Przejdź do treści

Miejskie ogrodnictwo

Miejskie ogrodnictwo
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Ignoruj zagrożenia, pamiętaj o lansie, nadużywaj słońca…Sposobów na zepsuty urlop jest znacznie więcej!
Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi? Podpowiadamy!
6 związkowych pułapek. Często wpadamy w nie przez samych siebie
Stresujesz się? Poćwicz! Propozycje ćwiczeń
„Przestańmy pytać kobiet o to, czy są w ciąży. Często to po prostu wzdęcia” – apeluje ciałopozytywna instagramerka Danae Mercer

Miejskie ogrodnictwo to nie fanaberia znudzonych mieszczan ani snobistyczna zabawa w rolników. Własnoręczne uprawianie jadalnych roślin, nawet w małej skali, daje niesamowitą satysfakcję. Takie małe i większe farmy dają ludziom mieszkającym w mieście wytchnienie dla ducha, ale też sensowne profity ekonomiczne.

Krótka historia działki pracowniczej

Ogrody działkowe jako suplement przyrody w mieście oraz tanie źródło żywności pojawiły się wraz ze szczytem uprzemysłowienia miast – w połowie XIX wieku. Zakładane były na obrzeżach metropolii, a ich struktura często zachowała się do dzisiaj. Jednymi z najstarszych w Europie i na świecie są Ogrody Świętej Anny w Nottingham założone w 1840 r. Wciąż są użytkowane i traktowane jako dobro narodowe.

Działkę rozpropagował niemiecki ortopeda i miłośnik zdrowego stylu życia Daniel Schreber, a idea ogrodów schreberowskich szybko rozlała się na całą Europę. Z początku działka była traktowana jako zielone miejsce do aktywnego wypoczynku dla dzieci i młodzieży i właśnie taki charakter miał jego pierwszy ogród założony w 1860 roku w Lipsku. Z czasem, wraz z postępującym kryzysem i coraz większą biedą, działki stały się nieodzownym elementem niemieckiego krajobrazu wielkich miast przemysłowych. W Berlinie ta tradycja jest bardzo silna, w szczytowym momencie, tuż po drugiej wojnie światowej, było ich 200 tysięcy, z czego do dziś istniejące prawie 80 tysięcy nadal robi wrażenie.

Nasze pracownicze ogrody działkowe były zakładane na przełomie XIX i XX wieku i, tak jak w całej Europie, zaczęły na wiele pokoleń dostarczać ich użytkownikom miejsca do wypoczynku, ale też taniej żywności. Zwłaszcza w okresach kryzysów ekonomicznych i wojen te skrawki ziemi były oazami karmiącymi całe rodziny. W Anglii podczas II wojny światowej do uprawiania ogródków zachęcano hasłem „Dig for Victory” i nawet królowa Elżbieta II założyła warzywniak w ogrodach pałacu Buckingham.

Zdjęcia: stare brytyjskie plakaty z akcji „Dig for victory”

Królowa Anglii znowu kopie grządki

Co się stało, że wspomniana wyżej koronowana głowa znowu uprawia własne warzywa, a po drugiej stronie oceanu Michelle Obama zaorała trawniki wokół Białego domu i jada swoją własną ekologiczną sałatę? Po trosze kryzys zmuszający do szukania oszczędności, moda w jej najpozytywniejszym odcieniu, ale też rosnąca świadomość konieczności powrotu do choćby minimalnej samowystarczalności. W krajach anglosaskich coraz częściej przydomowe ogrody żegnają się z kosiarką, a witają ze szpadlem i sadzonkami warzyw. Ruchy ogrodnicze, jak np. amerykański Kitchen Gardeners International, pomagają w rozsiewaniu tej wspaniałej idei. Oszczędności, czyste, ekologiczne jedzenie – bo na małych obszarach najłatwiej o taką uprawę – i najprostszy, wręcz leczniczy kontakt z naturą: to korzyści, które dostrzega coraz więcej osób na całym świecie.

Nowoczesne podejście do uprawy owocuje rozwiązaniami, które zapaleńcy wdrażają w ubogich rejonach świata, gdzie istnieje problem niedożywienia. W Polsce urbanizacja ani gigantyczne monokulturowe farmy nie są aż tak rozwinięte. To, co wydaje się naszym problemem, czyli przewaga małych gospodarstw rodzinnych, staje się w tym kontekście wielką zaletą.

Źródło: www.obamafoodorama.blogspot.com

Uprawiać można prawie wszędzie

W mieście doskonałym miejscem na uprawę własnych warzyw może być nawet balkon, taras czy parapet. Jeśli nie wychodzą bezpośrednio na ruchliwą ulicę, nie ma żadnych przeszkód. Wystarczy dostosować ilość światła do wymagań poszczególnych roślin. W niewielkim metrażu doskonale sprawdzą się wszelkie odmiany miniaturowe oraz liściaste warzywa i zioła. Także rośliny rosnące w specjalnych nawadnianych z dołu pojemnikach udają się doskonale, co sama obserwuję w moim balkonowym ogrodzie na czwartym piętrze warszawskiej kamienicy. Świetnym pomysłem jest też system wiszących okiennych farm.

Jedynym problemem może być brak owadów niezbędnych do zapylania roślin. Ja ten problem rozwiązuję, biegając z pędzelkiem – w ten sposób sama zapylam moje miniogórki. Maleńki ogródek to też rewelacyjna sprawa dla dzieci. Bezpośredni kontakt z zieleniną może w cudowny sposób przekonać do konsumpcji zatwardziałych dziecięcych niejadków. Daje też możliwość całorocznej obserwacji życia małego biotopu.

Źródło:  http://http://kwiatuchi.org/

Artyści do ogrodów

Znane z licznych relacji amerykańskie ogrody na dachach to kolejny przykład na to, że miasto nie jest przestrzenią wrogą przyrodzie. W 1973 roku Liz Christy, amerykańska artystka i aktywistka, wraz z przyjaciółmi założyła pierwszy w Nowym Jorku ogród społeczny. Opuszczoną i zdewastowaną parcelę zamienili w tętniący życiem użytkowy ogród, który działa i służy lokalnej społeczności do dziś. Wspólny ogród sprzyja budowaniu więzi społecznych, bo integruje mieszkańców. Sławny Prinzessinnengarten w Berlinie zapewnia nie tylko jedzenie, ale też przestrzeń wymiany doświadczeń – imigranci, którzy często pochodzą z terenów wiejskich, są tam nauczycielami mieszczuchów i przekazują im wiedzę na temat uprawy. W Anglii, która kojarzy się z domkiem z ogródkiem, ogrody są terenem wielu ciekawych społecznych projektów, np. Towarzystwo Ogrodów Społecznych w Hammersmith prowadzi program nauki ogrodnictwa dla bezrobotnych, szkoli nauczycieli pod kątem zakładania małych ogrodów przy szkołach i przedszkolach, a nawet uczy, jak wytwarzać domowe kosmetyki z uprawianych ziół. Wszystko to jest wspierane przez lokalny samorząd i finansowane przez sponsorów.

Źródło:  http://http://kwiatuchi.org/

W Warszawie w tym roku powstały dwa takie ogrody. Pierwszy założył przy Pałacyku Konopackich kolektyw Precel, a drugi amerykańska artystka Juliette Delventhal, która w ramach stypendium w Centrum Sztuki Współczesnej zamieniła z przyjaciółmi trawnik wokół Zamku Ujazdowskiego w warzywniak. Oba projekty są świeże niczym nowalijki i trzeba im życzyć jak najbujniejszego rozwoju, tak by mogły dać dobry przykład sensowności takich działań. Warto przyłączyć się też do dzielnicowych akcji ogrodniczych grupy Kwiatuchi – duetu artystycznego skupionego wokół zielonej działalności w przestrzeni publicznej.

Żolibuh – Warszawa w kwiatach from kwiatuchi on Vimeo.

New York Farm City from Petrina TV on Vimeo.

Anna Niesterowicz: założycielka i redaktorka grupy Ogródkowanie bez Lukru

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobieta

Sylwia Majcher o suszy w Polsce: „Kolejne gminy wprowadzają ograniczenia przy korzystaniu z wody. A my często lejemy ją bezrefleksyjnie”

Dziewczynka gra w klasy na ulicy

„Potrzebujemy więcej zieleni. To nie jest już kwestia estetyki, a najlepszy sposób na ochronę przed katastrofalnymi skutkami upałów” – apeluje ekoaktywistka Paulina Górska

Bez marnowania. Kuchnia zero waste / pexels

Zostało ci mięso i warzywa z rosołu? Oto, jak możesz je wykorzystać

Ciężar mięśni vs. ciężar tłuszczu. Dlaczego waga nie zawsze jest miarodajna?

Ekologiczne pranie

Ekologiczne pranie – to łatwiejsze niż myślisz

„Dla współczesnych młodych ludzi ubranie w cenie hamburgera to codzienność”. O modowej bulimii mówi Katarzyna Zajączkowska

„Odpowiednio dobrane rośliny mogą stworzyć bardzo skuteczną barierę filtrującą zanieczyszczenia”. Co sadzić w domu i ogrodzie, by oddychać czystym powietrzem, mówi prof. Stanisław Gawroński

Wyrzucasz liście tych warzyw do kosza? Zupełnie niepotrzebnie. To prawdziwa skarbnica witamin!

„Nie idziemy do lasu zwiedzać, tylko wziąć w nim udział”. O wielkiej mocy lasoterapii mówi psychiatra i ekoterapeutka Katarzyna Simonienko

Dziewczyna zagląda do lodówki

7 sposobów, żeby przestać marnować jedzenie

Olej i patelnia

„Kanały skrywają wiele tajemnic. Jedną z nich są góry tłuszczu” – alarmuje biotechnolog Dawid Polak

Las jest miejscem, które koi Natalię

„Kiedy zaczyna się sezon, mam napięty grafik. Rośliny na mnie nie poczekają” — mówi Natalia Załęska-Pyć, Warmiaczka, która zakochała się w chwastach i ziołach

Mikroplastik we krwi / istock

Mikroplastik w ludzkiej krwi. Naukowcy odkryli go w niej po raz pierwszy. „Z pewnością uzasadnione jest zaniepokojenie”

Zdrowa sałatka

Masz zimową chandrę? Jej przyczyną może być dieta. Ekspertka radzi, co jeść, aby poprawić sobie nastrój

kobieta ćwiczy

„Nie traktuj odchudzania jako jedynego słusznego wyboru w drodze do zmiany nawyków. Popatrz na swoje ciało jak na maszynę, która potrzebuje paliwa” – apeluje Marta Stoberska

Rajstopy - jaki jest ich skład? / pexels

Jednorazowość na poziomie plastikowej słomki? Jagna Niedzielska o… rajstopach

freeganki, marnowanie jedzenia

„Żywność z kontenera to normalne jedzenie, choć jest na nim stygmat śmiecia” – mówi Marta Sapała

owoce w siatce

To będą bardzo drogie święta. Sylwia Majcher podpowiada, na jakich produktach nie warto oszczędzać, a jakie można kupić taniej

Kobieta leży na łóżku

Stres działa jak śmieciowe jedzenie. Dlaczego tak się dzieje?

"To nie konkurs piękności grobów, a święto pamięci o bliskich"

„To nie konkurs piękności grobów, a święto pamięci o bliskich”. Jagna Niedzielska apeluje, by ograniczyć ilość odpadów

Nie grab liście. "Jeże podczas jesieni budują domki, aby móc przetrwać mrozy. Te domki powstają z liści i innych materiałów pochodzenia roślinnego" - pisze Paulina Górska

„Zostaw te liście!” – apeluje Paulina Górska. Ekoaktywistka wyjaśnia, dlaczego grabienie jesiennych liści to niedobry pomysł

warzywa opakowane do mrożenia

W Polsce 9 mln ton artykułów spożywczych ląduje co roku w koszu, podczas gdy 2 mln ludzi żyje w skrajnym ubóstwie

Gdzie nie wyrzucać jedzenia?

Gdzie nie wyrzucać jedzenia? Niby to oczywiste, ale wiele osób wciąż nie ma pojęcia

„Dałyśmy się zrobić w bambuko. Ale właściwie to nie miałyśmy wyjścia”. Małgorzata Akkus o kulturze diety

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Jak dbać o nogi w podróży?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

×