Przejdź do treści

Facebook ‒ zupka chińska dla mózgu

Facebook ‒ zupka chińska dla mózgu
Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Dominika Cibulkova
Tenisistka zaszczepiła się poza kolejnością. By „odpracować” swój błąd, zgłosiła się do pomocy jako wolontariuszka
Dlaczego lepiej używać szklanej butelki dla dzieci zamiast plastikowej? Wyjaśnia chemiczka Sylwia Panek
Dlaczego lepiej używać szklanej butelki dla dzieci zamiast plastikowej? Wyjaśnia chemiczka Sylwia Panek
Elektrolity – sprawdź, czego jeszcze o nich nie wiesz
Matka z córką rzucają confetti
Nie namawiaj córki do bycia bardziej śmiałą. „Próba zmieniania temperamentu na siłę może być szkodliwa”
męska grypa
„Męska grypa” to nie wymysł. Winny jest prawdopodobnie testosteron

Człowiek może utrzymywać w miarę trwałe relacje społeczne z mniej więcej 150 innymi osobami. Jeśli przekracza tę granicę, to zwykle kosztem jakości. Relacje stają się płytsze i gorsze. A jeśli dodatkowo są wirtualne, dla mózgu stają się tym, czym chińskie zupki są dla żołądka. Działającą powoli trucizną.  

Za każdym razem, gdy Facebook powiadamia nas o jakimś „lajku”, to przez nasze jądro półleżące przebiegają impulsy. To ważny element układu nagrody, którego zadaniem jest dawanie nam przyjemności i pobudzanie do zachowań poszukiwawczych. Zwykle kieruje nas w stronę tego, co dla nas dobre. Szczególnie lubi pieniądze, seks, jedzenie i sygnały świadczące o tym, że inni nas lubią. Jednak nie jest to układ doskonały i łatwo go oszukać. Robią to używki. I robi to Facebook, którego siłą jest to, że ludzki układ nagrody reaguje na sygnały świadczące o społecznej akceptacji.

W pogoni za „lajkami”

Dar Meshi z Freie Universität umieścił 31 ochotników – po kolei oczywiście – w skanerze fMRI. Zrobił to w czasie, gdy ci korzystali z Facebooka, a szczególną uwagę zwracał na to, co się dzieje, kiedy ich posty mogą liczyć na pozytywne reakcje. Okazało się, że kiedy tylko takie się pojawiały, ich jądro półleżące zaczynało się żarzyć. Co oznacza tyle, że odczuwali przyjemność. To jednak nie wszystko, bo okazało się także, że reakcje generują zachowania poszukiwawcze. Autor badań mówił tak: „Odkryliśmy, że obserwując, jak silna jest reakcja czyjegoś mózgu na sygnały społeczne, możemy przewidzieć, jak często ten ktoś będzie korzystał z Facebooka poza laboratorium”. Mówiąc krótko, im bardziej w skanerze świecił się układ nagrody, tym więcej życia człowiek poświęcał, polując na „lajki”. Wszystko dlatego, że oznaczają one niewielki zastrzyk dopaminy dla mózgu. Każdy zastrzyk to motywacja, by szukać kolejnego. A jak znaleźć kolejny? No cóż. Skoro to pozytywne reakcje na nasze posty go zapewniają, to trzeba… umieszczać posty. I czekać. Kiedy brak reakcji, to próbować do skutku i uczyć się, co trzeba robić, żeby inni nas „lajkowali”, bo przecież nie można powiedzieć, że lubili. Trzeba też zadbać, żeby innych było dużo albo bardzo dużo. Wiadomo. To zwiększa szansę na „lajka”.

Znajomi nieznajomi

Dlatego średnia liczba facebookowych znajomych „na osobę” wynosi 338. Nie więcej tylko dlatego, że korzystają z niego też starsi i rozsądniejsi ludzie, którzy wśród znajomych mają tylko… znajomych. W grupie wiekowej 1829 średnia liczba przyjaciół to… ponad 500. Dla „lajków” dobrze. Jednak dla mózgu za dużo i idzie za tym niszczący psychologiczny efekt. Jest tak, ponieważ nasz mózg jest zdolny do w miarę sensownego utrzymywania 150 relacji. To liczba, której nie wziąłem z sufitu. Ani nawet nie z „literatury poradnikowej”. To tak zwana liczba Dunbara. Nazwano ją tak od nazwiska antropologa z Oksfordu, który wykorzystał to, że wielkość grup u różnych gatunków naczelnych jest stała i zależy od objętości kory nowej, oraz policzył, na jak duże grupy pozwala nasz mózg. Wyszło mu, że naturalne ludzkie stado liczyłoby 148 osób (zwyczajowo zaokrągla się do 150). Choć są i tacy, którzy z liczby Dunbara robią widełki Dunbara i mówią o od 100 do 250 znajomych, z którymi rzeczywiście możemy się znać. Ważne jest jednak nie to, czy jest to 100, czy 200, ale to, że większej liczby relacji po prostu „nie ogarniamy”. Dotąd zresztą nie musieliśmy tego robić, bo 150 to bardzo dużo. Zmienił to dopiero internet.

W pogoni za „szczęściem”

Facebook ‒ zupka chińska dla mózgu

Efekt jest taki, że więcej relacji to płytsze relacje. W tym wypadku są to też relacje okrojone z tego, co istotne. Nie ma w nich na przykład przypadkowości, spontaniczności i miejsca na błędy. Pisząc, możemy wszystko kontrolować. Pojawia się forma komunikacji, która jest w rzeczywistości autoprezentacją. Wybieramy to, co się spodoba i pokaże nas z dobrej strony, bo… „lajki” pobudzają nasz układ nagrody. Odpada to, co decyduje o tym, że my to my. To dlatego Facebook jest światem szczęśliwych ludzi, którzy mają szczęśliwe dzieci, jeżdżą na szczęśliwe wakacje, gdzie jedzą w szczęśliwych restauracjach obsługiwani przez szczęśliwych kelnerów. A już w ogóle najbardziej szczęśliwi są podczas szczęśliwych egzotycznych delegacji, bo nawet pracę mają szczęśliwą.

Niestety z tego „szczęścia” nic dobrego nie wynika. Po pierwsze dlatego, że kiedy u innych ciągle widzimy więcej szczęścia niż u siebie, to spada nam samoocena i zadowolenie z tego, co sami mamy (nawiasem mówiąc, badania Hanny Krasnovej pokazały, że im więcej czasu spędzamy na Facebooku, tym wyższy mamy poziom zazdrości). Po drugie, myślenie o tym, co w nas się spodoba i da „lajka”, powoduje, że stajemy się narcyzami, a to niezbyt dobra cecha. Po trzecie i najważniejsze nasz mózg nie jest w stanie zaspokoić swojej potrzeby relacji społecznych ich wirtualną namiastką. Ta jest bowiem dla niego tym, czym zupki chińskie są dla żołądka. Powolną trucizną, która niby zaspokaja głód, ale w rzeczywistości nie ma żadnych wartości odżywczych. Efektem jest to (tym razem badania Ethana Krossa), że powoli wzrasta u nas poziom depresji i poczucia samotności.

Rozumiem, że decyzja podjęta? Ale zanim skasujecie konto na FB, nie zapomnijcie zalajkować Hello Zdrowie! O tutaj.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

pandemia i lockdown sprzyjają alkoholizmowi

Im więcej czasu spędzamy i pracujemy w domu, tym więcej pijemy – wynika z badania

Silne nogi to silny mózg? Sprawdź, co mówią badania

Anna Golan, psycholog i seksuolog kliniczny

„Słowa uwodzą i to bardzo skutecznie. Zwracajcie uwagę, jak mówicie do swoich partnerów seksualnych” – Anna Golan o sapioseksualizmie

Zapominasz? To znak, że z twoim mózgiem wszystko jest w porządku

Kobieta siedzi przy biurku

Trening mózgu – ćwiczenia. Jak efektywnie ćwiczyć umysł?

Zrelaksowana dziewczyna

ASMR – orgazm dla mózgu. Jak to działa i na co może pomóc?

Ciągły stres niszczy ci życie. Sprawdź, jak go okiełznać!

Kobiecy mózg – jaki jest naprawdę?

Kooperatywa spożywcza – jak to działa?

Kooperatywa spożywcza – co to jest, jak działa spółdzielnia?

6 skutecznych sposobów na sprawny umysł i poprawę pamięci

Mózg na różowym tle

Mózg po ciąży – czy się kurczy? Badania, zmiany

Wiesz, co lubi twój mózg? Dowiedz się, co mu służy a co szkodzi

Wiesz, co lubi twój mózg? Dowiedz się, co mu służy a co szkodzi

Fikcja na emocje? Aktywuj się w domu z książką w ręce

Fikcja na emocje? Aktywuj się w domu z książką w ręce

lustrzane neurony

Lustrzany mózg, czyli zachowania zaraźliwe

„To, że przeżyłam, to cud, ale to, że urodziłam syna, to kilka cudów. Medycyna nie brała tego pod uwagę. Dziecko jest najpotężniejszą motywacją do życia” – mówi Iwona Mazur, która 25 lat temu doznała stłuczenia pnia mózgu

kobieta ogląda tv

Co telewizja robi z naszym mózgiem? Od jej oglądania stajemy się głupsi?

szklanki z wodą

Dlaczego zimą szybciej się odwadniamy?

Kinaza kreatynowa — definicja, działanie, wskazania do badania i dolegliwości

Kinaza kreatynowa – czym jest, działanie, wskazania do badania i dolegliwości

Uśmiech i jego wpływ na mózg oraz samopoczucie

Uśmiech sposobem na atrakcyjność i zdrowie

Jak wygląda życie po udarze

„Potwornie bolało mnie dosłownie wszystko. Potem mąż mi opowiadał, że nie dawałam się dotknąć, bo dosłownie wyłam z cierpienia” – mówi 30-letnia Natalia, która przeszła udar mózgu

Chodzenie boso – naładuj się prosto z natury

Przełom w świecie nauki! Uniwersytet Technologiczny w Eindhoven zatrudni wyłącznie kobiety

„Kosmos dla dziewczynek” – przeczytaj wywiad z Barbarą Pietruszczak, jedną z twórczyń magazynu

W ciąży mózg kobiety się… kurczy. Poznaj 5 zaskakujących faktów dotyczących kobiecego ciała

Najpopularniejsze

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

smutna kobieta pakująca prezenty świąteczne

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

10 niezdrowych wieczornych nawyków

Ubrania, które nas trują. Sprawdź, dlaczego mogą być niebezpieczne

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Zimno jest zdrowe! Nie wierzysz? Oto 5 pożytków z niskich temperatur

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

poranne wstawanie

7 rzeczy, które ułatwią poranne wstawanie

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Jak poprawić krążenie w nogach? Ćwiczenia, które warto wykonywać

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm