Przejdź do treści

„Czekanie na wynik jest trudne, w tej atmosferze naprawdę wolałabym mieć Covid-19 i przynajmniej wiedzieć, co będzie działo się dalej”

Czekanie na wynik jest trudne, w tej atmosferze naprawdę wolałabym mieć Covid-19 i przynajmniej wiedzieć, co będzie działo się dalej Istock.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Matka z córką rzucają confetti
Nie namawiaj córki do bycia bardziej śmiałą. „Próba zmieniania temperamentu na siłę może być szkodliwa”
męska grypa
„Męska grypa” to nie wymysł. Winny jest prawdopodobnie testosteron
szczepienie przeciw koronawirusowi
Coraz więcej Polaków chce się zaszczepić przeciwko COVID-19 – wskazuje najnowszy sondaż
Mikołaj Foks
Jak wychować pewne siebie dziewczynki? Radzi Mikołaj Foks [WIDEO]
8 mitów na temat medytacji według Kasi Bem. Sprawdź, czy któryś z nich cię zaskoczy
8 mitów na temat medytacji według Kasi Bem. Sprawdź, czy któryś z nich cię zaskoczy

O przymusowym pobycie w sanatorium w Ciechocinku, gdzie z powodu zarażenia kuracjuszki kwarantannę przechodzi właśnie około 300 osób, opowiada jedna z mieszkanek pani Zofia. – Od początku pandemii piszę dziennik o Covidzie, to sobie wykrakałam. Wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy, jak traumatyczne to będzie doświadczenie – mówi.

To miało być weekendowe spotkanie ze znajomymi. Zofia wraz z mężem Kazimierzem od lat spotykali się z nimi w różnych miejscach Polski. Tym razem wspólnie wybrali Ciechocinek. Rezerwację zrobili kilkanaście tygodni temu. Przed wyjazdem dowiadywali się o warunki sanitarne i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa w sanatorium. Otrzymali zapewnienie, że wszystkie zalecenia są dopełniane.  „Przyjechaliśmy w czwartek przed południem. Od razu po wejściu skierowano nas na test na COVID-19 z krwi pobieranej z palca. Wyniki wyszły ujemne. Wtedy dostaliśmy klucze na recepcji i zanieśliśmy do pokoju część bagaży. Obok walizki i kosmetyków złapałam swój laptop, mój mąż Kazimierz też zabrał swój. Uznaliśmy, że resztę ubrań, a także książki i gazety przeniesiemy następnego dnia. Znajomi, do których przyjechaliśmy, przyszli się przywitać i poszli na swoje zabiegi.  Na 20.00 umówiliśmy się na piwo. Kiedy ogarnęliśmy się po podróży, poszliśmy napić się kawy i zobaczyć dywany kwiatowe” – opowiada pani Zofia.

Ciechocinek tętni życiem – pełne place, deptaki,  wielu spacerowiczów i tańczących: „Przechodziliśmy obok słynnej restauracji  „Zdrojowa”, gdzie na tarasie trwała popołudniowa potańcówka. Stanęliśmy popatrzeć. I posłuchać – królowało disco polo, puszczano „Ale, ale,  Aleksandra…” a tłum, w większości samotnych pań, kręcił się i śpiewał w rytm melodii. Nie przypominam sobie czy tańczący mieli maseczki. Kobiety wyglądały na rozbawione i szczęśliwe. Wróciliśmy powoli do Domu Zdrojowego, a wieczorem spotkaliśmy się na umówionym piwie. Ogródek piwny wybrali znajomi. Mieliśmy maseczki, ale zdjęliśmy je do picia. W Ciechocinku jest sporo komarów, więc jak już nas dobrze zgryzły i wymieniliśmy pierwsze wrażenia, wróciliśmy do naszego domu z ustalonymi planami na następny dzień” – relacjonuje pani Zofia.

Niedługo po powrocie do pokoju na korytarzu zrobiło się zamieszanie, słychać było walenie w drzwi i polecenia. Była 22.30. „Założyć maski i wyjść – usłyszeliśmy. Na korytarzu stał lekarz i pielęgniarki. Oznajmił, że mamy koronawirusa w naszym sanatorium. Od tej chwili wszyscy przebywają w swoich pokojach. Nie wolno wychodzić na korytarz, a posiłki będą stawiane na wystawionych przed każdy pokój krzesłach. Powiedziano też, że rano będą robione wymazy, każdy ma wypełnić arkusz osobowy i położyć go na krześle. Przed wymazem nie wolno pić, jeść, palić i myć zębów” – takie były pierwsze polecenia.

Zofia i Kazimierz wrócili do pokoju i przeanalizowali, jaki bagaż został jeszcze w samochodzie. Pakowali się na cztery dni, nie mieli więc za dużo ubrań, na dodatek, zgodnie z prognozą pogody, zabrali tylko lekką odzież. W aucie zostały książki, gazety, część ubrań. Nie było już mowy, żeby je zabrać. Przed budynkiem sanatorium, na dwóch widocznych rogach, stały wozy policyjne, „niczym w stanie wojennym” – skojarzyła nasza rozmówczyni. „Pomyślałam, że jestem w paszczy lwa. Od początku pandemii piszę dziennik o Covidzie, to sobie wykrakałam. Wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy, jak traumatyczne to będzie doświadczenie”.

Następnego dnia do południa pobierano wymazy wszystkim kuracjuszom i członkom personelu. Zaraz później wszyscy dostali obfite, smaczne i urozmaicone śniadanie. „W pierwszy dzień była jeszcze obiadokolacja, ale już  od następnego dnia trzy posiłki. Z każdym dniem poprawiała się szybkość, punktualność  i jakość. Zawsze jest woda, dostajemy owoce,  jogurty,  co drugi dzień ciasto. Widzimy, że starają się spełniać nasze prośby co do jedzenia, ktoś prosi o kawę, cukier. Uzupełniane są brakujące leki. Co drugi dzień szparą pod drzwiami wsuwana jest kartka z wiadomościami, gdyż nie działają telefony wewnętrzne. Oferowane jest wsparcie psychologa,  można zamawiać książki i gazety” – wylicza kuracjuszka.

Wynik tekstu jako pierwszy otrzymał Kazimierz. Był ujemny. Była niedziela przed południem. Zofia i ich znajomi, Gabrysia i Ryszard, nadal czekali. Wyniki spływały powoli. „W nocy z niedzieli na poniedziałek położyłam się, ale sen nie przychodził. Po północy usłyszałam trzaskanie drzwiami za oknem. Wyszłam na balkon.  Na dole stały otwarte dwie karetki, a personel przebierał się w covidowe ubrania. Potem wyprowadzali ludzi z walizkami, pakunkami, wózkami inwalidzkimi. Ludzie w kombinezonach, jak ufoludki, pomagali prowadzić zarażonych kuracjuszy do karetek. To był przygnębiający widok. Tak po nocy, jak za komuny, kiedy było coś do ukrycia. Karetki kursowały tak do trzeciej nad ranem. Rano sąsiad na balkonie powiedział, że chorych wywieziono do izolatorium w Grudziądzu.  Po popołudniu zadzwoniła Gabrysia, że Ryszard jest dodatni.  A ja nadal nie miałam wyniku… Zaczęłam się  denerwować, przecież byliśmy razem na piwie,  jego dodatni wynik był później, niż ujemny Kazimierza. Zaczęłam myśleć, że pewnie później przychodzą wyniki zarażonych” – kontynuuje opowieść Zofia.  

Koronawirus na weselu / pexels

Było bardzo nerwowo. Znajoma Zofii zaczęła pakować męża na wyjazd. Ponieważ ma 79 lat i jest po operacji serca, zdecydowała się jechać na kwarantannę razem z nim. Rozpoczęła walkę, by pozwolono im odbyć kwarantannę w swoim domu. „Kiedy wieczorem nie było jeszcze mojego wyniku, stwierdziłam, że trzeba się spakować, bo jak dostanę wynik dodatni, ze strachu nie zabiorę potrzebnych rzeczy. Wyłożyłam na półki w szafie i na wieszak rzeczy Kazimierza. Pokazałam, gdzie co ma. Spakowana usiadałam przed komputerem do pisania, ale nie mogłam sklecić zdania. O 21.00 znów ruch na korytarzu i polecenie, by wyjść w maskach. Przebrane pielęgniarki  pukały do drzwi i trzymały w rękach wyniki. Był także i mój. Ujemny.”

„Czekanie na wynik jest trudne, w tej atmosferze naprawdę wolałabym mieć Covid-19 i przynajmniej wiedzieć, co będzie działo się dalej” – mówi pani Zofia. Kilka dni trwała walka z sanepidem o wyjazd do domu, by tam odbywać  kwarantannę, a nie w hotelowym pokoju. Zofia i Kazimierz mają do tego warunki, bo mają własny dom. Nie było o tym jednak mowy. Ostatecznie czekają na drugie badanie. Na środowych kartkach z informacjami dostali wytyczne, jak przygotować się do wymazu. Dostali zapewnienie, że wyniki otrzymają następnego dnia i jeśli będą ujemne, pojadą zdrowi do domu. Jeśli dodatnie, czeka ich izolacja, niewykluczone, że daleko od domu.”Szykują się kolejne nerwowe dni” – kończy rozmowę pani Zofia.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobieta ze szczepionką

Szczepienia dla wybranych. Co wiemy o sprawie zaszczepionych poza kolejnością ludzi kultury?

Kolejny przełom w walce z koronawirusem. Już ponad milion osób wyzdrowiało z COVID-19!

Kolejny przełom w walce z koronawirusem w Polsce. Już ponad milion osób wyzdrowiało z COVID-19!

W niedzielę ruszą szczepienia przeciw COVID-19. Jako pierwsza zaszczepiona zostanie Alicja Jakubowska – Naczelna Pielęgniarka CSK MSWiA

Biologiczna Bzdura Roku 2020 – znamy dziesiątkę nominowanych/ zdj. Jarosław Antoniak,Paweł Wrzecion, Andras Szilagyi/MW Media

Biologiczna Bzdura Roku 2020 – znamy dziesiątkę nominowanych

szczepionka pfizer

„Nie chcesz się szczepić? Płać w razie zachorowania!” – proponuje lek. Bartosz Fiałek

Policjant może zapukać w wigilię do naszych drzwi. Rzecznik KGP podkreśla, że jeśli pojawi się zgłoszenie o łamaniu obostrzeń, policja będzie musiała reagować

Policjant może zapukać w Wigilię do naszych drzwi. Rzecznik KGP podkreśla, że jeśli pojawi się zgłoszenie o łamaniu obostrzeń, policja będzie musiała reagować

Lekarka z fiolkami szczepionek

Medycy tańczą z radości spowodowanej pierwszą dostawą szczepionek na COVID-19

Sophie Turner

Sophie Turner: jeżeli ja mogę rodzić w maseczce, to ty możesz ją nosić w supermarkecie

Minister zdrowia Adam Niedzielski: po raz kolejny wprowadzamy kwarantannę narodową

Premier Mateusz Morawiecki: priorytetem jest zaszczepienie jak największej liczby osób

Katarzyna Tutko: pandemia koronawirusa a trauma

Katarzyna Tutko: Osoby, które doświadczyły pandemii, mogą przekazywać lęk swoim dzieciom. Może być dziedziczony z pokolenia na pokolenie, tak samo jak w przypadku wojny

„W obecnej sytuacji nie jesteśmy w stanie uciec od tego, od czego do tej pory uciekaliśmy. I nagle może się okazać, że jest super! Mamy naprawdę dobrych i mądrych ludzi blisko siebie” – mówi Marysia Organ, dziennikarka i blogerka

Paszporty dla zaszczepionych na COVID-19

Paszporty dla zaszczepionych na COVID-19. Będą niezbędne, by wejść na pokład samolotu?

Japonka

W Japonii więcej osób przez miesiąc popełniło samobójstwo niż zmarło na COVID-19 w 2020 roku. To przestroga dla świata!

Ważna zmiana w obowiązku noszenia masek

Ważna zmiana w obowiązku noszenia masek w pracy. Nie tylko biuro, ale też kuchnia i kantyna

Olbrzymie kolejki i tłumy w sklepach - tak wyglądał dzień otwarcia galerii handlowych. Gdzie reżim sanitarny?

Olbrzymie kolejki i tłumy w sklepach – tak wyglądał dzień otwarcia galerii handlowych. Gdzie reżim sanitarny?

Pielęgniarki i położne przekonują: jest nas wystarczająco dużo, żeby walczyć z pandemią. 30 tys. z nich nie jest zatrudnionych, jednak nie bez powodu

Pielęgniarki i położne przekonują: jest nas wystarczająco dużo, żeby walczyć z pandemią. Jednak 30 tys. z nich nie jest zatrudnionych. Dlaczego?

Lekarka siedzi zmęczona na podłodze

Jak wygląda sytuacja na SOR-ze w czasie pandemii? Lek. Bartosz Fiałek przytacza historie z dyżuru, nie pozostawiając złudzeń

Warszawskiej klubokawiarni zatrudniającej osoby z autyzmem grozi upadek. „Jesteśmy w tragicznej sytuacji. Bardzo prosimy o pomoc”

Warszawskiej klubokawiarni zatrudniającej osoby z autyzmem grozi upadek. „Jesteśmy w tragicznej sytuacji. Bardzo prosimy o pomoc”

Anna Wyszkoni przeszła koronawirusa. „Krew mnie zalewa, gdy czytam idiotyczne teorie odklejonych postaci zbyt elegancko nazywanych ‚koronasceptykami'”

Centro Servizi alla Persona Domenico Sartor

„Pokój przytulasów” w domu spokojnej starości – na przekór koronawirusowi!

kobieta w masce na twarzy

Nie będzie pełnego lockdownu. „Przed nami jeszcze długa wojna” – oznajmił Mateusz Morawiecki

Edyta Górniak

„Pozdrawiam serdecznie ze szpitala – ‚Statysta’ Don Gisu”. Marek Posobkiewicz odpowiada Edycie Górniak

„Szwedzi nie wzięli pod uwagę, że odporność stadną osiąga się stosunkowo wolno” – mówi prof. Maria Gańczak

Najpopularniejsze

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

smutna kobieta pakująca prezenty świąteczne

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

10 niezdrowych wieczornych nawyków

Ubrania, które nas trują. Sprawdź, dlaczego mogą być niebezpieczne

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Zimno jest zdrowe! Nie wierzysz? Oto 5 pożytków z niskich temperatur

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Jak oddychać? Proste ćwiczenie czyni cuda

Jak oddychać? Kasia Bem przedstawia proste ćwiczenie, które czyni cuda

poranne wstawanie

7 rzeczy, które ułatwią poranne wstawanie

Jak poprawić krążenie w nogach? Ćwiczenia, które warto wykonywać

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać