Przejdź do treści

Miejskie ogrodnictwo

Miejskie ogrodnictwo
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Objawy odstawienia alkoholu. Jakie są korzyści z niepicia alkoholu?
8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce
Billie Eilish: straciłam fanów, bo ludzie boją się dużych piersi
Billie Eilish straciła fanów po tym, jak zmieniła wizerunek. „Ludzie boją się dużych cycków”
Festiwal filmowy tylko dla zaszczepionych
Polski festiwal filmowy tylko dla zaszczepionych. „Pragniemy zapewnić naszym uczestnikom bezpieczną i komfortową atmosferę”
Kobieta siedzi na łóżku z laptopem
Uważaj na fałszywy SMS o nałożonej kwarantannie. Mazowiecki sanepid ostrzega: nie klikajcie w podany link!

Miejskie ogrodnictwo to nie fanaberia znudzonych mieszczan ani snobistyczna zabawa w rolników. Własnoręczne uprawianie jadalnych roślin, nawet w małej skali, daje niesamowitą satysfakcję. Takie małe i większe farmy dają ludziom mieszkającym w mieście wytchnienie dla ducha, ale też sensowne profity ekonomiczne.

Krótka historia działki pracowniczej

Ogrody działkowe jako suplement przyrody w mieście oraz tanie źródło żywności pojawiły się wraz ze szczytem uprzemysłowienia miast – w połowie XIX wieku. Zakładane były na obrzeżach metropolii, a ich struktura często zachowała się do dzisiaj. Jednymi z najstarszych w Europie i na świecie są Ogrody Świętej Anny w Nottingham założone w 1840 r. Wciąż są użytkowane i traktowane jako dobro narodowe.

Działkę rozpropagował niemiecki ortopeda i miłośnik zdrowego stylu życia Daniel Schreber, a idea ogrodów schreberowskich szybko rozlała się na całą Europę. Z początku działka była traktowana jako zielone miejsce do aktywnego wypoczynku dla dzieci i młodzieży i właśnie taki charakter miał jego pierwszy ogród założony w 1860 roku w Lipsku. Z czasem, wraz z postępującym kryzysem i coraz większą biedą, działki stały się nieodzownym elementem niemieckiego krajobrazu wielkich miast przemysłowych. W Berlinie ta tradycja jest bardzo silna, w szczytowym momencie, tuż po drugiej wojnie światowej, było ich 200 tysięcy, z czego do dziś istniejące prawie 80 tysięcy nadal robi wrażenie.

Nasze pracownicze ogrody działkowe były zakładane na przełomie XIX i XX wieku i, tak jak w całej Europie, zaczęły na wiele pokoleń dostarczać ich użytkownikom miejsca do wypoczynku, ale też taniej żywności. Zwłaszcza w okresach kryzysów ekonomicznych i wojen te skrawki ziemi były oazami karmiącymi całe rodziny. W Anglii podczas II wojny światowej do uprawiania ogródków zachęcano hasłem „Dig for Victory” i nawet królowa Elżbieta II założyła warzywniak w ogrodach pałacu Buckingham.

Zdjęcia: stare brytyjskie plakaty z akcji „Dig for victory”

Królowa Anglii znowu kopie grządki

Co się stało, że wspomniana wyżej koronowana głowa znowu uprawia własne warzywa, a po drugiej stronie oceanu Michelle Obama zaorała trawniki wokół Białego domu i jada swoją własną ekologiczną sałatę? Po trosze kryzys zmuszający do szukania oszczędności, moda w jej najpozytywniejszym odcieniu, ale też rosnąca świadomość konieczności powrotu do choćby minimalnej samowystarczalności. W krajach anglosaskich coraz częściej przydomowe ogrody żegnają się z kosiarką, a witają ze szpadlem i sadzonkami warzyw. Ruchy ogrodnicze, jak np. amerykański Kitchen Gardeners International, pomagają w rozsiewaniu tej wspaniałej idei. Oszczędności, czyste, ekologiczne jedzenie – bo na małych obszarach najłatwiej o taką uprawę – i najprostszy, wręcz leczniczy kontakt z naturą: to korzyści, które dostrzega coraz więcej osób na całym świecie.

Nowoczesne podejście do uprawy owocuje rozwiązaniami, które zapaleńcy wdrażają w ubogich rejonach świata, gdzie istnieje problem niedożywienia. W Polsce urbanizacja ani gigantyczne monokulturowe farmy nie są aż tak rozwinięte. To, co wydaje się naszym problemem, czyli przewaga małych gospodarstw rodzinnych, staje się w tym kontekście wielką zaletą.

Źródło: www.obamafoodorama.blogspot.com

Uprawiać można prawie wszędzie

W mieście doskonałym miejscem na uprawę własnych warzyw może być nawet balkon, taras czy parapet. Jeśli nie wychodzą bezpośrednio na ruchliwą ulicę, nie ma żadnych przeszkód. Wystarczy dostosować ilość światła do wymagań poszczególnych roślin. W niewielkim metrażu doskonale sprawdzą się wszelkie odmiany miniaturowe oraz liściaste warzywa i zioła. Także rośliny rosnące w specjalnych nawadnianych z dołu pojemnikach udają się doskonale, co sama obserwuję w moim balkonowym ogrodzie na czwartym piętrze warszawskiej kamienicy. Świetnym pomysłem jest też system wiszących okiennych farm.

Jedynym problemem może być brak owadów niezbędnych do zapylania roślin. Ja ten problem rozwiązuję, biegając z pędzelkiem – w ten sposób sama zapylam moje miniogórki. Maleńki ogródek to też rewelacyjna sprawa dla dzieci. Bezpośredni kontakt z zieleniną może w cudowny sposób przekonać do konsumpcji zatwardziałych dziecięcych niejadków. Daje też możliwość całorocznej obserwacji życia małego biotopu.

Źródło:  http://http://kwiatuchi.org/

Artyści do ogrodów

Znane z licznych relacji amerykańskie ogrody na dachach to kolejny przykład na to, że miasto nie jest przestrzenią wrogą przyrodzie. W 1973 roku Liz Christy, amerykańska artystka i aktywistka, wraz z przyjaciółmi założyła pierwszy w Nowym Jorku ogród społeczny. Opuszczoną i zdewastowaną parcelę zamienili w tętniący życiem użytkowy ogród, który działa i służy lokalnej społeczności do dziś. Wspólny ogród sprzyja budowaniu więzi społecznych, bo integruje mieszkańców. Sławny Prinzessinnengarten w Berlinie zapewnia nie tylko jedzenie, ale też przestrzeń wymiany doświadczeń – imigranci, którzy często pochodzą z terenów wiejskich, są tam nauczycielami mieszczuchów i przekazują im wiedzę na temat uprawy. W Anglii, która kojarzy się z domkiem z ogródkiem, ogrody są terenem wielu ciekawych społecznych projektów, np. Towarzystwo Ogrodów Społecznych w Hammersmith prowadzi program nauki ogrodnictwa dla bezrobotnych, szkoli nauczycieli pod kątem zakładania małych ogrodów przy szkołach i przedszkolach, a nawet uczy, jak wytwarzać domowe kosmetyki z uprawianych ziół. Wszystko to jest wspierane przez lokalny samorząd i finansowane przez sponsorów.

Źródło:  http://http://kwiatuchi.org/

W Warszawie w tym roku powstały dwa takie ogrody. Pierwszy założył przy Pałacyku Konopackich kolektyw Precel, a drugi amerykańska artystka Juliette Delventhal, która w ramach stypendium w Centrum Sztuki Współczesnej zamieniła z przyjaciółmi trawnik wokół Zamku Ujazdowskiego w warzywniak. Oba projekty są świeże niczym nowalijki i trzeba im życzyć jak najbujniejszego rozwoju, tak by mogły dać dobry przykład sensowności takich działań. Warto przyłączyć się też do dzielnicowych akcji ogrodniczych grupy Kwiatuchi – duetu artystycznego skupionego wokół zielonej działalności w przestrzeni publicznej.

Żolibuh – Warszawa w kwiatach from kwiatuchi on Vimeo.

New York Farm City from Petrina TV on Vimeo.

Anna Niesterowicz: założycielka i redaktorka grupy Ogródkowanie bez Lukru

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Gdzie nie wyrzucać jedzenia?

Gdzie nie wyrzucać jedzenia? Niby to oczywiste, ale wiele osób wciąż nie ma pojęcia

„Dałyśmy się zrobić w bambuko. Ale właściwie to nie miałyśmy wyjścia”. Małgorzata Akkus o kulturze diety

„Pieniądze wkrótce nie będą mieć większego znaczenia: nie można jeść ani pić pieniędzy” – mówi Jonathan L. Ramsey

Greta Thunberg

„Ubrania pożyczam od znajomych”. Greta Thunberg na okładce pierwszego wydania „Vogue Scandinavia” krytykuje przemysł odzieżowy

Skąd (tak naprawdę) są twoje pamiątki z wakacji? Ekoaktywistka Kasia Wągrowska to sprawdziła!

Mateusz Kozielecki, socjolog i aktywista

„Chęć posiadania własnych dzieci, biologicznych, to jakiś element rasizmu, trochę nacjonalizmu, a trochę ma charakter przygotowywania się do wojny” – mówi Mateusz Kozielecki

Łukasz Łucza

Łukasz Łuczaj: Warkot kosiarek przez całe lato jest zbędny. Łąka koszona raz w roku produkuje prawie tyle tlenu, co las

Mikołaj Golachowski: W ekologii nie chodzi o ratowanie planety

Zioła w domu – jakie i jak uprawiać na parapecie lub balkonie

Korzystasz z hotelowych ręczników? Jagna Niedzielska wyjaśnia, dlaczego lepiej mieć swój

Kobieta

Endorfiny – co to za hormony i co je wytwarza?

Patrycja, freeganka, autorka bloga "Kids Busters" / Archiwum prywatne

Patrycja, freeganka: Świeże produkty lądują w śmieciach, bo etykieta została krzywo przyklejona

skakanka

Chemiczna skakanka. Raport: nawet 25 proc. przyrządów sportowych może zawierać niebezpieczne dla zdrowia substancje

freeganki, marnowanie jedzenia

„Żywność z kontenera to normalne jedzenie, choć jest na nim stygmat śmiecia” – mówi Marta Sapała

Acetat, cupro, ramia, mylo, pinatex. Agnieszka Pocztarska z „Czytamy etykiety” o niecodziennych materiałach

Marta Jermaczek-Sitak: Żyjemy w coraz większym stresie, chaosie, lęku i próbujemy sobie z nim poradzić, „porządkując” przyrodę

marnowanie jedzenia w Polsce / iStock

92 kg jedzenia rocznie wyrzuca przeciętny Polak! Ekoaktywistka o wynikach najnowszego badania dotyczącego marnowania jedzenia

noworodek

Kaya Szulczewska: antynatalizm wywodzi się z empatii i troski, nie jest przeciwko żyjącym, ani nawet pragnącym się rozmnożyć

Stres działa jak śmieciowe jedzenie. Dlaczego tak się dzieje?

filiżanka z herbatą

Recykling zużytych ekspresówek. Nie wyrzucaj, wykorzystaj

„Wybraliśmy bezdzietność!”, czyli kanadyjska akcja społeczna, która budzi spore emocje. Co mówi jedna i druga strona?

„Jedna planeta, jedno dziecko”, czyli kanadyjska akcja społeczna, która budzi spore emocje

Śmieci, źródło: Gettyimages.com

Żółty pojemnik na śmieci – czy wiesz, co i jak do niego wrzucać? Czytamy Etykiety wyjaśnia

Znaleźli w lesie sflaczały balonik z listem od młodej pary, który przeleciał 800 km. Teraz szerzą świadomość ekologiczną

Domowe tabletki do zmywarki – jak zrobić, jak używać?

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

5 ćwiczeń, które zredukują stres

Ćwiczenia na odstresowanie. Zobacz 5 ćwiczeń od trenerki fitness

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Po pracy nie masz już na nic siły? Oto 6 sposobów na odzyskanie energii wieczorem

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?