś sama. Oto ogólnokrajowy bezpłatny telefon zaufania dla kobiet.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawienia

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy: