Przejdź do treści

Z życia jadalnego przystanku

Z życia jadalnego przystanku
Zdjęcie: The Edible Bus Stop
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim

The Edible Bus Stop to londyńska inicjatywa, która ma na celu przetworzenie miejskich nieużytków – zaniedbanych spłachetków ziemi i brzydkich, łysych klombów – w prawdziwe oazy miejskiej zieleni, w których mieszkańcy okolicznych domów uprawiają jadalne rośliny. Brzmi nierealnie, jeśli weźmiemy pod uwagę polskie doświadczenia z wspólnotowością, ale w stolicy Wielkiej Brytanii funkcjonuje z powodzeniem. Wydaje się bowiem, że ludzie, których wcześniej zaangażujemy w tworzenie czegoś, będą mieli wiele powodów, by się o tę rzecz – miejsce lub inicjatywę – troszczyć.

Zdjęcie: Przystanek w Lambeth w południowym Londynie, Źródło: Theediblebusstop.org

The Edible Bus Stop jest właściwie tylko swoistym banerem reklamowym – twórcy i ideolodzy tego przedsięwzięcia oryginalnie chcieli zawalczyć o to, by jedyny kawałek zieleni w ich okolicy nie został odsprzedany deweloperom. By zyskać argumenty w walce o tę przestrzeń, zachęcili sąsiadów do tzw. guerrilla gardeningu, czyli do „okupowania” nieużytku za pomocą sadzenia roślin. Pomysł upraw wzdłuż londyńskiej linii autobusowej nr 322 miał na celu rozsławienie kampanii na rzecz wspólnotowych miejskich ogrodów w Południowym Londynie. Tak się jednak złożyło, że stał się pełnoprawnym projektem, bo twórcy nie mogli nie zauważyć, jak dobrze wpływa na lokalne społeczności. Promotorzy idei The Edible Bus Stop uważają, że poczucie zaangażowania i możliwość wpłynięcia na kształt miejskiego krajobrazu może sprawiać, że ludzie staną się mniej agresywni i „wykorzenieni” ze swojej przestrzeni. „Wierzymy, że brutalny krajobraz tworzy brutalny światopogląd”, mówi Mak Gilchrist, była modelka i aktywistka The Edible Bus Stop (cytat za ogrodniczym blogiem Guardiana). Dlatego, jej zdaniem, ta inicjatywa ma szansę wpływać pozytywnie zwłaszcza na mieszkańców takich problematycznych dzielnic, jak te, które padły rok temu łupem grabieży w czasie sierpniowych zamieszek.

Myślicie, że takie projekty przydałyby się i na naszych przystankach autobusowych? Jeśli chcecie przypomnieć sobie, co dzieje się wokół nich, polecamy wystawę zdjęć Macieja Rawluka pt. „Przystanki polskie. Czyli oddolny design elementu infrastruktury punktowej systemu transportu zbiorowego“, którą dzięki Fundacji Bęc Zmiana do 5 września można oglądać w warszawskiej galerii Kordegarda.

Zdjęcie: Maciej Rawluk, Źródło: Funbec.eu

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Skąd takie wysokie temperatury w styczniu? Wyjaśniają Aleksandra i Piotr Stanisławscy

Skąd takie wysokie temperatury w styczniu i co to dla nas oznacza? Wyjaśniają autorzy profilu Crazy Nauka

„Kiedy jakaś marka mówi, że jest ekologiczna, to najczęściej jest to frazes. Nic nie jest ekologiczne, poza samą naturą”. O tym, jak kapitalizm robi z nas eko-idiotów, mówi Janusz Mizerny

Czy „depresja klimatyczna” istnieje? „Katastrofy pogodowe mogą poskutkować dużym kryzysem zdrowia psychicznego”

„Wierzono, że trzeba schować nożyk, bo grzyby się przed nim chowają”. O historii, tajemnicy i konsekwencjach narodowego grzybobrania

„Weekend w lesie wzmacnia układ odpornościowy na cały miesiąc. Przychodzisz i jesteś, a las cię wspiera” – mówi Maria Hawranek

„Takie historie dzieją się cały czas, tylko Odra jest na tyle dużą rzeką, że udało jej się przedrzeć do opinii publicznej” – mówi hydrolog i przyrodnik Piotr Bednarek

„Wyglądanie przez okno nie jest metodą badawczą”. O tym, dlaczego powodzie nie wykluczają suszy, mówi dr Sebastian Szklarek

Wyrzucasz liście tych warzyw do kosza? Zupełnie niepotrzebnie. To prawdziwa skarbnica witamin!

Kobieta stoi na pustyni

Czy na Ziemi zabraknie piasku? „Piasek jest drugim najbardziej eksploatowanym zasobem na świecie” – ostrzega ekoaktywistka Paulina Górska

„Nie idziemy do lasu zwiedzać, tylko wziąć w nim udział”. O wielkiej mocy lasoterapii mówi psychiatra i ekoterapeutka Katarzyna Simonienko

Kobieta

Szybkie marsze na poprawę humoru i lepszą kondycję

Kompostownik na balkonie? Tak, to możliwe! Sylwia Majcher wyjaśnia, jak się za to zabrać

Kompostownik na balkonie? Tak, to możliwe! Sylwia Majcher wyjaśnia, jak się za to zabrać

Tylko w Wielkiej Brytanii 8 mln dyń po Halloween, zamiast na talerz, trafia kosza. Sylwia Majcher podpowiada, jak ich nie marnować

Tylko w Wielkiej Brytanii 8 mln dyń w czasie Halloween trafia do kosza. Sylwia Majcher podpowiada, jak ich nie marnować

Natalia Budnik /fot. Karolina Zajączkowska

Natalia Budnik: Godzenie w mieście interesów ludzi, zwierząt i roślin jest bardzo trudne, ale za każdym razem trzeba negocjować ze sobą, z własnymi potrzebami, wygodą

Zioła w domu – jakie i jak uprawiać na parapecie lub balkonie

Deficyt przyrody – choroba cywilizacyjna naszych dzieci

Marta Jermaczek-Sitak: Żyjemy w coraz większym stresie, chaosie, lęku i próbujemy sobie z nim poradzić, „porządkując” przyrodę

Na co zwracać uwagę przy kupowaniu produktów ekologicznych? Tłumaczy Paulina Górska

Na co zwracać uwagę przy kupowaniu produktów ekologicznych? Tłumaczy Paulina Górska

Jak przechowywać warzywa i owoce latem oraz na zimę?

Prace w ogrodzie ciągle odkładasz na później? A to doskonała aktywność fizyczna

Kooperatywa spożywcza – jak to działa?

Kooperatywa spożywcza – co to jest, jak działa spółdzielnia?

Łąki są piękne, praktyczne i ekologiczne. Dzięki nim poprawia się dobrostan mieszkańców” – mówi Maciej Podyma z Fundacji Łąka

„Łąki są piękne, praktyczne i ekologiczne. Dzięki nim poprawia się dobrostan mieszkańców” – mówi Maciej Podyma z Fundacji Łąka

Las w 3D łagodzi stres? Dobra alternatywa na trudny czas kwarantanny?

Las w 3D łagodzi stres? Dobra alternatywa na trudny czas kwarantanny?

kobieta na siedząca na pniu drzewa

Zespół deficytu natury. O tym, jak nasze ciało i dusza chorują z powodu odcięcia od przyrody

×