Przejdź do treści

Fikcja na emocje? Aktywuj się w domu z książką w ręce

Fikcja na emocje? Aktywuj się w domu z książką w ręce
Fikcja na emocje? Aktywuj się w domu z książką w ręce Rawpixel.xom
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Zendaya
Zendaya wyznała, że social media wyzwalają u niej stany lękowe. „Staję się niespokojna, za dużo myślę i analizuję”
Trening interwałowy – fitnessowy must have! Na czym polega i dlaczego warto się w niego wkręcić?
Siatkarka
Katarzyna Skorupa o dyskryminacji kobiet w sporcie: Jesteśmy 'ładnym’ dodatkiem
Dziennikarka Anna Lalka wyznała, że padła ofiarą gwałtu. "Byłam przekonana, że zrobiłam coś złego"
Dziennikarka Anna Lalka wyznała, że padła ofiarą gwałtu. „Byłam przekonana, że zrobiłam coś złego”
Mężczyzna stoi przed lustrem
„Czy kiedykolwiek nazwałeś dziewczynę 'laską’? Albo zagwizdałeś na nią, gdy szła ulicą?”. Kampania „Nie bądź tym facetem” pokazuje, że seksistowskie żarty to nie podryw a przemoc!

Bierzesz do ręki powieść. Czytasz, czytasz i nie możesz przestać. Wreszcie, gdy ją kończysz, twój umysł pada ze zmęczenia, z satysfakcją, ale jednak – pada. Treść niektórych powieści mózg potrafi przetwarzać bardzo aktywnie. Co więcej, każda z nich poszerza spektrum naszych emocji.

Wyobraź sobie, że trzymasz w rękach książkę o wdzięcznym tytule: Dziewczyna, która została podłączona (oryg. The Girl Who Was Plugged In) autorstwa James Tiptree Jr. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie to, że książka ta jest… zelektronizowana. Pokrywa ją 150 małych ledowych czujników świetlnych. Co więcej ‒ adekwatnie do tytułu – jest podłączona do twojego ciała. Masz na sobie czarną kamizelkę, która jest w stałej komunikacji z książką. Zaczynasz czytać i… twoje ciało mimowolnie poddaje się emocjom powieści. Czujniki książki świecą kolorem zależnym od nastroju bohatera. Gdy on się boi, ty też odczuwasz strach, bo twoja kamizelka, napełniając się powietrzem, lekko uciska klatkę piersiową. Gdy masz odczuć zakłopotanie, kamizelka ogrzewa ciało. W momencie podekscytowania bohatera odczujesz delikatne wibracje. I tak z każdą jego emocją. Emocjonalny klimat książki ma ci się w całości udzielić.

Projekt, o którym mowa, jest prototypem książki sensorycznej stworzonym przez naukowców z Instytutu Technologicznego w Massachusetts. Jego pomysłodawcy ‒ Felix Heibeck, Alexis Hope i Julie Legault – wyjaśniają, że to nowy sposób na przeżywanie literatury. Rodzi się zatem pytanie: czy sam mózg już nie wystarcza nam dla głębokiego przeżywania powieści? Czy musimy uciekać się do zaawansowanych technologii? Na szczęście ‒ uspokajają naukowcy ‒ mózg ma się bardzo dobrze, a codzienna fikcja sensoryczna pozostaje daleką futurystyczną wizją. Na razie wystarczy jedynie w przenośni podłączyć własny umysł i tradycyjny sposób czytania nadal będzie sprawdzał się fantastycznie. Jednak zaangażowanie mózgu w przeżywanie literatury zależy od tego, co czytamy.

kobieta na tarasie

Miejsce pierwsze: ambitna powieść

Od niedawna w świecie naukowym rozwija się nowa gałąź zwana neurobiologią literatury. Naukowców interesuje, dlaczego tak chętnie dajemy się porwać historiom innych oraz jak wtedy funkcjonuje mózg i co ma to wpływ.

David Comer Kidd i Emanuelle Castano z Nowojorskiej Szkoły Badań Społecznych badali zaangażowanie mózgu w różne rodzaje literatury. Uczestników w wieku 18‒75 lat podzielono na trzy grupy. Pierwsza grupa czytała książki nominowane do prestiżowej nagrody literackiej US National Book Award, w których wątki budowane są przez postaci o charakterach skomplikowanych i niejednoznacznych zachowaniach. Druga grupa miała przeczytać pozycje popularne – bestsellery serwisu Amazon.com, w których występowały postaci o charakterach dwubiegunowych i łatwych do oceny zachowaniach. Grupa trzecia nie czytała nic. Wszystkie grupy po przeczytaniu swoich tekstów poproszono o zidentyfikowanie rodzaju emocji danych twarzy. To standardowy test na empatię – ocenę zdolności współodczuwania i rozpoznawania emocji drugiej osoby. Grupa pierwsza, która czytała trudniejszą fikcję literacką, wypadła w teście najlepiej. Prawdopodobnie czytanie fabuły opartej na złożoności sytuacyjnej intensywniej angażuje umysł w pracę z tekstem i emocjami.

Kidd i Castano podobnych eksperymentów przeprowadzili kilka. Wszędzie wynik był zbliżony – trudniejsza lektura, np. dzieła Dostojewskiego lub Czechowa, bardziej angażowała mózg w przetwarzanie emocjonalne niż lżejsza lektura kryminałów G. Flynn, romansów R. Pilcher, s.f. R. Heinleina, a także reportaży i tekstów formy luźnej. Co ciekawe, grupy, które czytały właśnie cokolwiek innego od ambitnej literatury pięknej, w wynikach eksperymentalnych wypadały tak samo jak grupa, która nie przeczytała nic. A to dlatego, że w takich tekstach charakter literacki jest oczywisty w interpretacji. Krystyna Janda w rozmowie z cyklu „Po co żyjemy” w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu powiedziała, że jeśli aktor będzie miał za sobą lekturę m.in. Dostojewskiego i Czechowa, będzie potrafił na scenie wejść we wszystkie możliwe stany emocjonalne.

Czytanie – ciężka praca

Badacze z Uniwersytetu Emory w Atlancie w USA przez 19 dni prowadzili badania na 12 ochotnikach. Uczestnicy przez dziewięć wieczorów czytali jeden rozdział, tj. około 30 stron thrillera Roberta Harrisa Pompeja. Dobór książki był celowy – zdecydowała rozbudowana narracja. Każdego ranka, po wieczorze poprzedzającym czytanie, uczestnikom skanowano mózg czynnościowym rezonansem magnetycznym. Wynik badań po wieczorach czytelniczych pokazał wzmożoną aktywność kory skroniowej lewej półkuli mózgu ‒ części związanej z przetwarzaniem języka i mowy, a więc i z czytaniem. Efekt ten występował, oczywiście, w trakcie czytania, ale utrzymywał się także 12 godzin później. Ta część mózgu wciąż pracowała z tekstem. Jest to aktywność cieniowa neuronów, czyli ich podwyższone i przedłużone działanie.

Taką podwyższoną aktywność zauważono również w korze czuciowo-ruchowej mózgu. Tutaj mieści się tzw. homunkulus – planowy rozkład grup neuronalnych zbierających sygnały ruchowe i czuciowe (w tym bólu i dotyku) ze ściśle określonych części ciała. Na tej podstawie powstaje mentalny obraz naszego ciała, zostaje określona orientacja ciała w przestrzeni i jego relacja z otoczeniem. Znajdujące się tutaj neurony lustrzane umożliwiają wczucie się w sytuację drugiej osoby. Właśnie ta zdolność mózgu sprawia, że umysł dość łatwo daje się wciągnąć w fabułę i ‒ niemalże dosłownie – wskakuje do książki, a wtedy bardzo intensywnie aktywuje dwa powyższe obszary. Dlatego nie bez przyczyny po skończonym czytaniu literatury bywamy bardzo zmęczeni.

Kobieta przy liściach

Dlaczego fikcja wciąga?

Kidd i Castano uważają, że tak silne zaangażowanie mózgu możliwe jest tylko dzięki transportacji, tj. przeniesieniu umysłu wprost do fabuły książki – wyobrażeniu sobie, że naprawdę jest się wewnątrz historii. Idzie nam to całkiem łatwo, prawie odruchowo – książka nas po prostu wciąga. Jest łatwo dlatego, że to proces zupełnie bezpieczny – to zaangażowanie emocjonalne, które nie wymaga ochrony siebie ‒ i wchodzimy tam bez żadnych grożących nam konsekwencji. Poza tym silnie sympatyzujemy z bohaterem, bo jesteśmy z nim w relacji woli, a nie realnego zobowiązania. Fabuła jest fikcją. I proszę – już jesteśmy w środku akcji. Dzięki temu, że uczymy się przez doświadczanie, taka intensywna podróż mentalna jest podstawą naszych zmian poznawczych zachodzących w mózgu.

Doświadczanie rozbudowanych historii fabularnych rozwija i trenuje zdolność empatii. Profesor psychologii Raymond Mar z Uniwersytetu Toronto jasno stwierdza, że osoby, które więcej i chętniej czytają fikcję literacką, lepiej radzą sobie w sytuacjach społecznych, lepiej odczytują emocje innych, a więc i ich zamiary. Wyniki badań Mai Djikic z Uniwersytetu Toronto pokazały, że czytanie fikcji literackiej otwiera umysł. Przebadała 100 studentów. Jednej grupie poleciła przeczytać osiem literackich opowiadań, drugiej osiem analitycznych esejów. Następnie uczestnicy wykonali test odpowiedzi. Grupa literacka udzielała odpowiedzi niejednoznacznych, bardziej otwartych, nieoceniających pochopnie innych osób. Jest to efekt przekierowania ich myślenia na tryb otwarty, który w rzeczywistości jest raczej zdominowany przez tryb analityczny i oceniający.

Badania również dowodzą, że taki otwarty tryb myślenia można świadomie w sobie wyćwiczyć. Podobnie jak inteligencję emocjonalną. Jedyne, co trzeba zrobić, to trenować, czyli traktować umysł literaturą piękną. Bo trochę paradoksalnie fikcja (literacka) kształtuje nasze rzeczywiste postawy. Warunek jest jeden – musi to być porządna fikcja.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Katarzyna Glinka: Jestem WWO

Katarzyna Glinka: Jestem WWO. Z tym po prostu trzeba nauczyć się żyć

"Krytyka w gabinetach specjalistów w żadnym, ale to absolutnie w żadnym przypadku, nie pobudza do zmiany". Karla Orban mówi, dlaczego tak często tam się z nią stykamy i co sprawia, że jest nieskuteczna

„Krytyka w gabinetach specjalistów w żadnym przypadku nie pobudza do zmiany”. Karla Orban mówi, dlaczego tak często tam się z nią stykamy

Zerwij z „czy zasługuję?” i ciesz się życiem. Jesteś tego warta!

Efekt aureoli

Oceniasz innych „od pierwszego wejrzenia”? To tzw. efekt aureoli

Dorota Minta, psycholożka, psychoterapeutka

„PTSD z pracy? Znam takie przypadki” – mówi Dorota Minta, psycholożka i psychoterapeutka

Neofilia, czyli na tropie nowych wrażeń. Czym jest i jak nie wpaść w jej pułapkę?

HELLO PIONIERKI: Jak Józefa Kodisowa otwierała drzwi polskim filozofkom i psycholożkom, znosząc „ćmiakanie” kolegów-studentów

Dwie kobiety

Wampiry energetyczne – objawy, cechy. Jak się bronić?

Usprawnij swoją koncentrację! Neurolog radzi, jak bezboleśnie zejść z obłoków na ziemię/fot. Pexels

Usprawnij swoją koncentrację! Neurolog radzi, jak bezboleśnie zejść z obłoków na ziemię

„Dałyśmy się zrobić w bambuko. Ale właściwie to nie miałyśmy wyjścia”. Małgorzata Akkus o kulturze diety

Daria Abramowicz, psycholożka sportu

„Niepowodzenie w sporcie czy w pracy to nie jest informacja o nas – że jesteśmy słabi, gorsi, mniej wartościowi” – tłumaczy Daria Abramowicz, psycholożka sportu

6 związkowych pułapek

6 związkowych pułapek. Często wpadamy w nie przez samych siebie

Psycholożka Małgorzata Pawlińska

„Dziś wrażliwość kojarzy się ze słabością. Tymczasem dawniej u boku dobrego władcy często stał wysoko wrażliwy doradca” – mówi Małgorzata Pawlińska

Wykreśl ze swojego słownika wyrażenie "Uśmiechnij się". "Uśmiech nie jest lekiem na smutki i nie leczy z depresji"

Wykreśl ze swojego słownika zdanie „Uśmiechnij się”. „Uśmiech nie jest lekiem na smutki i nie leczy z depresji”

Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka

„Granica między żartem a bierną agresją jest bardzo cienka” – ostrzega Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka

„Leniwe i niepokorne żony są pożądane w dzisiejszych czasach. To one przebiją sufity dla naszych córek” – uważa Małgorzata Gilmajster, psycholożka i mediatorka

Urszula Dąbrowska/ fot. M. Dąbrowski)

„Największy lęk pandemii? To, że się skończy”. Jak introwertycy wracają do życia po izolacji?

Co widzimy w lustrze? Porównujemy, jak oceniają siebie kobiety i mężczyźni

„Konsekwencje pracoholizmu to wyczerpanie fizyczne i emocjonalne”. Kiedy za bardzo kochasz swoją pracę?

„Chłopaki nie płaczą”? Wyjaśniamy, dlaczego już nikt nigdy nie powinien tak mówić

Nie wypada? A właśnie że wypada!

Dlaczego poniedziałki są takie ciężkie? Wyjaśnia psycholożka dr Milena Marczak

Dlaczego poniedziałki są takie ciężkie? Wyjaśnia psycholożka dr Milena Marczak

Kobieta siedzi na pomoście

Warsztaty milczenia. Kasia Bem tłumaczy, jak działa potęga ciszy

Rozmawiasz? Nie przerywaj, nie kończ czyjejś myśli i nie mów za innych

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

Po pracy nie masz już na nic siły? Oto 6 sposobów na odzyskanie energii wieczorem

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność