Przejdź do treści

„Czekanie na wynik jest trudne, w tej atmosferze naprawdę wolałabym mieć Covid-19 i przynajmniej wiedzieć, co będzie działo się dalej”

Czekanie na wynik jest trudne, w tej atmosferze naprawdę wolałabym mieć Covid-19 i przynajmniej wiedzieć, co będzie działo się dalej Istock.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Wentworth Miller
Wentworth Miller, gwiazdor „Skazanego na śmierć”, wyznał, że ma autyzm. „Ma to kluczowe znaczenie dla tego, kim jestem”
Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!
Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!
Dwie kobiety w oknie
Akademiki UJ i UW będą dostępne także dla niezaszczepionych studentów
wykluczenie menstruacyjne
„Czym różni się papier toaletowy od podpaski?”. Wykluczenie menstruacyjne po raz pierwszy w polskim Sejmie
Kobieta z folią
Mama Chemik: czy tak samo jak szczepionek boicie się metali ciężkich, które mogą być nawet w kubku, z którego codziennie pijecie kawę?

O przymusowym pobycie w sanatorium w Ciechocinku, gdzie z powodu zarażenia kuracjuszki kwarantannę przechodzi właśnie około 300 osób, opowiada jedna z mieszkanek pani Zofia. – Od początku pandemii piszę dziennik o Covidzie, to sobie wykrakałam. Wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy, jak traumatyczne to będzie doświadczenie – mówi.

To miało być weekendowe spotkanie ze znajomymi. Zofia wraz z mężem Kazimierzem od lat spotykali się z nimi w różnych miejscach Polski. Tym razem wspólnie wybrali Ciechocinek. Rezerwację zrobili kilkanaście tygodni temu. Przed wyjazdem dowiadywali się o warunki sanitarne i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa w sanatorium. Otrzymali zapewnienie, że wszystkie zalecenia są dopełniane.  „Przyjechaliśmy w czwartek przed południem. Od razu po wejściu skierowano nas na test na COVID-19 z krwi pobieranej z palca. Wyniki wyszły ujemne. Wtedy dostaliśmy klucze na recepcji i zanieśliśmy do pokoju część bagaży. Obok walizki i kosmetyków złapałam swój laptop, mój mąż Kazimierz też zabrał swój. Uznaliśmy, że resztę ubrań, a także książki i gazety przeniesiemy następnego dnia. Znajomi, do których przyjechaliśmy, przyszli się przywitać i poszli na swoje zabiegi.  Na 20.00 umówiliśmy się na piwo. Kiedy ogarnęliśmy się po podróży, poszliśmy napić się kawy i zobaczyć dywany kwiatowe” – opowiada pani Zofia.

Ciechocinek tętni życiem – pełne place, deptaki,  wielu spacerowiczów i tańczących: „Przechodziliśmy obok słynnej restauracji  „Zdrojowa”, gdzie na tarasie trwała popołudniowa potańcówka. Stanęliśmy popatrzeć. I posłuchać – królowało disco polo, puszczano „Ale, ale,  Aleksandra…” a tłum, w większości samotnych pań, kręcił się i śpiewał w rytm melodii. Nie przypominam sobie czy tańczący mieli maseczki. Kobiety wyglądały na rozbawione i szczęśliwe. Wróciliśmy powoli do Domu Zdrojowego, a wieczorem spotkaliśmy się na umówionym piwie. Ogródek piwny wybrali znajomi. Mieliśmy maseczki, ale zdjęliśmy je do picia. W Ciechocinku jest sporo komarów, więc jak już nas dobrze zgryzły i wymieniliśmy pierwsze wrażenia, wróciliśmy do naszego domu z ustalonymi planami na następny dzień” – relacjonuje pani Zofia.

Niedługo po powrocie do pokoju na korytarzu zrobiło się zamieszanie, słychać było walenie w drzwi i polecenia. Była 22.30. „Założyć maski i wyjść – usłyszeliśmy. Na korytarzu stał lekarz i pielęgniarki. Oznajmił, że mamy koronawirusa w naszym sanatorium. Od tej chwili wszyscy przebywają w swoich pokojach. Nie wolno wychodzić na korytarz, a posiłki będą stawiane na wystawionych przed każdy pokój krzesłach. Powiedziano też, że rano będą robione wymazy, każdy ma wypełnić arkusz osobowy i położyć go na krześle. Przed wymazem nie wolno pić, jeść, palić i myć zębów” – takie były pierwsze polecenia.

Zofia i Kazimierz wrócili do pokoju i przeanalizowali, jaki bagaż został jeszcze w samochodzie. Pakowali się na cztery dni, nie mieli więc za dużo ubrań, na dodatek, zgodnie z prognozą pogody, zabrali tylko lekką odzież. W aucie zostały książki, gazety, część ubrań. Nie było już mowy, żeby je zabrać. Przed budynkiem sanatorium, na dwóch widocznych rogach, stały wozy policyjne, „niczym w stanie wojennym” – skojarzyła nasza rozmówczyni. „Pomyślałam, że jestem w paszczy lwa. Od początku pandemii piszę dziennik o Covidzie, to sobie wykrakałam. Wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy, jak traumatyczne to będzie doświadczenie”.

Następnego dnia do południa pobierano wymazy wszystkim kuracjuszom i członkom personelu. Zaraz później wszyscy dostali obfite, smaczne i urozmaicone śniadanie. „W pierwszy dzień była jeszcze obiadokolacja, ale już  od następnego dnia trzy posiłki. Z każdym dniem poprawiała się szybkość, punktualność  i jakość. Zawsze jest woda, dostajemy owoce,  jogurty,  co drugi dzień ciasto. Widzimy, że starają się spełniać nasze prośby co do jedzenia, ktoś prosi o kawę, cukier. Uzupełniane są brakujące leki. Co drugi dzień szparą pod drzwiami wsuwana jest kartka z wiadomościami, gdyż nie działają telefony wewnętrzne. Oferowane jest wsparcie psychologa,  można zamawiać książki i gazety” – wylicza kuracjuszka.

Wynik tekstu jako pierwszy otrzymał Kazimierz. Był ujemny. Była niedziela przed południem. Zofia i ich znajomi, Gabrysia i Ryszard, nadal czekali. Wyniki spływały powoli. „W nocy z niedzieli na poniedziałek położyłam się, ale sen nie przychodził. Po północy usłyszałam trzaskanie drzwiami za oknem. Wyszłam na balkon.  Na dole stały otwarte dwie karetki, a personel przebierał się w covidowe ubrania. Potem wyprowadzali ludzi z walizkami, pakunkami, wózkami inwalidzkimi. Ludzie w kombinezonach, jak ufoludki, pomagali prowadzić zarażonych kuracjuszy do karetek. To był przygnębiający widok. Tak po nocy, jak za komuny, kiedy było coś do ukrycia. Karetki kursowały tak do trzeciej nad ranem. Rano sąsiad na balkonie powiedział, że chorych wywieziono do izolatorium w Grudziądzu.  Po popołudniu zadzwoniła Gabrysia, że Ryszard jest dodatni.  A ja nadal nie miałam wyniku… Zaczęłam się  denerwować, przecież byliśmy razem na piwie,  jego dodatni wynik był później, niż ujemny Kazimierza. Zaczęłam myśleć, że pewnie później przychodzą wyniki zarażonych” – kontynuuje opowieść Zofia.  

Koronawirus na weselu / pexels

Było bardzo nerwowo. Znajoma Zofii zaczęła pakować męża na wyjazd. Ponieważ ma 79 lat i jest po operacji serca, zdecydowała się jechać na kwarantannę razem z nim. Rozpoczęła walkę, by pozwolono im odbyć kwarantannę w swoim domu. „Kiedy wieczorem nie było jeszcze mojego wyniku, stwierdziłam, że trzeba się spakować, bo jak dostanę wynik dodatni, ze strachu nie zabiorę potrzebnych rzeczy. Wyłożyłam na półki w szafie i na wieszak rzeczy Kazimierza. Pokazałam, gdzie co ma. Spakowana usiadałam przed komputerem do pisania, ale nie mogłam sklecić zdania. O 21.00 znów ruch na korytarzu i polecenie, by wyjść w maskach. Przebrane pielęgniarki  pukały do drzwi i trzymały w rękach wyniki. Był także i mój. Ujemny.”

„Czekanie na wynik jest trudne, w tej atmosferze naprawdę wolałabym mieć Covid-19 i przynajmniej wiedzieć, co będzie działo się dalej” – mówi pani Zofia. Kilka dni trwała walka z sanepidem o wyjazd do domu, by tam odbywać  kwarantannę, a nie w hotelowym pokoju. Zofia i Kazimierz mają do tego warunki, bo mają własny dom. Nie było o tym jednak mowy. Ostatecznie czekają na drugie badanie. Na środowych kartkach z informacjami dostali wytyczne, jak przygotować się do wymazu. Dostali zapewnienie, że wyniki otrzymają następnego dnia i jeśli będą ujemne, pojadą zdrowi do domu. Jeśli dodatnie, czeka ich izolacja, niewykluczone, że daleko od domu.”Szykują się kolejne nerwowe dni” – kończy rozmowę pani Zofia.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Obowiązkowe szczepienia dla medyków w Polsce

Obowiązkowe szczepienia dla polskich medyków. Morawiecki: rozważamy taki wariant

Znieczulica i zobojętnienie ludzi na informacje o COVID-19

Znieczulica i zobojętnienie ludzi na informacje o COVID-19. „Co poszło nie tak?” – pytają eksperci

Tekturowe łóżka w wiosce olimpijskiej. Mają zapobiegać współżyciu?

Kartonowe łóżka w Tokio. Zdaniem olimpijczyków mają na celu „zabicie intymności wśród sportowców”. Jak jest naprawdę?

Handel fałszywymi zaświadczeniami o szczepieniu kwitnie. Wiele osób nie wie, że posługiwanie się nimi jest przestępstwem

Para młoda

Od 6 czerwca kolejne luzowanie obostrzeń. Minister zdrowia przedstawił plany na najbliższy miesiąc

Biuro

Pierwsze zwolnienia z pracy osób niezaszczepionych na COVID-19. Czy pracodawca ma takie prawo?

dziewczyny na wakacjach w pandemii

Prof. Włodzimierz Gut: osoby niezaszczepione zaczynają pasożytować na zaszczepionych

Kobieta się szczepi

Przedstawicielka WHO o działaniach Polski wobec pandemii: proces szczepień przebiega bardzo sprawnie

Pokład samolotu

Minister zdrowia o paszportach covidowych: za kilka dni chcemy podłączyć się do systemu

Kobieta w maseczce ochronnej

Jest rozporządzenie wobec maseczek na otwartym powietrzu. Kiedy się z nimi pożegnamy?

Co zamiast kwarantanny? Anglicy wpadli na pewien pomysł i będą go testować/fot. iStock

Co zamiast kwarantanny? Anglicy wpadli na pewien pomysł i będą go testować

podróże w pandemii

Parlament Europejski poparł paszporty szczepionkowe. Będą zależne od rodzaju szczepionki na COVID-19

Lekarz w stroju ochronnym

Wstrząsająca relacja pielęgniarki ze szpitala, w którym zabrakło tlenu dla chorych. „To było piekło”

Kobieta na plaży

W maju zostaną otwarte siłownie, baseny, muzea, galerie handlowe, hotele i restauracje. Premier ogłosił plan odmrażania gospodarki

Koronawirus w supermarketach

Koronawirus w supermarketach. Gdzie najłatwiej się nim zarazić podczas zakupów?

New Delhi, pandemia

Ekstremalnie trudna sytuacja epidemiczna w Indiach. „Ludzie umierają w męczarniach”

pandemia koronawirusa

Podczas pandemii zmarło najwięcej Polaków od wojny. To efekt COVID-19, ale prawdopodobnie nie tylko

Lieg

„Cud w Lieg”. COVID-19 omija tę miejscowość – ani jeden z mieszkańców nie zaraził się koronawirusem

Kobieta pisze na laptopie. Obok siedzi pies

Szczepienie na COVID-19 a dzień wolny od pracy. To „koszt, który może zostać przez firmy poniesiony”?

Lekarka

Czy respiratory zabijają a szczepionki to eksperyment „godny Hitlera”? Doktor Michał rozprawia się z teoriami koronasceptyków

szczepienia przeciw COVID-19

„Chcemy, aby od 10 maja każdy dorosły mógł zapisywać się na szczepienie” – zapowiada premier

ratownik medyczny, pandemia

„Wasza ‘wolność’ i ‘spisek’ się kończy, kiedy nie możecie złapać tchu”. Ratownik o nagonce na medyków „zaangażowanych w pandemiczny spisek”

Tel Awiw

Sukces szczepień w Izraelu. Koniec z noszeniem masek na zewnątrz, szkoły ponownie otwarte

wakacje, pandemia

„W wakacje będziemy wracali do normalnego funkcjonowania” – twierdzi Adam Niedzielski

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę