Przejdź do treści

Fikcja na emocje? Aktywuj się w domu z książką w ręce

Fikcja na emocje? Aktywuj się w domu z książką w ręce
Fikcja na emocje? Aktywuj się w domu z książką w ręce Rawpixel.xom
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kobieta pisze na laptopie. Obok siedzi pies
Szczepienie na COVID-19 a dzień wolny od pracy. To „koszt, który może zostać przez firmy poniesiony”?
Lekarka
Czy respiratory zabijają a szczepionki to eksperyment „godny Hitlera”? Doktor Michał rozprawia się z teoriami koronasceptyków
szczepienia przeciw COVID-19
„Chcemy, aby od 10 maja każdy dorosły mógł zapisywać się na szczepienie” – zapowiada premier
„Karmazynowy przypływ i krwawa Mary”. Jak mówimy o okresie?
ratownik medyczny, pandemia
„Wasza ‘wolność’ i ‘spisek’ się kończy, kiedy nie możecie złapać tchu”. Ratownik o nagonce na medyków „zaangażowanych w pandemiczny spisek”

Bierzesz do ręki powieść. Czytasz, czytasz i nie możesz przestać. Wreszcie, gdy ją kończysz, twój umysł pada ze zmęczenia, z satysfakcją, ale jednak – pada. Treść niektórych powieści mózg potrafi przetwarzać bardzo aktywnie. Co więcej, każda z nich poszerza spektrum naszych emocji.

Wyobraź sobie, że trzymasz w rękach książkę o wdzięcznym tytule: Dziewczyna, która została podłączona (oryg. The Girl Who Was Plugged In) autorstwa James Tiptree Jr. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie to, że książka ta jest… zelektronizowana. Pokrywa ją 150 małych ledowych czujników świetlnych. Co więcej ‒ adekwatnie do tytułu – jest podłączona do twojego ciała. Masz na sobie czarną kamizelkę, która jest w stałej komunikacji z książką. Zaczynasz czytać i… twoje ciało mimowolnie poddaje się emocjom powieści. Czujniki książki świecą kolorem zależnym od nastroju bohatera. Gdy on się boi, ty też odczuwasz strach, bo twoja kamizelka, napełniając się powietrzem, lekko uciska klatkę piersiową. Gdy masz odczuć zakłopotanie, kamizelka ogrzewa ciało. W momencie podekscytowania bohatera odczujesz delikatne wibracje. I tak z każdą jego emocją. Emocjonalny klimat książki ma ci się w całości udzielić.

Projekt, o którym mowa, jest prototypem książki sensorycznej stworzonym przez naukowców z Instytutu Technologicznego w Massachusetts. Jego pomysłodawcy ‒ Felix Heibeck, Alexis Hope i Julie Legault – wyjaśniają, że to nowy sposób na przeżywanie literatury. Rodzi się zatem pytanie: czy sam mózg już nie wystarcza nam dla głębokiego przeżywania powieści? Czy musimy uciekać się do zaawansowanych technologii? Na szczęście ‒ uspokajają naukowcy ‒ mózg ma się bardzo dobrze, a codzienna fikcja sensoryczna pozostaje daleką futurystyczną wizją. Na razie wystarczy jedynie w przenośni podłączyć własny umysł i tradycyjny sposób czytania nadal będzie sprawdzał się fantastycznie. Jednak zaangażowanie mózgu w przeżywanie literatury zależy od tego, co czytamy.

kobieta na tarasie

Miejsce pierwsze: ambitna powieść

Od niedawna w świecie naukowym rozwija się nowa gałąź zwana neurobiologią literatury. Naukowców interesuje, dlaczego tak chętnie dajemy się porwać historiom innych oraz jak wtedy funkcjonuje mózg i co ma to wpływ.

David Comer Kidd i Emanuelle Castano z Nowojorskiej Szkoły Badań Społecznych badali zaangażowanie mózgu w różne rodzaje literatury. Uczestników w wieku 18‒75 lat podzielono na trzy grupy. Pierwsza grupa czytała książki nominowane do prestiżowej nagrody literackiej US National Book Award, w których wątki budowane są przez postaci o charakterach skomplikowanych i niejednoznacznych zachowaniach. Druga grupa miała przeczytać pozycje popularne – bestsellery serwisu Amazon.com, w których występowały postaci o charakterach dwubiegunowych i łatwych do oceny zachowaniach. Grupa trzecia nie czytała nic. Wszystkie grupy po przeczytaniu swoich tekstów poproszono o zidentyfikowanie rodzaju emocji danych twarzy. To standardowy test na empatię – ocenę zdolności współodczuwania i rozpoznawania emocji drugiej osoby. Grupa pierwsza, która czytała trudniejszą fikcję literacką, wypadła w teście najlepiej. Prawdopodobnie czytanie fabuły opartej na złożoności sytuacyjnej intensywniej angażuje umysł w pracę z tekstem i emocjami.

Kidd i Castano podobnych eksperymentów przeprowadzili kilka. Wszędzie wynik był zbliżony – trudniejsza lektura, np. dzieła Dostojewskiego lub Czechowa, bardziej angażowała mózg w przetwarzanie emocjonalne niż lżejsza lektura kryminałów G. Flynn, romansów R. Pilcher, s.f. R. Heinleina, a także reportaży i tekstów formy luźnej. Co ciekawe, grupy, które czytały właśnie cokolwiek innego od ambitnej literatury pięknej, w wynikach eksperymentalnych wypadały tak samo jak grupa, która nie przeczytała nic. A to dlatego, że w takich tekstach charakter literacki jest oczywisty w interpretacji. Krystyna Janda w rozmowie z cyklu „Po co żyjemy” w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu powiedziała, że jeśli aktor będzie miał za sobą lekturę m.in. Dostojewskiego i Czechowa, będzie potrafił na scenie wejść we wszystkie możliwe stany emocjonalne.

Czytanie – ciężka praca

Badacze z Uniwersytetu Emory w Atlancie w USA przez 19 dni prowadzili badania na 12 ochotnikach. Uczestnicy przez dziewięć wieczorów czytali jeden rozdział, tj. około 30 stron thrillera Roberta Harrisa Pompeja. Dobór książki był celowy – zdecydowała rozbudowana narracja. Każdego ranka, po wieczorze poprzedzającym czytanie, uczestnikom skanowano mózg czynnościowym rezonansem magnetycznym. Wynik badań po wieczorach czytelniczych pokazał wzmożoną aktywność kory skroniowej lewej półkuli mózgu ‒ części związanej z przetwarzaniem języka i mowy, a więc i z czytaniem. Efekt ten występował, oczywiście, w trakcie czytania, ale utrzymywał się także 12 godzin później. Ta część mózgu wciąż pracowała z tekstem. Jest to aktywność cieniowa neuronów, czyli ich podwyższone i przedłużone działanie.

Taką podwyższoną aktywność zauważono również w korze czuciowo-ruchowej mózgu. Tutaj mieści się tzw. homunkulus – planowy rozkład grup neuronalnych zbierających sygnały ruchowe i czuciowe (w tym bólu i dotyku) ze ściśle określonych części ciała. Na tej podstawie powstaje mentalny obraz naszego ciała, zostaje określona orientacja ciała w przestrzeni i jego relacja z otoczeniem. Znajdujące się tutaj neurony lustrzane umożliwiają wczucie się w sytuację drugiej osoby. Właśnie ta zdolność mózgu sprawia, że umysł dość łatwo daje się wciągnąć w fabułę i ‒ niemalże dosłownie – wskakuje do książki, a wtedy bardzo intensywnie aktywuje dwa powyższe obszary. Dlatego nie bez przyczyny po skończonym czytaniu literatury bywamy bardzo zmęczeni.

Kobieta przy liściach

Dlaczego fikcja wciąga?

Kidd i Castano uważają, że tak silne zaangażowanie mózgu możliwe jest tylko dzięki transportacji, tj. przeniesieniu umysłu wprost do fabuły książki – wyobrażeniu sobie, że naprawdę jest się wewnątrz historii. Idzie nam to całkiem łatwo, prawie odruchowo – książka nas po prostu wciąga. Jest łatwo dlatego, że to proces zupełnie bezpieczny – to zaangażowanie emocjonalne, które nie wymaga ochrony siebie ‒ i wchodzimy tam bez żadnych grożących nam konsekwencji. Poza tym silnie sympatyzujemy z bohaterem, bo jesteśmy z nim w relacji woli, a nie realnego zobowiązania. Fabuła jest fikcją. I proszę – już jesteśmy w środku akcji. Dzięki temu, że uczymy się przez doświadczanie, taka intensywna podróż mentalna jest podstawą naszych zmian poznawczych zachodzących w mózgu.

Doświadczanie rozbudowanych historii fabularnych rozwija i trenuje zdolność empatii. Profesor psychologii Raymond Mar z Uniwersytetu Toronto jasno stwierdza, że osoby, które więcej i chętniej czytają fikcję literacką, lepiej radzą sobie w sytuacjach społecznych, lepiej odczytują emocje innych, a więc i ich zamiary. Wyniki badań Mai Djikic z Uniwersytetu Toronto pokazały, że czytanie fikcji literackiej otwiera umysł. Przebadała 100 studentów. Jednej grupie poleciła przeczytać osiem literackich opowiadań, drugiej osiem analitycznych esejów. Następnie uczestnicy wykonali test odpowiedzi. Grupa literacka udzielała odpowiedzi niejednoznacznych, bardziej otwartych, nieoceniających pochopnie innych osób. Jest to efekt przekierowania ich myślenia na tryb otwarty, który w rzeczywistości jest raczej zdominowany przez tryb analityczny i oceniający.

Badania również dowodzą, że taki otwarty tryb myślenia można świadomie w sobie wyćwiczyć. Podobnie jak inteligencję emocjonalną. Jedyne, co trzeba zrobić, to trenować, czyli traktować umysł literaturą piękną. Bo trochę paradoksalnie fikcja (literacka) kształtuje nasze rzeczywiste postawy. Warunek jest jeden – musi to być porządna fikcja.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

Dziewczyna przed komputerem

Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim

Heroizm – definicja, psychologia. Co to jest?

Krytyk w tobie. Pozornie chce dla ciebie jak najlepiej, ale wcale nie jest twoim sprzymierzeńcem

Kobieta

Jak zmienić sposób, w jaki patrzymy na życie? Kasia Bem podaje klucz do szczęścia

Kobieta

Szczęśliwi czasu nie liczą – jak samopoczucie wpływa na długość życia?

Kobieta patrzy w górę

Zwalcz negatywne przekonania! Wyjdzie ci to na zdrowie!

Kobieta w białej koszuli przegląda się w lustrze. Ręce trzyma na górze, poprawia sobie coś we włosach

Co czujesz, kiedy widzisz siebie nagą w lustrze?

Wiosna jest cudowna i męcząca

Wiosna jest cudowna i męcząca. Sprawdź, co zrobić, by wiosenny paradoks nie stał się powodem frustracji

Kobieta z aparatem

Drobiazgi uszczęśliwiają. Mają większy wpływ na jakość życia, niż nam się wydaje

Sukces wpędza cię w zakłopotanie? Nie umiesz się nim chwalić? Skorzystaj z rad psychologa

Kobieta

Kiedy czekamy na miłość, awans i lepszą wersję nas samych, wiele tracimy. Kasia Bem radzi, jak żyć tu i teraz

Kobieta trenuje jogę

„Odpuść sobie”. Ale jak to zrobić? Kasia Bem zapewnia, że joga może w tym pomóc

Kobieta śmieje się

Kilka prostych rad, które sprawią, że moc pozostanie z wami przez cały dzień

„Gdybym bardziej w siebie wierzyła to…”. Jak wytrenować pewność siebie?

Kobieta za szybą

Ktoś cię skrzywdził i nie potrafisz o tym zapomnieć? Zamiast pielęgnować urazę, wybacz. Dla siebie!

5 mitów na temat pozytywnego myślenia

Dlaczego związki, które miały trwać całe życie, tak często się rozpadają?

Piramida potrzeb Maslowa – hierarchia ludzkich potrzeb

Kobieta stoi na ulicy

Ty czy twój mózg. Kto podejmie decyzje o tym, co dziś obejrzysz na Netfliksie?

Kobieta i mężczyzna leżą w łózku. Widać jedynie ich stopy

Konstruktywna awantura to nie oksymoron, czyli dlaczego czasem warto się porządnie pokłócić z partnerem

Dziewczynka ogląda pająka

Eksperci przyznają: ilu ludzi, tyle fobii. Skąd się biorą i jak się ich pozbyć?

Z każdym rokiem starsi. Jak pokonać lęk przed upływem czasu?

Życz mi szczęścia. Czyli czego?

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Leki plus alkohol to zawsze niebezpieczne związki? Sprawdź, które lekarstwa nie lubią się z wyskokowymi trunkami

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Chcesz przyspieszyć trawienie? Oto najlepsze ćwiczenia na poprawę metabolizmu

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kobieta ćwiczy

Chcesz dobrze zacząć dzień? Oto propozycje ćwiczeń na poranny rozruch

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki